Absurdy poprawności politycznej.

Co się odpierdala na tych wysepkach u nich to głowa mała. Tam naprawdę jeszcze trochę i dojdzie do wojny domowej :benny:

Szalony ten świat, ciekawy i straszny. Chciałbym wiedzieć jaka jest prawda, czy to tylko splot nieudolności rządów i zbytniej wiary w synkretyzm kulturowy.
Czy to naprawdę działania świadome by wprowadzić Orwellowski stan rzeczy, i pod pozorem bezpieczeństwa dla "wszystkich" stworzyć dyktat i państwo totalitarne w kontroli.
 
Co się odpierdala na tych wysepkach u nich to głowa mała. Tam naprawdę jeszcze trochę i dojdzie do wojny domowej :benny:

Szalony ten świat, ciekawy i straszny. Chciałbym wiedzieć jaka jest prawda, czy to tylko splot nieudolności rządów i zbytniej wiary w synkretyzm kulturowy.
Czy to naprawdę działania świadome by wprowadzić Orwellowski stan rzeczy, i pod pozorem bezpieczeństwa dla "wszystkich" stworzyć dyktat i państwo totalitarne w kontroli.
2 opcja
 
Co się odpierdala na tych wysepkach u nich to głowa mała. Tam naprawdę jeszcze trochę i dojdzie do wojny domowej :benny:

Szalony ten świat, ciekawy i straszny. Chciałbym wiedzieć jaka jest prawda, czy to tylko splot nieudolności rządów i zbytniej wiary w synkretyzm kulturowy.
Czy to naprawdę działania świadome by wprowadzić Orwellowski stan rzeczy, i pod pozorem bezpieczeństwa dla "wszystkich" stworzyć dyktat i państwo totalitarne w kontroli.
Tam musi dojść do wojny domowej, nie ma innej drogi. Tych ludzi trzeba jak nie da się deportować i zamknąć w izolacji (nie da się to raz, dwa koszt utrzymania tej hołoty, ciągle rosnącej w siłę) to zabić, inaczej całe życie biali mieszkańcy i ich dzieci będę się oglądali za ramię idąc po bułki do sklepu. A jak się jeszcze rozmnożą to już nawet po bułki nie wyjdą. Zabić trzeba też osoby na górze udające, że nic się nie dzieje a biali to rasiści takich jak Starrmer.
Można się dalej okłamywać, że wariactwa piszę, ale taka jest niewygodna prawda.

Załóżmy na poczet analizy, że nie uda się ich z kraju wypierdolić (za drogo, za wolno i tak dalej) jakie pozostają opcje?
Dajmy na to, niech policja dostanie zgodę na strzelanie i zabijanie w trakcie/po zbrodniach tych ludzi. Ile jeszcze rocznie białych młodych ludzi musi umrzeć ile kobiet być zgwałconych i poniżonych.
Kilkudziesięciu zabiją, ale rozpłód będzie trwał w najlepsze, dalej nie będzie asymilacji, a nienawiść będzie tylko rosła. W szkołach dalej białe dzieci będą bite, gnębione, poniżane, tłamszone, jaka czeka ich przyszłość w kraju w większości muzułmańskim? Przy ludziach, którzy z samego faktu tej pojebanej sekty, nienawidzą ich dogłębnie i gardzą nimi.
Trzeba zrozumieć, że jak z szerszeniami, nie da się żyć pod jednym dachem tak z pustynnymi wyznawcami islamu.
Chyba, że biały człowiek nie ma prawa czuć się dobrze i bezpiecznie we własnym kraju. I to jest kluczowy pytanie, które tu się powinno zadawać.

Edit: a na początek odebrać wszystkie prawa i przywileje takie jak zasiłki, mieszkania, służbę zdrowia (ten dzikus co chciał obciąć irolowi łeb w ten sam dzień będąc niedługo na wyspach dostał się na badania prześwietlenie radiologiczne, przeciętny irlandczyk czeka na to dwa lata). Potraktować islam nie jako religię a jako ideologię zbrodniczą, którą islam tak naprawdę jest - niewykonalne.
 
