Absurdy poprawności politycznej.



White people:

1778837605370.jpeg
 
I te kurwa przygłupy platformerskie piszące coś o praworządności i obronie granicy.

Żyjemy
Zgadzam się w stu procentach. Głównym zadaniem państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom a żołnierze stoją na straży naszych granic żeby tego bezpieczeństwa pilnować. To niedopuszczalne żeby człowiek który wykonywał swoje obowiązki i nas chronił musiał teraz mierzyć się z widmem więzienia. Za co ma tam iść... Za to że bronił kraju
Jebać
 
I te kurwa przygłupy platformerskie piszące coś o praworządności i obronie granicy.

Żyjemy w kraju debili.
Potem Ci będą wmawiali, że musisz wziąć karabin w ręce i iść bronić kraju po to żeby Ukrainiec, który uciekł ze swojego miał pierwszeństwo w NFZ przed obywatelem Polski.
:kis:.
Na prawdę kocham Polskę, Polaków ale pierwsze co bym zrobił w razie konfliktu na terenach Polski to starał się wystrzelać całe Naszą śmietankę polityczną. Kurwy od tylu lat Nas dzieła i okradają.
 
Potem Ci będą wmawiali, że musisz wziąć karabin w ręce i iść bronić kraju po to żeby Ukrainiec, który uciekł ze swojego miał pierwszeństwo w NFZ przed obywatelem Polski.
:kis:.
Na prawdę kocham Polskę, Polaków ale pierwsze co bym zrobił w razie konfliktu na terenach Polski to starał się wystrzelać całe Naszą śmietankę polityczną. Kurwy od tylu lat Nas dzieła i okradają.
Amen
 
Potem Ci będą wmawiali, że musisz wziąć karabin w ręce i iść bronić kraju po to żeby Ukrainiec, który uciekł ze swojego miał pierwszeństwo w NFZ przed obywatelem Polski.
:kis:.
Na prawdę kocham Polskę, Polaków ale pierwsze co bym zrobił w razie konfliktu na terenach Polski to starał się wystrzelać całe Naszą śmietankę polityczną. Kurwy od tylu lat Nas dzieła i okradają.
A nie lepiej po prostu spierdalać? Zastrzelisz polityka, to zrobią ci pokazowy proces, a później wyślą na pierwszą linię jako mięso armatnie xD
 
A nie lepiej po prostu spierdalać? Zastrzelisz polityka, to zrobią ci pokazowy proces, a później wyślą na pierwszą linię jako mięso armatnie xD
Właśnie to jest najgorsze, że w razie konfliktu zbrojnego pewnie nie spierdole.Priorytetem będzie wywieźć rodzinę, a ja niestety będę bronić Polski jeżeli będzie taka potrzeba. Ale nie chce żeby politycy mi wmawiali, że robię to dla Polski takiej jak ja Nam urządzili/zostawili. Będę jej bronić tylko dlatego, że tu się wychowałem, ukształtowałem, poznałem przyjaciół i stąd się wywodzi moja rodzina. Ale jak pisałem wcześniej. Namawiał bym do buntu i stworzenia jak największych struktur żeby wyłapać ich wszystkich skurwysynów i rozstrzelać. Sama idea wojny i konfliktów nigdy mi się nie podobała szczególnie, że zazwyczaj jest to na zasadzie X chce mieć większe wpływy na terenie Y dlatego muszą przez to zginąć ludzie ale nie jestem też sobie w stanie wyobrazić, że ktoś najedzie mi Gdańsk, a ja mu na to pozwolę.
 
Last edited:
Ciekawe jaki u nas procent dezercji byłby w razie co :frankapprove:
Imo około 20% mysle że by uciekło w pierwszym możliwym okresie bo jak wiadomo granice zostałyby zamkniete i panstwo w stanie wojny działa na innych zasadach. Na pewno niektórzy by próbowali nielegalnego wyjazdu z RP...
Ale mysle że od tych 20 do 30% a wojsko to byłaby armia zawodowa plus emeryci w wieku 50+ coś jak u cioci na imieninach.... :boystop:
 
Imo około 20% mysle że by uciekło w pierwszym możliwym okresie bo jak wiadomo granice zostałyby zamkniete i panstwo w stanie wojny działa na innych zasadach. Na pewno niektórzy by próbowali nielegalnego wyjazdu z RP...
Ale mysle że od tych 20 do 30% a wojsko to byłaby armia zawodowa plus emeryci w wieku 50+ coś jak u cioci na imieninach.... :boystop:
Granice zamknęli by dopiero gdy politycy i najbogatsi z synami skończą się ewakuować. Ja tam wolę iść do więzienia niż walczyć za ten syf co zrobili.
 
