Zoologia , czyli o zwierzętach, owadach i innych takich.

A to nie ludzie wpierdalają/wpierdolili się coraz bliżej lasów?
Wpierdalają się, owszem i to coraz bardziej,ale mi chodziło o domy na wsi,które są dziesiątki lat,a dopiero od niedawna wilki i niedźwiedzie wchodzą na posesje. W październiku sam osobiście widziałem jak 3 niedźwiedzie przyszły na podwórko,z resztą pisałem wtedy o tym i wrzuciłem screen z filmiku. Były one dzień wcześniej i parę dni później,bo były ślady.


Gdyby ludzie zapewnili psom schronienie na noc to wilki by ich nie wpierdoliły.
Na wsi już tak jest,że sporo psów jest przy budzie na łańcuchu,a to jak podanie jedzenia na talerzu dla wilka.
 
Facet poszedł na spacer z psem w dzień a i tak zajebały wpierdoliły.
:fjedzia:

No fakt.

:boystop:


Wpierdalają się, owszem i to coraz bardziej,ale mi chodziło o domy na wsi,które są dziesiątki lat,a dopiero od niedawna wilki i niedźwiedzie wchodzą na posesje. W październiku sam osobiście widziałem jak 3 niedźwiedzie przyszły na podwórko,z resztą pisałem wtedy o tym i wrzuciłem screen z filmiku. Były one dzień wcześniej i parę dni później,bo były ślady.

Liczebność wilków wzrasta, może za mało kopytnych i dzików (ASF) w lasach.

Sam widziałem wilka popieprzającego w takim miejscu że pewnie nikt by się nie spodziewał.

Z drugiej strony jakby wprowadzić odgórnie i sfinansować w gminach zagrożonych jakieś metody odstraszania może by to pomogło.

Wilk jest w przyrodzie potrzeby, reguluje pogłowie roślinożerców, zabija chore osobniki.

Co prawda od czasu jak wilki wpierdoliły kucyka pani von der Leyen to można strzelać ale pytanie czy to nie poskutkuje nadmiernym odstrzałem i zachwianiem równowagi.


Na wsi już tak jest,że sporo psów jest przy budzie na łańcuchu,a to jak podanie jedzenia na talerzu dla wilka.


Niestety.

Brak ogrodzenia posesji też nie pomaga.

A psy często nawet na mrozy nie trafiają do obory czy stodoły.
 
Nie żaden ASF tylko wilki je wpierdoliły :beczka:



Możemy petardami rzucać żeby je odstraszać biedne :mamed:


Korwin pokazał nam jak zwyciężać mamy :awesome:


Wilk jak ma do wyboru dzika który może rozciąć go jak schab na roladę i kurę/owce/krowę/psa na łańcuchu to wybierze to drugie.

Jak będzie miał trudniej dorwać się do zwierząt gospodarskich to wróci do lasu.

:fjedzia:
 
Wilk jak ma do wyboru dzika który może rozciąć go jak schab na roladę i kurę/owce/krowę/psa na łańcuchu to wybierze to drugie.

Jak będzie miał trudniej dorwać się do zwierząt gospodarskich to wróci do lasu.

:fjedzia:
Ale w lesie już może nie być po co, jak sam napisałeś.
Ja tam z wilkami nie biegam, ale tak jak piszesz, pożerają słabe i chore, ale jak nie odstrzelisz to się rozmnożą i zeżrą wszystko w swojej okolicy i będzie buba.
Znowuż jak odstrzelisz za dużo to roślinożerne bez drapieżników zeżrą wszystko co zielone wokół i znowu będzie buba.

Regulacja populacji była dobra z założenia. Nie wiem jak jest w praktyce bo te bimbrowe leśne dziadki to do siebie strzelają zamiast do wilków.
Natomiast, no są rzeczy, których tak łatwo się nie da przeskoczyć i ustalić arbitralnie, np. z wilkami, że jak nie znajdą psa to mają wracać do lasu, mogą nie posłuchać :awesome:
 
Ale w lesie już może nie być po co, jak sam napisałeś.
Ja tam z wilkami nie biegam, ale tak jak piszesz, pożerają słabe i chore, ale jak nie odstrzelisz to się rozmnożą i zeżrą wszystko w swojej okolicy i będzie buba.
Znowuż jak odstrzelisz za dużo to roślinożerne bez drapieżników zeżrą wszystko co zielone wokół i znowu będzie buba.

Regulacja populacji była dobra z założenia. Nie wiem jak jest w praktyce bo te bimbrowe leśne dziadki to do siebie strzelają zamiast do wilków.
Natomiast, no są rzeczy, których tak łatwo się nie da przeskoczyć i ustalić arbitralnie, np. z wilkami, że jak nie znajdą psa to mają wracać do lasu, mogą nie posłuchać :awesome:


Dlatego nie mogą decydować ani ekolodzy ani myśliwi ani tym bardziej leśne dziady z PSL-u siedzące w ninisterstwie.