Last edited:
Tam musi dojść do wojny domowej, nie ma innej drogi. Tych ludzi trzeba jak nie da się deportować i zamknąć w izolacji (nie da się to raz, dwa koszt utrzymania tej hołoty, ciągle rosnącej w siłę) to zabić, inaczej całe życie biali mieszkańcy i ich dzieci będę się oglądali za ramię idąc po bułki do sklepu. A jak się jeszcze rozmnożą to już nawet po bułki nie wyjdą. Zabić trzeba też osoby na górze udające, że nic się nie dzieje a biali to rasiści takich jak Starrmer.
Można się dalej okłamywać, że wariactwa piszę, ale taka jest niewygodna prawda.

Załóżmy na poczet analizy, że nie uda się ich z kraju wypierdolić (za drogo, za wolno i tak dalej) jakie pozostają opcje?
Dajmy na to, niech policja dostanie zgodę na strzelanie i zabijanie w trakcie/po zbrodniach tych ludzi.
Kilkudziesięciu zabiją, ale rozpłód będzie trwał w najlepsze, dalej nie będzie asymilacji, a nienawiść będzie tylko rosła. W szkołach dalej białe dzieci będą bite, gnębione, poniżane, tłamszone, jaka czeka ich przyszłość w kraju w większości muzułmańskim? Przy ludziach, którzy z samego faktu tej pojebanej sekty, nienawidzą ich dogłębnie i gardzą nimi.
Trzeba zrozumieć, że jak z szerszeniami, nie da się żyć pod jednym dachem tak z pustynnymi wyznawcami islamu.
Chyba, że biały człowiek nie ma prawa czuć się dobrze i bezpiecznie we własnym kraju. I to jest kluczowy pytanie, które tu się powinno zadawać.

Edit: a na początek odebrać wszystkie prawa i przywileje takie jak zasiłki, mieszkania, służbę zdrowia (ten dzikus co chciał obciąć irolowi łeb w ten sam dzień będąc niedługo na wyspach dostał się na badania prześwietlenie radiologiczne, przeciętny irlandczyk czeka na to dwa lata). Potraktować islam nie jako religię a jako ideologię zbrodniczą, którą islam tak naprawdę jest - niewykonalne.
 
Tam musi dojść do wojny domowej, nie ma innej drogi. Tych ludzi trzeba jak nie da się deportować i zamknąć w izolacji (nie da się to raz, dwa koszt utrzymania tej hołoty, ciągle rosnącej w siłę) to zabić, inaczej całe życie biali mieszkańcy i ich dzieci będę się oglądali za ramię idąc po bułki do sklepu. A jak się jeszcze rozmnożą to już nawet po bułki nie wyjdą. Zabić trzeba też osoby na górze udające, że nic się nie dzieje a biali to rasiści takich jak Starrmer.
Można się dalej okłamywać, że wariactwa piszę, ale taka jest niewygodna prawda.

Załóżmy na poczet analizy, że nie uda się ich z kraju wypierdolić (za drogo, za wolno i tak dalej) jakie pozostają opcje?
Dajmy na to, niech policja dostanie zgodę na strzelanie i zabijanie w trakcie/po zbrodniach tych ludzi. Ile jeszcze rocznie białych młodych ludzi musi umrzeć ile kobiet być zgwałconych i poniżonych.
Kilkudziesięciu zabiją, ale rozpłód będzie trwał w najlepsze, dalej nie będzie asymilacji, a nienawiść będzie tylko rosła. W szkołach dalej białe dzieci będą bite, gnębione, poniżane, tłamszone, jaka czeka ich przyszłość w kraju w większości muzułmańskim? Przy ludziach, którzy z samego faktu tej pojebanej sekty, nienawidzą ich dogłębnie i gardzą nimi.
Trzeba zrozumieć, że jak z szerszeniami, nie da się żyć pod jednym dachem tak z pustynnymi wyznawcami islamu.
Chyba, że biały człowiek nie ma prawa czuć się dobrze i bezpiecznie we własnym kraju. I to jest kluczowy pytanie, które tu się powinno zadawać.