Granice zamknęli by dopiero gdy politycy i najbogatsi z synami skończą się ewakuować. Ja tam wolę iść do więzienia niż walczyć za ten syf co zrobili.
Ja nikogo nie będę oceniał kto co ma robić wiesz śmietanka polityczna kulturowa nie będzie walczyć to jest sprawa oczywista.
Do więzienia na pewno nie bo nie będzie tyle miejsc w ZK
Kto wybiera elity polityczne w PL
Ludzie
Dlaczego
Nie wiem
 
Jako Polak czuję ogromne zażenowanie i rozczarowanie obserwując obecną postawę naszych polityków w kwestii rotacji wojsk amerykańskich. Sytuacja w której władze państwa zmagają się z widoczną paniką i niemal błagają o pozostawienie niespełna czterech tysięcy żołnierzy jest po prostu uwłaczająca....
Tak bezkrytyczne i rozpaczliwe trzymanie się jednego sojusznika obnaża słabość naszej klasy politycznej. Polska to kraj o bogatej ponad tysiącletniej historii, dumnej tradycji i ogromnym potencjale a zachowanie rządzących sprowadza nas do roli petenta, którego bezpieczeństwo i stabilność zależą wyłącznie od kaprysów zewnętrznego partnera.
Zamiast budować podmiotową politykę zagraniczną i silną, niezależną pozycję w regionie funduje nam się spektakl bezradności. To upokarzające dla nas jako obywateli. Zasługujemy na liderów którzy potrafią zadbać o interes narodowy z godnością a nie poprzez emocjonalny szantaż i lęk przed opuszczeniem przez wielkiego brata.
To tyle w sumie
 
Jako Polak czuję ogromne zażenowanie i rozczarowanie obserwując obecną postawę naszych polityków w kwestii rotacji wojsk amerykańskich. Sytuacja w której władze państwa zmagają się z widoczną paniką i niemal błagają o pozostawienie niespełna czterech tysięcy żołnierzy jest po prostu uwłaczająca....
Tak bezkrytyczne i rozpaczliwe trzymanie się jednego sojusznika obnaża słabość naszej klasy politycznej. Polska to kraj o bogatej ponad tysiącletniej historii, dumnej tradycji i ogromnym potencjale a zachowanie rządzących sprowadza nas do roli petenta, którego bezpieczeństwo i stabilność zależą wyłącznie od kaprysów zewnętrznego partnera.
Zamiast budować podmiotową politykę zagraniczną i silną, niezależną pozycję w regionie funduje nam się spektakl bezradności. To upokarzające dla nas jako obywateli. Zasługujemy na liderów którzy potrafią zadbać o interes narodowy z godnością a nie poprzez emocjonalny szantaż i lęk przed opuszczeniem przez wielkiego brata.
To tyle w sumie
A najlepsze w tym jest to, że Trump nic o tych wojskach konkretnego nie powiedział. Tam nie padły żadne deklaracje, że to wojsko ma pójść do nas.

Bicie piany drugi tydzień, bo pomarańcz powiedział, że Polska to dobry kraj, a Nawrocki to spoko gość.