Pytać naukowców z PAN-u, niech zrobią aktualne badania nad populacją wilka w PL, nad liczebnością roślinożerców i w oparciu o to decydować ile i w jakim regionie odstrzelić.

Odstraszanie dotychczas też dawało efekty jak rządowe agencje zasponsorował hodowcom pastuchy elektryczne, ogrodzenia,
fladry i owczarki podhalańskie.
 
Jak macie psa, zwłaszcza młodego, a musicie go zostawić w domu, to przyda się wam taki gadżet - włączamy Na Czas wyjścia, a pieseł będzie spokojny/spokojniejszy.

Ja dopiero rozpocząłem trenowanie mojego szczeniaka W tym zakresie i początki były ciężkie, bo non stop szczekał, ale potem był już progres, natomiast w pewnym momencie trafiłem na takie coś z polecenia i to był dobry pomysł. Koszt trochę ponad 100 pln (135?),ale warto. Starczy na miesiąc stałej pracy, ale wiadomo że lepiej oszczędzać i włączać tylko na wyjścia /wyjazdy. Wpinamy do kontaktu w miejscu, w którym chcemy psa trzymać I gotowe.

Mój przeszedł z trybu "awantura" do trybu "tęsknię za mamą" i siedzi spokojnie, pilnuje, czasem tylko piśnie z tęsknoty (zapach zawiera feromony karmiącej suki i uspokaja szczeniaka do prawie zera).

Jest to preparat bez zapachu.

Bardzo polecam, bo po co się niepokoić. To jest w niewielkim kartonowym pudełeczku, Zapomniałem zrobić fotkę pudełka.

Beaphar/CaniComfort

1000052754.jpg
 
Ludziom nie pomogło...
Za zwierzęta będą ścigać, sprawdza czipa na kogo jest zarejestrowany i pipa.

Mój ma czipa z automatu bo już z czipem go dostałem ale coś tam musiałem podpisać, nikt się później nie interesował czy kot żyje czy już nie, no ale jakiś tam rejestr istnieje, ja to popieram, zwyrol się zastanowi nim psa w lesie zostawi przy drzewie.
 
Za zwierzęta będą ścigać, sprawdza czipa na kogo jest zarejestrowany i pipa.

Mój ma czipa z automatu bo już z czipem go dostałem ale coś tam musiałem podpisać, nikt się później nie interesował czy kot żyje czy już nie, no ale jakiś tam rejestr istnieje, ja to popieram, zwyrol się zastanowi nim psa w lesie zostawi przy drzewie.
Moj tez ma, bo ze schroniska

No i wiadomo, maszerujmy ramię w ramię, ku słońcu świata nowego... Dla naszego i psiego dobra!
 
Moj tez ma, bo ze schroniska

No i wiadomo, maszerujmy ramię w ramię, ku słońcu świata nowego... Dla naszego i psiego dobra!

Rejestrujesz dziecko, żonę, dom, samochód, rolnik rejestruje bydło czy trzodę chlewną to dlaczego nie psa czy kota?

Dla naszego i psiego dobra, to nie żart.

@Siedem słusznie napisał że nie tak łatwo będzie porzucić psa w lesie, a jak niedopilnowany pogryzie dziecko czy dorosłego to łatwiej będzie pociągnąć do odpowiedzialności czy dochodzić odszkodowania i zwrotu kosztów ewentualnego leczenia.
 
Rejestrujesz dziecko, żonę, dom, samochód, rolnik rejestruje bydło czy trzodę chlewną to dlaczego nie psa czy kota?

Dla naszego i psiego dobra, to nie żart.

@Siedem słusznie napisał że nie tak łatwo będzie porzucić psa w lesie, a jak niedopilnowany pogryzie dziecko czy dorosłego to łatwiej będzie pociągnąć do odpowiedzialności czy dochodzić odszkodowania i zwrotu kosztów ewentualnego leczenia.
Poczekaj na rejestrację aktywności w sieci, wiadomo, też dla dobra ogólnego ;) i psiego też, ileż tu przemocy intelektualnej skierowanej do psieck!!
m1r1jPj.jpeg

Jedno nie wyklucza drugiego. Mozna gardzic "ludźmi" przywiązującymi psy do drzew w lesie, i równoczesnie mozna byc przeciwnym porastającemu nas mchowi biurokracji, excelozy, bezgranicznej wiary w atrament pióra...
 
