Zapasy || Judo

Nie wiedziałem, że robiono takie materiały.
Zapasy powinny być częścią planu wychowania fizycznego w szkołach od najmłodszych lat.

Sprawność ludzi na tym wideo kontrastuje z Polską filozofią na wf-ie w stylu macie piłkę i grajcie.

Szkoła jednak nie jest od produkowania silnych i sprawnych jednostek. Jej cel jest dokładnie odwrotny.
Zapasy to jest mega sprawność. Trenowałem i trenuje nadal i boks i coś tam na matę pójdę czasem i nie ma porównania w ogóle między bokserami a zapaśnikami jeśli chodzi o sprawność i przygotowanie atletyczne
 
Nie wiedziałem, że robiono takie materiały.
Zapasy powinny być częścią planu wychowania fizycznego w szkołach od najmłodszych lat.

Sprawność ludzi na tym wideo kontrastuje z Polską filozofią na wf-ie w stylu macie piłkę i grajcie.

Szkoła jednak nie jest od produkowania silnych i sprawnych jednostek. Jej cel jest dokładnie odwrotny.
A no było było, ale ja pamiętam jak byłem za dzieciaka to u mnie zapasów w ogóle nie było...Jedynie bieganie, piłka, siatka, kosz i tego typu rzeczy. Jakbym mógł się cofnąć w czasie to chciałbym móc trenować zapasy, ale no jako dorosły to raczej możesz podpatrywać zapasiorów i coś tam sobie robić bo nie ma gdzie trenować. No, a znaleźć zakręconych gości na punkcie tej dyscypliny by trenować wspólnie to nie takie proste. Najbardziej właśnie mnie to denerwuję, że te pzz nic nie robią by właśnie mogli trenować te zapasy wszyscy, a nie bo biorę małolata by doprowadzić go do olimpiady. Ilu takich chłopaków doszło do tego poziomu?
 
A no było było, ale ja pamiętam jak byłem za dzieciaka to u mnie zapasów w ogóle nie było...Jedynie bieganie, piłka, siatka, kosz i tego typu rzeczy. Jakbym mógł się cofnąć w czasie to chciałbym móc trenować zapasy, ale no jako dorosły to raczej możesz podpatrywać zapasiorów i coś tam sobie robić bo nie ma gdzie trenować. No, a znaleźć zakręconych gości na punkcie tej dyscypliny by trenować wspólnie to nie takie proste. Najbardziej właśnie mnie to denerwuję, że te pzz nic nie robią by właśnie mogli trenować te zapasy wszyscy, a nie bo biorę małolata by doprowadzić go do olimpiady. Ilu takich chłopaków doszło do tego poziomu?
W niektórych klubach to się pozmieniało i niekiedy dopuszczają już osoby z zewnątrz do trenowania, ale większość tak jak mówisz woli szkolić dzieciaki i powyżej 14 roku życia nie ma już wejścia na matę
 
W niektórych klubach to się pozmieniało i niekiedy dopuszczają już osoby z zewnątrz do trenowania, ale większość tak jak mówisz woli szkolić dzieciaki i powyżej 14 roku życia nie ma już wejścia na matę

W Judo jest to samo. U mnie w mieście jest klub na OSiR, ale co z tego, jak tylko dzieci trenują i młodzież w wieku do 15 roku życia. Starego z ulicy nie przyjmą, a ci co dorastają też już potem nie mają gdzie trenować.
 
W Judo jest to samo. U mnie w mieście jest klub na OSiR, ale co z tego, jak tylko dzieci trenują i młodzież w wieku do 15 roku życia. Starego z ulicy nie przyjmą, a ci co dorastają też już potem nie mają gdzie trenować.
W większości większych miast sa chociaż sekcje komercyjne dla dorosłych z Judo. Zapasy dla dorosłych to chyba tylko w klubach mma 1 raz w tygodniu.
 