Edit: a na początek odebrać wszystkie prawa i przywileje takie jak zasiłki, mieszkania, służbę zdrowia (ten dzikus co chciał obciąć irolowi łeb w ten sam dzień będąc niedługo na wyspach dostał się na badania prześwietlenie radiologiczne, przeciętny irlandczyk czeka na to dwa lata). Potraktować islam nie jako religię a jako ideologię zbrodniczą, którą islam tak naprawdę jest - niewykonalne.
Tam tylko wojna wchodzi w grę. Przecież co nagle ogłoszę, że mają opuścić kraj? I miliony grzecznie opuszczą? Wtedy brudasy pójdą na pełnej i rozniosą wszytko i wszystkich. Moim zdaniem Anglicy nie mają już żadnej opcji prócz wojny i mordu.
 
Tam musi dojść do wojny domowej, nie ma innej drogi. Tych ludzi trzeba jak nie da się deportować i zamknąć w izolacji (nie da się to raz, dwa koszt utrzymania tej hołoty, ciągle rosnącej w siłę) to zabić, inaczej całe życie biali mieszkańcy i ich dzieci będę się oglądali za ramię idąc po bułki do sklepu. A jak się jeszcze rozmnożą to już nawet po bułki nie wyjdą. Zabić trzeba też osoby na górze udające, że nic się nie dzieje a biali to rasiści takich jak Starrmer.
Można się dalej okłamywać, że wariactwa piszę, ale taka jest niewygodna prawda.

Załóżmy na poczet analizy, że nie uda się ich z kraju wypierdolić (za drogo, za wolno i tak dalej) jakie pozostają opcje?
Dajmy na to, niech policja dostanie zgodę na strzelanie i zabijanie w trakcie/po zbrodniach tych ludzi. Ile jeszcze rocznie białych młodych ludzi musi umrzeć ile kobiet być zgwałconych i poniżonych.
Kilkudziesięciu zabiją, ale rozpłód będzie trwał w najlepsze, dalej nie będzie asymilacji, a nienawiść będzie tylko rosła. W szkołach dalej białe dzieci będą bite, gnębione, poniżane, tłamszone, jaka czeka ich przyszłość w kraju w większości muzułmańskim? Przy ludziach, którzy z samego faktu tej pojebanej sekty, nienawidzą ich dogłębnie i gardzą nimi.
Trzeba zrozumieć, że jak z szerszeniami, nie da się żyć pod jednym dachem tak z pustynnymi wyznawcami islamu.
Chyba, że biały człowiek nie ma prawa czuć się dobrze i bezpiecznie we własnym kraju. I to jest kluczowy pytanie, które tu się powinno zadawać.

Edit: a na początek odebrać wszystkie prawa i przywileje takie jak zasiłki, mieszkania, służbę zdrowia (ten dzikus co chciał obciąć irolowi łeb w ten sam dzień będąc niedługo na wyspach dostał się na badania prześwietlenie radiologiczne, przeciętny irlandczyk czeka na to dwa lata). Potraktować islam nie jako religię a jako ideologię zbrodniczą, którą islam tak naprawdę jest - niewykonalne.
1000000152.jpg
 
Tak, jakby w NY zawsze nie było masy Żydów, Azjatów całej masy innych kolorowych.

Proszę Cię.

:DC:
Proś murzynów, nie mnie, by nie rozpierdalali miast pod banderą islamskiego burmistrza przy każdej głupiej okazji, zupełnie jak....w Paryżu.
:lesnarhappy:
Za Giulianiego takich numerów nie było.
:beczka:
 
Proś murzynów, nie mnie, by nie rozpierdalali miast pod banderą islamskiego burmistrza przy każdej głupiej okazji, zupełnie jak....w Paryżu.
:lesnarhappy:
Za Giulianiego takich numerów nie było.
:beczka:


Napisałeś że ilość muzułmanów i Murzynów zatrważająca, jakby wcześniej tak nie było.

Do tego się odniosłem.

NY od dawna tak wyglada jeśli chodzi o pochodzenie etniczne mieszkańców.
 
Back
Top