Barriault silny fizycznie moze dominowac przy siatce naszego i wymeczac go pracujac w klinczu co powinno byc jego planem na ta walke.
No i będzie napewno bo on nie ma innych narzędzi, wszystko rozbija się o to, czy uda mu się zamknąć Michała na siatce i klinczowac, moim zdaniem jeśli go złapie, to dopiero w 3 rundzie i już nawet na decyzję będzie za późno.
Marc jest twardy, ale nie określił bym go mianem bijoka bo to nie jest chłop który składa jakieś fenomenalne kombinacje i chodzi na wymiany, bazuje na twardości i metodyce, jeśli Michał wytrzyma kondycyjnie, a powinien bo jednak jest przyzwyczajony do pracy na nogach, a to Barriault będzie go ganiał po klatce, to Barriault nie ma narzędzi.
Chyba każdy z nas jeśli widzi jego zwycięstwo to tylko przez decyzję oraz tylko wtedy gdy u Michała coś nie zagra typu (kondycja,kontuzja)
Kursy są trochę niepokojące, nie lubię jak Polak jest aż takim pewniakiem, ale tutaj myślę jednak że się z nimi zgadzam.
Jak dobrze pójdzie to Barriault nawet nie pokaże swojej twardości, bo Michał go po oczach nie będzie bił żeby upuścić mu krwi, on wali po szczenie, a na to nie ma twardzieli.
No i nie zapominaj że nawet jak Mark będzie chciał, to Michał z nim nie pójdzie w głupi brawl jak na gromdzie, chyba że będzie go kończył, to dopiero wtedy wjedzie, a tak to będzie sobie latał, podjeżdżał, zadawał kombinacje swoją i odjeżdżał i tak w koło.
Barriault jest zbyt wolny na naszego rodaka.
Chociaż śniło mi się dzisiaj że w rugiej rundzie Michał odpala lpc, a śniło mi się bo jeszcze w nocy o tym myślałem, ale nie pamiętam jak się skończył sen, jednak pamiętam że często jest odwrotnie, czyli będzie dobrze.
Gdybym chciał na tej walce zarobić to najprędzej bym szukał decyzji bez wskazania ponieważ Michał powinien go roznieść, ale tak jak zaznaczyłeś gość jest twardy, to jest MMA, może wytrzymać, może Michał się poślizgnie na początku rundy i tamten się na nim położy.
Tak czy siak uważam że nawet w najgorszym scenariuszu nie licząc kontuzji czyli LPC, to zanim wjedzie legendarna słowiańska moc, to Michał już będzie miał dwie rundy na swoją korzyść a trzecią wytrzyma i dowiezie decyzję.
Ogólnie walka nie do ruszenia, chyba że ktoś ma jakieś swoje przekonanie że ten cały Mark może to wygrać decyzją albo przez jakieś tko ze zmęczenia Polaka pod koniec 3 rundy, ale i tego nie widzę, uważam że zwycięstwo Michała w tej walce to jest 80% szans.
A co do Wikłacza to myślę że przegra i to możliwe że przed czasem, nie widzę żeby obalał Gafurova a w stójce jak zawsze będzie zbierał cięgi, no i nawet jak obali w 4 minucie to o tak nie podda bo mu będzie brakowało czasu.
Zauważyłem że dużo ludzi skreśla Gafurova i jestem trochę zdziwiony bo tak.
Najpierw Mix miał poskładać Wikłacza, okazało się że mix w UFC to już nie ten sam mix i jak Kuba wygrał to umniejszali Patchyemu, za to teraz przy okazji tej walki, typują Kubę jako pewniaka, właśnie przez pryzmat walki z Mixem, któremu umniejszali, więc nie rozumiem jak na takim schemacie można sobie budować jakieś przekonanie, no ale okej, powodzenia.
Ogólnie widzę to tak że Kuba próbuje ale nie idzie mu w zapasach, a jak wywróci to na chwilę i nic z tego nie wynika, później próbuje skakać do gilotyny w stójce, ląduje na plecach, nic nie działa w Tadżyk go poprostu przez 15 minut rozbija.
Może zaskocze wielu, ale moim zdaniem Wikłacz fizycznie nie dojeżdża mimo że wielu wspominało jaki silny podobno jest.
Ta walka da kilka odpowiedzi a kolejna powie nam co tak n dobrą sprawę z tego Wikłacza w UFC będzie.
Syguła mnie nie interesuje.