A no było było, ale ja pamiętam jak byłem za dzieciaka to u mnie zapasów w ogóle nie było...Jedynie bieganie, piłka, siatka, kosz i tego typu rzeczy. Jakbym mógł się cofnąć w czasie to chciałbym móc trenować zapasy, ale no jako dorosły to raczej możesz podpatrywać zapasiorów i coś tam sobie robić bo nie ma gdzie trenować. No, a znaleźć zakręconych gości na punkcie tej dyscypliny by trenować wspólnie to nie takie proste. Najbardziej właśnie mnie to denerwuję, że te pzz nic nie robią by właśnie mogli trenować te zapasy wszyscy, a nie bo biorę małolata by doprowadzić go do olimpiady. Ilu takich chłopaków doszło do tego poziomu?
To nie musiałaby być zapaśnicza sekcja i dostępność maty i trenera. Wystarczyłby plan ćwiczeń kalistenicznych uzupełniony o zadania z manekinami, ciężkimi workami, pracą z partnerem. W strefie marzeń widzę dostęp do kettli, sledów i stref z wolnym ciężarem. Nie jest to jednak konieczne bo powyższa wersja wystarczy.

Wynikiem obecnych działań jest to, że ogromna część społeczeństwa nie ćwiczy na wf-ie, wagaruje lub kupuje zwolnienia lekarskie na całe semestry.

Będąc w liceum sam nie ćwiczyłem. Nie widziałem w tym sensu. Nie było to dobre i mądre. Plan lekcji i ich prowadzenie nie pomagał jednak w zmianie mojego nastawienia. W społeczeństwie nie ma kultury sprawności i rywalizacji (takiej fizycznej i najskuteczniejszej). Powinno wynosić się to także ze szkoły.

Wielu nauczycieli w podstawówkach to panie łączące to z prowadzeniem lekcji w innych obszarach. Ja przykładowo miewałem wuefy z otyłą i zawistną jędzą która była moja wychowawczynią. Często widywałem w szkołach nauczycieli otyłych, reprezentujących swoją postawą słabość a nie motywację do rozwoju się w obszarze fizycznym. Byli także nauczyciele sportowcy, z pasją i nastawieniem. Ich lekcje zawsze cieszyły się wielką popularnością. Mieli taki sam plan nauczania nałożony z góry. Swoim podejściem, kreatywnością i charyzmą sprawiali jednak, że człowiek chciał ćwiczyć. Jest to niestety ułamek procenta wszystkich pracowników szkół. Większość to sfrustrowani ludzie wyładowujący swoją żółć na młodych ludziach pod przykrywką „ młodzi są źli, nie słuchają, nie możemy nad nimi zapanować”

Sportowo od czasów podstawówki rozwijały się tylko jednostki najlepsze z predyspozycją do sportu. Dzieciaki słabsze fizycznie zawsze siedziały na ławce rezerwowych i czasami nie dotykały piłki przez całe zajęcia. Większość z nich nawet nie miała okazji poznać swojego potencjału, który wyszedłby po odpowiednio prowadzonym okresie treningowym. Predyspozycje wrodzone to tylko ukłon natury w Twoją stronę. Bez odpowiedniej pracy jest tylko jedną z wielu szans jaką zmarnuje człowiek. Dzieciak jednak o tym nie wie. Najczęściej po tak prowadzonych wuefach gdzie nie jest wystarczająco dobry w przypadkowo dobranej grze zespołowej, zniechęca się do sportu.

Historia wielu dyscyplin pokazuje, że sport potrafi być skuteczny w walce z patologią. Wielu znajduje w nim sens i cel. Szkoły jednak wolą pieprzyć swoje wyuczone frazesy, serwować głodne nieśmiertelne kawałki i nie robić z tym nic. Większość boi się wyjść przed szereg i zainicjować jakieś działania.(nauczyciele)

Wynika to z tego, że w tym kraju nie ma pieniędzy ze sportów kontaktowych typu zapasy, judo. W USA i Rosji jest kult mocarstwa olimpijskiego i zdobywania tam medali. Państwo nie myśląc nawet o obywatelach, pomaga im swoim wyścigiem o dominację dając narzędzia i przestrzeń do rozwoju.
 