:juanlaugh:
 
Jako Polak czuję ogromne zażenowanie i rozczarowanie obserwując obecną postawę naszych polityków w kwestii rotacji wojsk amerykańskich. Sytuacja w której władze państwa zmagają się z widoczną paniką i niemal błagają o pozostawienie niespełna czterech tysięcy żołnierzy jest po prostu uwłaczająca....
Tak bezkrytyczne i rozpaczliwe trzymanie się jednego sojusznika obnaża słabość naszej klasy politycznej. Polska to kraj o bogatej ponad tysiącletniej historii, dumnej tradycji i ogromnym potencjale a zachowanie rządzących sprowadza nas do roli petenta, którego bezpieczeństwo i stabilność zależą wyłącznie od kaprysów zewnętrznego partnera.
Zamiast budować podmiotową politykę zagraniczną i silną, niezależną pozycję w regionie funduje nam się spektakl bezradności. To upokarzające dla nas jako obywateli. Zasługujemy na liderów którzy potrafią zadbać o interes narodowy z godnością a nie poprzez emocjonalny szantaż i lęk przed opuszczeniem przez wielkiego brata.
To tyle w sumie
Odrzucić safe, postawić na rozwój swojej technologii i uzbrojenia,
mamy tylu zdolnych inżynierów i wszystko krew w piach.
Rządzą nami debile którzy tylko potrafią niegospodarnie wydawać nie swoje pieniądze.
 
A najlepsze w tym jest to, że Trump nic o tych wojskach konkretnego nie powiedział. Tam nie padły żadne deklaracje, że to wojsko ma pójść do nas.

Bicie piany drugi tydzień, bo pomarańcz powiedział, że Polska to dobry kraj, a Nawrocki to spoko gość.

:juanlaugh:
Pełna zgoda. Ludzie chyba nie zdają sobie sprawy, czym logistycznie jest przyjęcie Pancernej Brygady Grupy Bojowej
To nie jest po prostu 4 tysiące chłopa w kamizelkach...
Mówimy tu o ponad 40000 ludzi z potężnym arsenale ciężkiego sprzętu – w tym około 150 czołgów i pojazdów bojowych z tego co Marek Budzisz mowil czołgi Abrams plus setki innych pojazdów kołowych i wsparcia. Polska na ten moment po prostu nie ma z dnia na dzień gotowej wolnej infrastruktury żeby taką masę ludzi i maszyn rozlokować zabezpieczyć i serwisować bez paraliżu własnych jednostek. Gdzie oni by to wszystko pomieścili u Stonogi w pizdzie?
A sam pomysł że fundamentem i jedyną gwarancją bezpieczeństwa 40-milionowego kraju w środku Europy ma być nadzieja, że żołnierze z kraju oddalonego o 10 000 km będą masowo ginąć w naszej obronie to czysty absurd i naiwność
Liczenie na wielkiego brata pomarańczowego króla zamiast na realne budowanie własnej, suwerennej siły to droga donikąd
 
Odrzucić safe, postawić na rozwój swojej technologii i uzbrojenia,
mamy tylu zdolnych inżynierów i wszystko krew w piach.
Rządzą nami debile którzy tylko potrafią niegospodarnie wydawać nie swoje pieniądze
Ustawa wilczka?
 
Jako Polak czuję ogromne zażenowanie i rozczarowanie obserwując obecną postawę naszych polityków w kwestii rotacji wojsk amerykańskich. Sytuacja w której władze państwa zmagają się z widoczną paniką i niemal błagają o pozostawienie niespełna czterech tysięcy żołnierzy jest po prostu uwłaczająca....
Tak bezkrytyczne i rozpaczliwe trzymanie się jednego sojusznika obnaża słabość naszej klasy politycznej. Polska to kraj o bogatej ponad tysiącletniej historii, dumnej tradycji i ogromnym potencjale a zachowanie rządzących sprowadza nas do roli petenta, którego bezpieczeństwo i stabilność zależą wyłącznie od kaprysów zewnętrznego partnera.
Zamiast budować podmiotową politykę zagraniczną i silną, niezależną pozycję w regionie funduje nam się spektakl bezradności. To upokarzające dla nas jako obywateli. Zasługujemy na liderów którzy potrafią zadbać o interes narodowy z godnością a nie poprzez emocjonalny szantaż i lęk przed opuszczeniem przez wielkiego brata.
To tyle w sumie
No wstyd i sromota, te nasze "elity" . Matka nasza - Rzeczpospolita , jak piszesz ma tysiąc letnią tradycję, w tym zakopane piękne tradycję kulturowe, wojskowe, strategiczne i taktyczne. Potrzeba świeżego powiewu krwi a nie tej jebanej betonozy na pasku polityków. Jak zajebana post sowiecka ukraina o pkb mazowieckiego mogła obronić się przed mocarstwem atomowym? Ano mogła.....


