Przecież na tym polega wojna która się toczy na świecie już. Nie przez bomby i strzelanie ale przez zasiedlanie się imigrantów w państwach z pokolenia na pokolenie będą przejmować dany kraj. W tym wypadku u nas to są ukry z domieszką czeczenów i gruzinow dodając nam na siłę inżynierów ze wschodu. Nie zdziwiłbym się jak wojna za wschodnią granicą nawet była zaplanowana, ukry którzy do nas przyjeżdżają nie chcą tam walczyć a w dużej grupie to nawet typy z luganska czy donietska, nie muszą o tym głośno mówić, że są prorosyjscy ale układają sobie życie w Polsce i handlują z kim się da.