To nie musiałaby być zapaśnicza sekcja i dostępność maty i trenera. Wystarczyłby plan ćwiczeń kalistenicznych uzupełniony o zadania z manekinami, ciężkimi workami, pracą z partnerem. W strefie marzeń widzę dostęp do kettli, sledów i stref z wolnym ciężarem. Nie jest to jednak konieczne bo powyższa wersja wystarczy.

Wynikiem obecnych działań jest to, że ogromna część społeczeństwa nie ćwiczy na wf-ie, wagaruje lub kupuje zwolnienia lekarskie na całe semestry.

Będąc w liceum sam nie ćwiczyłem. Nie widziałem w tym sensu. Nie było to dobre i mądre. Plan lekcji i ich prowadzenie nie pomagał jednak w zmianie mojego nastawienia. W społeczeństwie nie ma kultury sprawności i rywalizacji (takiej fizycznej i najskuteczniejszej). Powinno wynosić się to także ze szkoły.

Wielu nauczycieli w podstawówkach to panie łączące to z prowadzeniem lekcji w innych obszarach. Ja przykładowo miewałem wuefy z otyłą i zawistną jędzą która była moja wychowawczynią. Często widywałem w szkołach nauczycieli otyłych, reprezentujących swoją postawą słabość a nie motywację do rozwoju się w obszarze fizycznym. Byli także nauczyciele sportowcy, z pasją i nastawieniem. Ich lekcje zawsze cieszyły się wielką popularnością. Mieli taki sam plan nauczania nałożony z góry. Swoim podejściem, kreatywnością i charyzmą sprawiali jednak, że człowiek chciał ćwiczyć. Jest to niestety ułamek procenta wszystkich pracowników szkół. Większość to sfrustrowani ludzie wyładowujący swoją żółć na młodych ludziach pod przykrywką „ młodzi są źli, nie słuchają, nie możemy nad nimi zapanować”

Sportowo od czasów podstawówki rozwijały się tylko jednostki najlepsze z predyspozycją do sportu. Dzieciaki słabsze fizycznie zawsze siedziały na ławce rezerwowych i czasami nie dotykały piłki przez całe zajęcia. Większość z nich nawet nie miała okazji poznać swojego potencjału, który wyszedłby po odpowiednio prowadzonym okresie treningowym. Predyspozycje wrodzone to tylko ukłon natury w Twoją stronę. Bez odpowiedniej pracy jest tylko jedną z wielu szans jaką zmarnuje człowiek. Dzieciak jednak o tym nie wie. Najczęściej po tak prowadzonych wuefach gdzie nie jest wystarczająco dobry w przypadkowo dobranej grze zespołowej, zniechęca się do sportu.

Historia wielu dyscyplin pokazuje, że sport potrafi być skuteczny w walce z patologią. Wielu znajduje w nim sens i cel. Szkoły jednak wolą pieprzyć swoje wyuczone frazesy, serwować głodne nieśmiertelne kawałki i nie robić z tym nic. Większość boi się wyjść przed szereg i zainicjować jakieś działania.(nauczyciele)

Wynika to z tego, że w tym kraju nie ma pieniędzy ze sportów kontaktowych typu zapasy, judo. W USA i Rosji jest kult mocarstwa olimpijskiego i zdobywania tam medali. Państwo nie myśląc nawet o obywatelach, pomaga im swoim wyścigiem o dominację dając narzędzia i przestrzeń do rozwoju.
Trudno się z tym nie zgodzić, nie mniej uzupełnię ze swojego trenerskiego doświadczenia : ludzie są leniwi i totalnie zaszokowani, kiedy muszą wziąć kettle i z nimi pobiec 50-60 metrów, bo przecież na YouTube nikt tak nie robi….tylko robią jakieś rozpiętki albo prostowanie nóg siedząc albo kickbacki, żeby mieć pełne, duże pośladki. To oczywiście fikcja, ale ludzie to kupują.
Oczywiście, że to powinno być w ten sposób, że treningi funkcjonalne powinny być absolutną podstawą, jest to dla nas najbardziej pożądana forma wysiłku by być sprawnym i silnym fizycznie.
Kwestia numer dwa natomiast jest taka, że siłownie sa budowane w bardzo specyficzny sposób : strefa wolnych ciężarów - strefa cardio - jakaś salka/ od biedy ring….. i co to pokazuje, co nakazuje taki układ w głowie ćwiczącego ? Idź pompuj mięśnie, a potem zapraszamy na rowerek żebyś zrobił cardio albo na bieżnie.
Do zrobienia sprawnego ciała potrzebujesz trochę miejsca by móc pobiegać z kettlami, workami, beczkami, belkami, łańcuchami, potrzebujesz liny do wspinaczki, jakąś formę sleda, drążki, poręcze etc