Tak samo mnie rozpierdala myśl - przeklinam bo już sie wkurwiam. Rozpierdala mnie myśl że myśmy w 1919-1921 bili bolszewików z państwem sklejonym na kolanie, a teraz przy 20 gospodarce świata nie umiemy ręki podetrzeć bez ameryki. Ale no niestety.... Wymordowane elity wychodzą po tylu latach.
 
No wstyd i sromota, te nasze "elity" . Matka nasza - Rzeczpospolita , jak piszesz ma tysiąc letnią tradycję, w tym zakopane piękne tradycję kulturowe, wojskowe, strategiczne i taktyczne. Potrzeba świeżego powiewu krwi a nie tej jebanej betonozy na pasku polityków. Jak zajebana post sowiecka ukraina o pkb mazowieckiego mogła obronić się przed mocarstwem atomowym? Ano mogła.....


Tak samo mnie rozpierdala myśl - przeklinam bo już sie wkurwiam. Rozpierdala mnie myśl że myśmy w 1919-1921 bili bolszewików z państwem sklejonym na kolanie, a teraz przy 20 gospodarce świata nie umiemy ręki podetrzeć bez ameryki. Ale no niestety.... Wymordowane elity wychodzą po tylu latach.
Świetnie podsumowane zwłaszcza ten fragment o 20. gospodarce świata. To jest właśnie największy dramat i powód do potężnej frustracji.
Mamy ogromny potencjał ludzki, świetnych inżynierów potężne PKB a realne zdolności obronne... no umówmy się, jesteśmy w czarnej dupie. Na papierze i na defiladach te wszystkie Abramsy i nowoczesne systemy wyglądają pięknie ale wojna na Ukrainie brutalnie weryfikuje rzeczywistość. Kupujemy drogi sprzęt pod publiczkę zamiast budować głębię strategiczną zapasy amunicji i realną strukturę która pozwoliłaby nam przetrwać samodzielnie choćby pierwsze tygodnie konfliktu.
Aż z tyłu głowy zapala się czerwona lampka i człowiek zaczyna się poważnie zastanawiać komu tak naprawdę zależy na tym żeby Polska nie była w stanie obronić się sama? Czy nad naszymi głowami nie zapadły już jakieś decyzje większych mocarstw i czy kolejny raz coś nie zostało podpisane naszym kosztem? Bo ta nagła panika elit wygląda po prostu podejrzanie.
Najgorsze, że z taką mentalnością ślepego patrzenia w pomarańczoweg króla obudzimy się z ręką w nocniku dopiero wtedy, gdy wybuchnie prawdziwy kryzys np na Przesmyku Suwalskim Oby kolejny zryw narodowy w naszej historii nie musiał być znowu wywołany ostateczną presją i nożem na gardle bo lekcji z historii to my jako państwo chyba nigdy nie odrobimy.
 
Świetnie podsumowane zwłaszcza ten fragment o 20. gospodarce świata. To jest właśnie największy dramat i powód do potężnej frustracji.
Mamy ogromny potencjał ludzki, świetnych inżynierów potężne PKB a realne zdolności obronne... no umówmy się, jesteśmy w czarnej dupie. Na papierze i na defiladach te wszystkie Abramsy i nowoczesne systemy wyglądają pięknie ale wojna na Ukrainie brutalnie weryfikuje rzeczywistość. Kupujemy drogi sprzęt pod publiczkę zamiast budować głębię strategiczną zapasy amunicji i realną strukturę która pozwoliłaby nam przetrwać samodzielnie choćby pierwsze tygodnie konfliktu.
Aż z tyłu głowy zapala się czerwona lampka i człowiek zaczyna się poważnie zastanawiać komu tak naprawdę zależy na tym żeby Polska nie była w stanie obronić się sama? Czy nad naszymi głowami nie zapadły już jakieś decyzje większych mocarstw i czy kolejny raz coś nie zostało podpisane naszym kosztem? Bo ta nagła panika elit wygląda po prostu podejrzanie.
Najgorsze, że z taką mentalnością ślepego patrzenia w pomarańczoweg króla obudzimy się z ręką w nocniku dopiero wtedy, gdy wybuchnie prawdziwy kryzys np na Przesmyku Suwalskim Oby kolejny zryw narodowy w naszej historii nie musiał być znowu wywołany ostateczną presją i nożem na gardle bo lekcji z historii to my jako państwo chyba nigdy nie odrobimy.
Na papierze przed wojną i na początku plan na abramsy był niby względnie dobry, bo wojna manewrowa tego wymagała, gdy ruscy mieli świeżą 1 gwardyjską pancerną. Ale stopniała w trakcie wojny. Ale biorąc pod uwagę jak wojna się zmieniła to ciężkie abramsy na jakąś rasputnice nie są dobrym wyborem :D

