cRe
PRIDE FC Middleweight
Za 30 zł to sam sobie zrobisz tyle sushi że Ci na pół dnia starczy.Ja od pół roku próbuję się zabrać za sushi, ale ceny mnie odstraszają. Jakieś zestawy się zaczynają od 30zł, nie wiadomo czy tym się da najeść..
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Za 30 zł to sam sobie zrobisz tyle sushi że Ci na pół dnia starczy.Ja od pół roku próbuję się zabrać za sushi, ale ceny mnie odstraszają. Jakieś zestawy się zaczynają od 30zł, nie wiadomo czy tym się da najeść..
Ja ostatnio kupiłem 3 sushi boxy z lidla w promo za 6.99 za jedno opakowanie. Hehe, ojebałem za jednym posiedzeniem. Tak wiem, popełniłem grzech ciężki, bo nie zrobiłem sushi samemu, ani nie poszedłem do restauracji, gdzie sushi master namaszcza swym skillem glony, ryz i surowa rybe.Za 30 zł to sam sobie zrobisz tyle sushi że Ci na pół dnia starczy.
Ja kupowałem takie zestawy w selgrosie i zdecydowanie wolę świeże.Ja ostatnio kupiłem 3 sushi boxy z lidla w promo za 6.99 za jedno opakowanie. Hehe, ojebałem za jednym posiedzeniem. Tak wiem, popełniłem grzech ciężki, bo nie zrobiłem sushi samemu, ani nie poszedłem do restauracji, gdzie sushi master namaszcza swym skillem glony, ryz i surowa rybe.
I jeszcze masz pewność że świeże bo z lodówkiJa ostatnio kupiłem 3 sushi boxy z lidla w promo za 6.99 za jedno opakowanie. Hehe, ojebałem za jednym posiedzeniem. Tak wiem, popełniłem grzech ciężki, bo nie zrobiłem sushi samemu, ani nie poszedłem do restauracji, gdzie sushi master namaszcza swym skillem glony, ryz i surowa rybe.

Ja nie czuje roznicy. Prosty jestem :(Ja kupowałem takie zestawy w selgrosie i zdecydowanie wolę świeże.
Jak nie czujesz różnicy to wiadomo. Mi szkoda kasy no toJa nie czuje roznicy. Prosty jestem :(
. Jest to blisko zasady że mnie nie stać na tanie rzeczy. 
Ale o takich promocjach to informuj, bo też bym zasiadł do uczty.Ja ostatnio kupiłem 3 sushi boxy z lidla w promo za 6.99 za jedno opakowanie. Hehe, ojebałem za jednym posiedzeniem. Tak wiem, popełniłem grzech ciężki, bo nie zrobiłem sushi samemu, ani nie poszedłem do restauracji, gdzie sushi master namaszcza swym skillem glony, ryz i surowa rybe.
To było na dwa dni przed sylwestrem. Stwierdziłem, że ostatnia rzecz, o której będziesz myślał to żarcie :( Następnym razem się poprawię.Ale o takich promocjach to informuj, bo też bym zasiadł do uczty.
Ja w pełni najadam sie zestawem za 125 PLN w mojej ulubionej knajpie, bo lekko mówiąc mało nie jem. Dlatego te festiwale to dla mnie spełnienie mokrych snów, zwłaszcza, że mogę popróbować rzeczy, których wcześniej nie próbowałem, bo moja knajpa akurat tego nie ma, np. ryba maślana albo tempura w czarnym sezamie to orgazm w ustach.Ja od pół roku próbuję się zabrać za sushi, ale ceny mnie odstraszają. Jakieś zestawy się zaczynają od 30zł, nie wiadomo czy tym się da najeść..
Ja w pełni najadam sie zestawem za 125 PLN w mojej ulubionej knajpie, bo lekko mówiąc mało nie jem

Racja,kumpel byl na ''praktykach'' jak robić te ustrojstwa, kupił produkty i wyłszo zajebisteAle jak już samemu się zrobi to w smaku wielkiej różnicy nie ma, a i cena jest z kosmosu.
To jeszcze ze 4 godziny pożyjesz, a potem kaput.Zjadłem dwie pizze z Lidla, za 8 zł obie. Czuje się jak rozpustnica, tania rozpustnica.
Pułapka glutenu:(To jeszcze ze 4 godziny pożyjesz, a potem kaput.
Nie po to Kuba odpowiedział na pierdyliar pytań, żebyś Ty teraz tak nieodpowiedzialnie sobie pizze wpierniczał. Eh.Pułapka glutenu:(
Przekaż mu ode mnie, że warto było!Nie po to Kuba odpowiedział na pierdyliar pytań, żebyś Ty teraz tak nieodpowiedzialnie sobie pizze wpierniczał. Eh.


Chuj! Dobra! Przekonałeś mnie, czas na dzieciaka! Ciekawe tylko co na to moja dziewczynaZajebiście cieszy mnie bycie ojcem, z dnia na dzień coraz bardziej, choć wydaje się to niemożliwe. Byliśmy dziś z córką na bilansie dwulatki i nasza zajebista lekarka (taka starsza kobita, o aparycji i zachowaniu ciepłej, kochającej babci) mega się rozpływała nad naszą córką, która rozwija się w 100% prawidłowo. Córa jest żywym srebrem, wszędzie jej pełno i sprawia mi to tak kurewsko wielką radość, że moje twarde zamarznięte nowohuckie serce topi się jak w baśni Andersena. Aż muszę wyjść kopnąć jakiegoś bezdomnego, żeby nie czuć się tak "miętko"
Pamiętam, że kiedyś z żoną wdaliśmy się w gadkę na placu zabaw z taką baburą, która była ze swoją zblazowaną nastoletnią córką i jakimś 3-latkiem, którym się opiekowała. My młodzi rodzice, zajawieni na rodzicielstwo na full, mówimy jej, że dzieci tak bardzo zwracają miłość, którą się im daje. Babsko cynicznie parsknęło śmiechem na nasze słowa i pokazała na swoją nastoletnią córkę o IQ jamochłona z tekstem "ona mi nic nie zwróciła". Siksa coś tam cynicznie odpyszczyła, a my potem się zawinęliśmy.
Stara gruba ruro, jeśli to kiedykolwiek przeczytasz, to wiedz, że twoja córka ci nic nie zwróciła, boś kurwa jej nic nie dała poza podstawową opieką :D
Dla mnie każdy uśmiech córki, każde jej nowe słowo jest nagrodą za nieprzespane noce, nerwy, stres i niekończące noszenie tego 15-kilowego klocka na swoim grzbiecie :D Jak córka mówi, że "kocham tatusia badzo badzo badzo badzo <coraz szybciej>", to mógłbym dać się poćwiartować dla niej, przebiec przez os. Kalinowe w szaliku Cracovii, itd. :D
A tak poza tym zajebiście mnie cieszy, że opierdoliłem tłuściutkie, wypełnione glutenem po brzegi, grzaneczki :D Chuj w mądrości Mauricza!![]()