Jak pójdziesz na siłownię typu sieciówka i zaczniesz biegać z obciążeniem na czworaka to Ci wszyscy ludzie mają error w mózgu, dodaj do tego jakieś skoki przemieszane z ciężkim martwym ciągiem albo chodzenie na rękach to będą się na Ciebie patrzeć jak na wariata i zjawisko z kosmosu jednocześnie.

Trening gdzie musisz złapać worek 90kg i z nim pobiec czy tam dwa kettle po 50kg albo popchać ciężkiego sleda to trening który nie mieści się w głowie większości ludzi, bo są zmanipulowani branżą fitness, gdzie promuje się gowniane treningi tylko po to byś jadł jak najwięcej suplementów i żarliwie wierzył w to, że w końcu te efekty przyjdą. Nie są w stanie tego objąć rozumem, że od biegania na czworaka, biegania z obciążeniem, chodzenia z obciążeniem, uprawiając do tego formy kalisteniczne itp ta sylwetka odda o wiele mocniej aniżeli od pompowania.

Szkoda, że się to nie rozwija we właściwym kierunku, bo ludzie mają olbrzymie poczucie satysfakcji i spełnienia jak sobie pobiegają z obciążeniem czy popchną albo pociągną załadowanego sleda i szybko widzą, że to co kiedyś nazywali formą, żadna ich formą nie było. W końcu odkrywają swój potencjał i rosną w tym doświadczeniu.

Komuś mocno zależy na tym by społeczeństwo było wytresowane w schemacie : mało się ruszaj na wf - dorastaj - bądź otyły i zapisz się na siłownię - będziemy Ci sprzedawać nasze produkty na poprawę zdrowia - będziesz odwiedzał naszych lekarzy i kupował nasze leki - będziesz słaby mentalnie i fizycznie
 
Komuś mocno zależy na tym by społeczeństwo było wytresowane w schemacie : mało się ruszaj na wf - dorastaj - bądź otyły i zapisz się na siłownię - będziemy Ci sprzedawać nasze produkty na poprawę zdrowia - będziesz odwiedzał naszych lekarzy i kupował nasze leki - będziesz słaby mentalnie i fizycznie
Wypisz wymaluj posłuszny pracownik i wierny wyborca nie kwestionujący niczego poza medialną papką serwowaną w social mediach i tv, zgodnie z algorytmem do przekonań i poglądów, które serwuje „Twoja stacja, partia, środowisko” - wybierz dowolne.
 
Dla mnie też te treningi to musi być pasja, zabawa - musi mnie to jarać.

Wczoraj wyszedłem sobie na ogród, zacząłem bawić się piłką do nogi (tricki) i żonglerka, potem maszerować, następnie lekkie biegi, a potem zacząłem robić obwody z własnym ciężarem ciała + talerze 5kg/ ketl 9kg. Następnie sobie przenosiłem te talerze w dłoniach 2x 5kg i ten ketl 9kg w różny sposób. Robiłem też sprinty. Bardzo kompleksowy trening pod całkowitą sprawność i zdrowie.

Nagrałem urywek z tego obwodu, ale się wstydzę póki co...

Wracając do tematu treningów zapasów to jakby się w to zaangażować to pewnie dałoby radę zrobić coś na miarę USA by te zapasy były bardzo medialne, widowiskowe by ludzie chcieli sami kibicować i angażować się.

Wszedłem sobie wczoraj na instagram PZZ to tam jakiś zawodnik czarnoskóry U-17 coś tam wygrał w barwach Polski. No najlepiej właśnie w taki sposób, czyli jakiś zaciąg z innego kraju co już trenował albo ma jakąś bazę. To jest jakiś dramat, że nie ma klubów do trenowania typowo tej dyscypliny w kraju, który ma bardzo duże osiągnięcia w tym sporcie (co prawda było to dawno, ale jednak).