Ja czasem myślę że to jest ogólnie jakiś międzynarodowy spisek anty słowiański, zagłady innych narodów nie umywają się do rzezi jaką gotują sobie wzajemnie słowianie co kilkadziesiąt lat.

Patrząc na to co się dzieje, na inwigilację i Orwellowskie postępujące czasy, to masz rację, kolejny zryw oznacza faktyczną eliminację fizyczną i szykany patriotów, trzeba stąpać jak po lodzie.

Ja na wypadek wojny nie chcę ginąć jak piszecie też, za nieudolność Tuska i Kaczki, ale jak trzeba to trzeba, panowie robić papiery na drony nam zostało, albo łączność. Przed Covidem chciałem iść na WOT, mój brat cioteczny był oficerem i mówił jak mantrę że na łącznościowca, przy dowódcy mieć dach nad głową, wtedy wydawało to się dobrym pomysłem, niż biegać z ckm po lesie, ale teraz niby polują na centra dowodzenia :D

Oglądam wgl sadistica często, urywki z wojny i naprawdę strach i bezsens się wylewa po uszy. Kiedyś byłeś sprytny, obszedłeś wroga, umiałeś strzelać trafiłeś, byłeś zwinny i silny to na bagnet wygrałeś, mogłeś jakoś tam powiedzmy sobie radzić. A teraz nadleci ci dron, jebnie i do widzenia, to wyrok śmierci dla każdego :/
 
Może być i nawet lwiątka ;)
nieistotne, tylko broń Boże niech się tuskowy rząd za takie pomysły nie bierze,
bo rozłoży na łopatki.
Turcja w relatywnie szybkim czasie stała się mocarstwem wojskowym z własnymi produktami w dużej mierze.
Dokładnie Turcja to dobry przykład. Silny gracz w regionie który potrafił błyskawicznie i bezkompromisowo zbudować potężne niezależne zdolności militarne i własny przemysł zbrojeniowy nie patrząc na USA nato i UE
Czyli jak się chce to można?
Ale u nas? Jeśli rozmawiamy o obecnej Polsce i mentalności naszych elit to mam wrażenie że z tymi ludźmi u steru to jest poziom wręcz nieosiągalny.
Tam jest wizja realizacja interesu narodowego i twarda gra a u nas wieczne oglądanie się na innych zakupy z półki bez transferu technologii i panika, jak tylko protektor mrugnie okiem. Z taką mentalnością zarządzających daleko nie zajdziemy choćbyśmy mieli potencjał na bycie potęgą
 
Na papierze przed wojną i na początku plan na abramsy był niby względnie dobry, bo wojna manewrowa tego wymagała, gdy ruscy mieli świeżą 1 gwardyjską pancerną. Ale stopniała w trakcie wojny. Ale biorąc pod uwagę jak wojna się zmieniła to ciężkie abramsy na jakąś rasputnice nie są dobrym wyborem :D

Ja czasem myślę że to jest ogólnie jakiś międzynarodowy spisek anty słowiański, zagłady innych narodów nie umywają się do rzezi jaką gotują sobie wzajemnie słowianie co kilkadziesiąt lat.