Poczekaj na rejestrację aktywności w sieci, wiadomo, też dla dobra ogólnego ;) i psiego też, ileż tu przemocy intelektualnej skierowanej do psieck!!
m1r1jPj.jpeg

Jedno nie wyklucza drugiego. Mozna gardzic "ludźmi" przywiązującymi psy do drzew w lesie, i równoczesnie mozna byc przeciwnym porastającemu nas mchowi biurokracji, excelozy, bezgranicznej wiary w atrament pióra...


Akurat w tym przypadku, ,,biurokracja” jak to określasz ma uzasadnienie.

Idąc takim tokiem myślenia można kwestionować wszystko i taki jest teraz trend, ale jakoś nikt nie krzyczy w Wydziale Komunikacji że ,,zabierają mu wolności” i ,,stop inwigilacji”.
 
Akurat w tym przypadku, ,,biurokracja” jak to określasz ma uzasadnienie.

Idąc takim tokiem myślenia można kwestionować wszystko i taki jest teraz trend, ale jakoś nikt nie krzyczy w Wydziale Komunikacji że ,,zabierają mu wolności” i ,,stop inwigilacji”.
A kto będzie pilnował rejestracji
Jak psy sąsiadów sie rozmnożą to kto dopilnuje żeby je zajerestrowali? Bedzie komisja chodzić co miesiąc i sprawdzać czy masz zarejestrowane psy?
Jak będzie chciał to wrzuci w worek i do jeziora, albo wyjebie w lesie odrazu albo jak podrosną i co?

Zwykli ludzie będą sie pierdolić z kolejnymi rzeczami do załatwienia, a kto będzie chciał i tak bedzie lecieć w chuja.
 
A kto będzie pilnował rejestracji
Jak psy sąsiadów sie rozmnożą to kto dopilnuje żeby je zajerestrowali? Bedzie komisja chodzić co miesiąc i sprawdzać czy masz zarejestrowane psy?
Jak będzie chciał to wrzuci w worek i do jeziora, albo wyjebie w lesie odrazu albo jak podrosną i co?

Zwykli ludzie będą sie pierdolić z kolejnymi rzeczami do załatwienia, a kto będzie chciał i tak bedzie lecieć w chuja.

Może będzie chodzić komisja, może będzie chodzić posterunkowy/dzielnicowy, może Straż Miejska a może TOZ.

A może wystarczy wysoki mandat za nie zgłoszenie posiadania zwierząt i obowiązkowa sterylizacja zwierząt niehodowlanych.

Oczywiście to ostatnie również godzi w wolność posiadaczy uroczych kundelków/dachowców po których chcą mieć szczeniaczka/kociaka a reszta z miotu trafia na ulice/do lasu/do rzeki.



O wszytkim możemy napisać w tej sposób.

Pytanie czy chcemy być Ukrainą/Bialorusią/Rosją w kwestii podejścia do tego tematu.
 
Może będzie chodzić komisja, może będzie chodzić posterunkowy/dzielnicowy, może Straż Miejska a może TOZ.

A może wystarczy wysoki mandat za nie zgłoszenie posiadania zwierząt i obowiązkowa sterylizacja zwierząt niehodowlanych.

Oczywiście to ostatnie również godzi w wolność posiadaczy uroczych kundelków/dachowców po których chcą mieć szczeniaczka/kociaka a reszta z miotu trafia na ulice/do lasu/do rzeki.



O wszytkim możemy napisać w tej sposób.

Pytanie czy chcemy być Ukrainą/Bialorusią/Rosją w kwestii podejścia do tego tematu.
Chciałbym żeby ten problem został rozwiązany.
Myślę jednak że to nie rozwiąże problemu, jedynie go zmniejszy, a to wszystko ma swoje minusy.

W niektórych gminach jest podatek od psów, teraz tylko dodać od kotów i poszerzyć obszar na całą Polskę, oczywiście nie odrazu.

Kolejna baza danych...

Kolejne sprawy do ogarnięcia, niby nie dużo ale tu trzeba coś ogarnąć, tam trzeba coś ogarnąć i tak do usranej śmierci będą dokładać, no i nie trudno mi sobie wyobrazić jakieś komplikacje.

I co z tym moim sąsiadem? Urodzi się kilka szczeniaków i co jeśli ich nie zarejestruje i nie wysterylizuje?
Kontrole będą chodzić co miesiąc i patrzeć czy nie chowamy zwierząt pod kanapą? Bo mi nie pasuje żeby mi teren przeszukiwali bo może mam niezarejestrowanego kota, a jak inaczej to sprawdzą?
Co mam iść do niego i spytać czy je zarejestrował czy mam go podjebać? Trochę podrosną i zaczną go wkurwiać, 2 zostawi a reszte wyjebie do lasu i co wtedy? To samo z kotami.
 
Back
Top