Zamknięte umysły to najgorsze co może być bo tylko przez otwarcie się - można coś zrobić na prawdę spektakularnego
 
Wracając do tematu treningów zapasów to jakby się w to zaangażować to pewnie dałoby radę zrobić coś na miarę USA by te zapasy były bardzo medialne, widowiskowe by ludzie chcieli sami kibicować i angażować się.
Oczywiście, że tak. Wpompujmy połowę z tego co przeznaczamy na piłkę nożną w zapasy. Efekty przyjdą po 10 latach i zaryzykuję stwierdzenie, że będą dużo lepsze niż w piłce nożnej.
 
Oczywiście, że tak. Wpompujmy połowę z tego co przeznaczamy na piłkę nożną w zapasy. Efekty przyjdą po 10 latach i zaryzykuję stwierdzenie, że będą dużo lepsze niż w piłce nożnej.
Nawet na bazie tego forum. Myślę, że jak byśmy chcieli to wiele byśmy mogli zdziałać chociażby łapiąc się na wspólny trening w okolicach gdzie mieszkamy. Ja jestem z Gdańska, jeśli ktoś chce potrenować wspólnie to zapraszam na priv.
 

Paryż 2024: kadra Polski​



Zapasy:
Styl wolny, do 57 kg kobiet – Anhelina Łysak
Styl wolny, do 68 kg kobiet – Wiktoria Chołuj
Styl klasyczny, do 87 kg mężczyzn – Arkadiusz Kułynycz
Styl wolny, do 97 kg mężczyzn – Zbigniew Baranowski
Styl wolny, do 125 kg mężczyzn – Robert Baran
 
Wstrzymam się z komentowaniem tego , natomiast w kontraście wstawię urywki z treningu pod egidą jednego z lepszych trenerów , który od strony siłowej i motorycznej przygotowuje zapaśników


Przecież w krótkim wideo od @Kar0l jest tylko kilka ćwiczeń. Nie oceniałbym planu na podstawie kilku „urywków”. Była forma siadu, było wiosłowanie, podciąganie, były drille zapaśniczce. Nie rozumiem ćwiczeń na wyciągu i izolacji. Z ciekawości zapytam co było nie tak Twoim zdaniem?
 
Przecież w krótkim wideo od @Kar0l jest tylko kilka ćwiczeń. Nie oceniałbym planu na podstawie kilku „urywków”. Była forma siadu, było wiosłowanie, podciąganie, były drille zapaśniczce. Nie rozumiem ćwiczeń na wyciągu i izolacji. Z ciekawości zapytam co było nie tak Twoim zdaniem?
Może inaczej : znam ten ośrodek i niestety znam też podejście do robienia siły przez trenerów kadry....i przykre to jest. Tak była forma wiosłowania, jakiegoś przysiadu i linka wyciąg i uginanie na bicepsy.....a samo pomieszczenie jak wygląda? Jak siłownia hantle i sztangi, nie uświadczysz tam ketli, worków, ciężkich piłek, opon .....no przez tyle lat to już na prawdę powinno się wszystko zmienić, a my dalej 100 lat za murzynami.... :( nie ma ewolucji
 
Może inaczej : znam ten ośrodek i niestety znam też podejście do robienia siły przez trenerów kadry....i przykre to jest. Tak była forma wiosłowania, jakiegoś przysiadu i linka wyciąg i uginanie na bicepsy.....a samo pomieszczenie jak wygląda? Jak siłownia hantle i sztangi, nie uświadczysz tam ketli, worków, ciężkich piłek, opon .....no przez tyle lat to już na prawdę powinno się wszystko zmienić, a my dalej 100 lat za murzynami.... :( nie ma ewolucji
Czyli po polsku w większości przypadków :awesome:
Widzę to po swojej lokalizacji. BJJ. Mocna ekipa wybudowała ostatnio nowoczesną salę treningową z topowym sprzętem. W zapasy się nie inwestuje w tym kraju.
 
Back
Top