Patrząc na to co się dzieje, na inwigilację i Orwellowskie postępujące czasy, to masz rację, kolejny zryw oznacza faktyczną eliminację fizyczną i szykany patriotów, trzeba stąpać jak po lodzie.

Ja na wypadek wojny nie chcę ginąć jak piszecie też, za nieudolność Tuska i Kaczki, ale jak trzeba to trzeba, panowie robić papiery na drony nam zostało, albo łączność. Przed Covidem chciałem iść na WOT, mój brat cioteczny był oficerem i mówił jak mantrę że na łącznościowca, przy dowódcy mieć dach nad głową, wtedy wydawało to się dobrym pomysłem, niż biegać z ckm po lesie, ale teraz niby polują na centra dowodzenia :D

Oglądam wgl sadistica często, urywki z wojny i naprawdę strach i bezsens się wylewa po uszy. Kiedyś byłeś sprytny, obszedłeś wroga, umiałeś strzelać trafiłeś, byłeś zwinny i silny to na bagnet wygrałeś, mogłeś jakoś tam powiedzmy sobie radzić. A teraz nadleci ci dron, jebnie i do widzenia, to wyrok śmierci dla każdego :/
Pomysł z papierami na drony to jedyny słuszny kierunek lepiej późno niż wcale. Ale spójrzmy prawdzie w oczy
Rosja ma obecnie potężną armię dronową i chce ją zwiększyć do 160 tysięcy ludzi. Nasze całe wojsko liczy około 220 tysięcy żołnierzy a operatorów dronów mamy ułamek. Musimy natychmiast szukać asymetrycznych rozwiązań i wyprzedzić tę inwazję technologiczną. Tutaj kluczem powinna być natychmiastowa współpraca z Ukrainą technologiczna dronowanrakietowa i wywiadowcza. Wołyń trzeba zapamiętać, ale teraz geopolityczny realizm wymaga odłożenia tego na bok bo waży się to, czy będziemy suwerenni, czy skończymy jako zderzak. Pracuję w Holandii i nawet tutejsi widzą, że to nasze wieczne bieganie za USA i oglądanie się na innych jest po prostu żenujące.
A co do samej walki...
Łatwo się deklaruje zrywy, kiedy w tle leci motywacyjna muzyka.
Rzeczywistość na froncie którą widać na Sadisticu przeraża. Sam mieszkam w Holandii od kilkunastu lat.
Mam tu ułożone, stabilne życie żonę i dwójkę dzieci. Zupełnie inaczej patrzy się na wojnę z perspektywy samotnego faceta dla którego to mogłaby być przygoda a zupełnie inaczej, gdy masz dla kogo żyć. Zostawić dzieciaki i jechać na front? To są potężne dylematy moralne. Prawda jest taka, że każdy z nas dowiedziałby się, co naprawdę zrobi, dopiero wtedy, gdyby jego własne życie i życie jego rodziny zostało postawione na szali.
A co do bezpiecznych funkcji łączność, drony czy medycyna... Dzisiaj na froncie to właśnie na nich poluje się w pierwszej kolejności. Nie ma bezpiecznych miejsc.
Nie wiem kurwa mać
 
Odrzucić safe, postawić na rozwój swojej technologii i uzbrojenia,
mamy tylu zdolnych inżynierów i wszystko krew w piach.
Rządzą nami debile którzy tylko potrafią niegospodarnie wydawać nie swoje pieniądze.

Według deklaracji pieniądze mają iść w większości do polskich firm więc i tak lepiej niż ten kredyt w Korei i jakieś tam zapewnienia o kupnie podzespołów u polskich producentów.

Oprocentowanie SAFE też lepsze niż kredytu u żółtych.

A co do kwestii żołnierzy amerykańskich:
to też stała się kwestia targu politycznego pomiędzy Kaczorem a Tuskiem,
jeden bez przerwy kłapie dziobem na Zachodnią Europę, drugi otwiera gębę tuż przed wyborami w US krytykując potencjalnego nowego prezydenta.

Panowie zapomnieli chyba że w interesie kraju są dobre stosunki zarówno z UE jak i USA oraz wzmacnianie NATO.
 
Back
Top