Sam nie wiem. Oliveira chyba za bardzo nie chcial tej walki z Gamrotem, troche to zostalo wymuszone. Niby walczy u siebie, ale to też zwiększy presję jaka na nim ciąży, a wraca po pewnie najcięższym nokaucie w karierze. Młody już nie jest, a przebieg w mma ma spory, co w końcu zacznie działać na jego niekorzyść. Pytanie czy już teraz.
Z drugiej strony Gamrot wchodzący na zastęstwo, bez obozu, choć podobno w formie. Piszą o nim, że młody i głodny, a on jest w sumie tylko rok młodszy od Charlesa. Fakt, że na pewno nie jest tak mocno wyeksploatowany. Oliveira pokonywał lepszych przeciwników niż ci z którymi w większości w ogóle mierzył się Gamrot. A też różnie mu to wychodziło. W stójce zbyt łatwo przyjmuje na głowę i jest zagrożony praktycznie w każdej walce. Słaby występ z Hookerem, przegrana z Dariushem i wg mnie przegrana z Tsarukyanem, ale już nie ma co rozgrzebywać tego tematu :) Sam ciosu nokautującego nie ma, poddać Charlesa będzie turbo trudno. Czy nieustanna presja zapaśnicza, spamowanie obaleń i próba kontroli w parterze wystarczy żeby wyrwać decyzję w Brazylii?