Zapasy || Judo

Mordo jak myślisz ten Kubańczyk co wygrał tyle razy mo miałby szansę w UFC ???
Myśle, że nie w tych czasach. Zawodnicy są teraz zbyt wszechstronnie rozwinięci i sam klasyk w MMA nawet na takim poziomie jak Lopez czy Karelin nie wystarczy na topkę w MMA. Oczywiście klincz, rzuty, jakaś kontrola w parterze i przede wszystkim atletyczność, motoryka, fizyka i eksplozywność pozwoliłyby powalczyć na bardzo wysokim poziomie nawet w MMA, ale jest duże ryzyko nokautu, czy poddania z pleców. Chociaż może taki Karelin czy Lopez betonowali by 25 minut na glebie nie dając sobie nic zrobić, ubijali GnP lub wymęczali do oporu klinczem, przyciąganiem do siatki i handfightingiem? Można gdybać. Bardziej stawiałbym tu na styl wolny na poziomie mistrza olimpijskiego, który stawia na elementy walki wymienione wyżej.

Ale gdy UFC raczkowało i mieliśmy walki styl vs styl to wyobraźcie sobie takich klasyków, wjeżdżają i zabijają na miejscu.

Często myśle jakby wyglądała walka Karelina z Tysonem, obaj w szczytowej formie, dla mnie 8/10 wygrywa zapasior.
 


Trochę innej kultury i potęgi zapaśniczej.

Ciekawi mnie czy do nich można by sobie pojechać jako tam amator/początkujący na treningi? Wiadomo, że trzeba by się zainstalować dłużej w takim miejscu by coś z tego było, ale podejrzewam że oni już bardziej są otwarci niż te nasze cudowne sekcje w kraju.
 
Ciekawi mnie czy do nich można by sobie pojechać jako tam amator/początkujący na treningi? Wiadomo, że trzeba by się zainstalować dłużej w takim miejscu by coś z tego było, ale podejrzewam że oni już bardziej są otwarci niż te nasze cudowne sekcje w kraju.
No u nas ten beton z trenowaniem zapasów przez dorosłych to tragedia, u mnie jest sekcja budowlanych w Łodzi, pisałem kiedyś do nich i niby są treningi 3x w tyg open, a w Sharkach tylko dwa razy są o 19:30 zapasy open, wg. grafiku.
Marzy mi się do 30tki ułożyć tak życie i czas, żeby jeździć 3x w tyg te 30km do Łodzi na treningi przez 10 lat tak do 40 roku życia :rofl: Na razie mam za duży rozpierdol i brak stabilizacji, ale może się uda w te 2 lata ogarnąć.

Moja siostra była nie dawno w Japonii na 3 tygodniowym tripie i ta kultura i ludzie to coś wspaniałego.
 
No u nas ten beton z trenowaniem zapasów przez dorosłych to tragedia, u mnie jest sekcja budowlanych w Łodzi, pisałem kiedyś do nich i niby są treningi 3x w tyg open, a w Sharkach tylko dwa razy są o 19:30 zapasy open, wg. grafiku.
Marzy mi się do 30tki ułożyć tak życie i czas, żeby jeździć 3x w tyg te 30km do Łodzi na treningi przez 10 lat tak do 40 roku życia :rofl: Na razie mam za duży rozpierdol i brak stabilizacji, ale może się uda w te 2 lata ogarnąć.

Moja siostra była nie dawno w Japonii na 3 tygodniowym tripie i ta kultura i ludzie to coś wspaniałego.
Ja już tam opisywałem jak to wygląda w Gdańsku, ale właśnie to jest niepojęte jak te zapasy zostały dojechane w kraju, gdzie kiedyś to były wyniki. Szkoda gadać ogólnie, ale nic dziwnego bo społeczeństwo coraz bardziej mamejowate to takie zapasy nie są w kręgu zainteresowań. Szkoda, że zazwyczaj jesteśmy rozsiani gdzieś po kraju bo myślę wiele można by zrobić jakby tak się zebrać paką chętnych, złapać trenera, miejsce i lecieć z takimi treningami. O Japonii mi kolega opowiadał, że w ogóle Azja to jest ciekawa pod względem tej kultury, ludzi. Muszę go podpytać czy coś wie o trenowaniu tam? Super by było mieć takie możliwości objazdu po świecie różnych miejsc by potrenować np. pojechać do jakiegoś Degestanu, do Stanów, Japonii i zobaczyć jak to tam wygląda.
 
Ja już tam opisywałem jak to wygląda w Gdańsku, ale właśnie to jest niepojęte jak te zapasy zostały dojechane w kraju, gdzie kiedyś to były wyniki. Szkoda gadać ogólnie, ale nic dziwnego bo społeczeństwo coraz bardziej mamejowate to takie zapasy nie są w kręgu zainteresowań. Szkoda, że zazwyczaj jesteśmy rozsiani gdzieś po kraju bo myślę wiele można by zrobić jakby tak się zebrać paką chętnych, złapać trenera, miejsce i lecieć z takimi treningami. O Japonii mi kolega opowiadał, że w ogóle Azja to jest ciekawa pod względem tej kultury, ludzi. Muszę go podpytać czy coś wie o trenowaniu tam? Super by było mieć takie możliwości objazdu po świecie różnych miejsc by potrenować np. pojechać do jakiegoś Degestanu, do Stanów, Japonii i zobaczyć jak to tam wygląda.
Mordzia sprzedajemy wszystko co mamy i robimy objazd zapaśniczy, USA, Kuba, Dagestan, Gruzja, Iran, Turcja, Japonia i wystarczy mogę umierać :muttley:
 
Ciekawi mnie czy do nich można by sobie pojechać jako tam amator/początkujący na treningi? Wiadomo, że trzeba by się zainstalować dłużej w takim miejscu by coś z tego było, ale podejrzewam że oni już bardziej są otwarci niż te nasze cudowne sekcje w kraju.
Myślisz że do jednej z najlepszych drużyn uniwersyteckich w kraju,wpuszczają sobie ot tak jakiegoś gościa z ulicy, bo chciał potrenować zapasy? Nie wydaję mi się
 
Myślisz że do jednej z najlepszych drużyn uniwersyteckich w kraju,wpuszczają sobie ot tak jakiegoś gościa z ulicy, bo chciał potrenować zapasy? Nie wydaję mi się
Bardziej chodziło mi o to, że gdyby tak się skierować w to miejsce to pewnie więcej by było opcji niż jak się zetknie z naszymi leśnymi dziadami ze związków
 
Bardziej chodziło mi o to, że gdyby tak się skierować w to miejsce to pewnie więcej by było opcji niż jak się zetknie z naszymi leśnymi dziadami ze związków
Nie wiem, na pewno jak pojedziesz do Rosji czy Stanów które są dwiema potęgami zapaśniczymi, to też jest tam hermetyczne grono jeśli chodzi o zapasy, więc te leśne dziadki ze związku nie są tu problemem. Taka jest specyfika zapasów jak nie trenujesz ich wyczynowo to goście nie potrzebują Cię na macie. Więcej opcji jest tylko pod tym względem że możesz opłacić jakiegoś byłego zapaśnika by poprowadził sekcje amatorska, ale przecież tak samo można zrobić w Polsce. Nie wiem jak to wygląda w Japonii, ale nie spodziewałbym się cudów
 
IMG_1352.jpg
 




 
Back
Top