UFC 319: du Plessis vs. Chimaev (16.08.2025)

Bezrefleksyjność stawiania na Murphy'ego, "bo Pico jest z Bellatora, który zawodzi" jest naprawdę urocza. Będzie czerwona sobota, patrząc na tutejsze predykcje.
Niema to jak wyciągnąć jedno zdanie i na nim się oprzeć mimo, że dalej było wyjaśnione dlaczego typ skierowany bardziej na Murphy-ego.
 
Chimaev przesadzony kurs moim zdaniem. Ja wjeżdżam w DDP 3 runda sub ale to typowa zyczeniowka za 100 żeby jeszcze emocje podkręcić sobie.
 
Chimaev przesadzony kurs moim zdaniem. Ja wjeżdżam w DDP 3 runda sub ale to typowa zyczeniowka za 100 żeby jeszcze emocje podkręcić sobie.
Jakby jakims cudem ta walka potrwala do decyzji to ciekawe czy nie przekreca Dricusa... Jako ze wydolnosc ma dobra i jakby przetrwal 2 rundy oddajac je 10-9 to nawet jak wygralby 3 pozostale to smiem twierdzic ze moga forsowac khamzata. Jest medialny i napewno bardziej by im sie to oplacalo...
dawac juz ta walke... Juz dawno tak na zadna nie czekalem
 
7 cebulionów za Dricusa przez decyzje. Jak Khamzat faktycznie ma gówniane cardio i od połowy starcia bedzie walczył o przetrwanie to może warto zagrac na taki wynik.
 
Jakby jakims cudem ta walka potrwala do decyzji to ciekawe czy nie przekreca Dricusa... Jako ze wydolnosc ma dobra i jakby przetrwal 2 rundy oddajac je 10-9 to nawet jak wygralby 3 pozostale to smiem twierdzic ze moga forsowac khamzata. Jest medialny i napewno bardziej by im sie to oplacalo...
dawac juz ta walke... Juz dawno tak na zadna nie czekalem
no nie wiem, widziałeś jak się Dejna przestraszył islamskiego imbecyla jak zawył swoje śmierdziuch akbar
:juanlaugh:
 
DDP jest pokraczny. W sumie też nie wygrał z nikim znaczącym patrząc przez pryzmat czasu. Wygrana z równie kalekim Stricklandem (w tym raz splitem) no i z Adesanya, który jednak nie ma parteru.
Bo Brunsona, Tilla czy Pereza to nawet nie ma co liczyć. A Whittaker już chyba po drugiej stronie rzeki.

Predykcja - Chimaev przed czasem. Runda 1.
 
DDP jest pokraczny. W sumie też nie wygrał z nikim znaczącym patrząc przez pryzmat czasu. Wygrana z równie kalekim Stricklandem (w tym raz splitem) no i z Adesanya, który jednak nie ma parteru.
Bo Brunsona, Tilla czy Pereza to nawet nie ma co liczyć. A Whittaker już chyba po drugiej stronie rzeki.

Predykcja - Chimaev przed czasem. Runda 1.
To tak jak cipajew. Post prime Rob,Burns, Usman wzięty z kanapy i Holland walczący w kratkę
 
DDP jest pokraczny. W sumie też nie wygrał z nikim znaczącym patrząc przez pryzmat czasu. Wygrana z równie kalekim Stricklandem (w tym raz splitem) no i z Adesanya, który jednak nie ma parteru.
Bo Brunsona, Tilla czy Pereza to nawet nie ma co liczyć. A Whittaker już chyba po drugiej stronie rzeki.

Predykcja - Chimaev przed czasem. Runda 1.
Czy 1. runda nie wiem, ale Chimaev powinien być w tej walce za 1,10.
 
Ale sztos, fortuna wprowadziła podwójną metodę zwycięstwa - poddanie/dec lub nokaut/dec, grubo
 
DDP jest pokraczny. W sumie też nie wygrał z nikim znaczącym patrząc przez pryzmat czasu. Wygrana z równie kalekim Stricklandem (w tym raz splitem) no i z Adesanya, który jednak nie ma parteru.
Bo Brunsona, Tilla czy Pereza to nawet nie ma co liczyć. A Whittaker już chyba po drugiej stronie rzeki.

Predykcja - Chimaev przed czasem. Runda 1.
Twój śmierdziuch ślizgał się cała 'kariere' w UFC
Roba dostał nie bez powodu.
 
To tak jak cipajew. Post prime Rob,Burns, Usman wzięty z kanapy i Holland walczący w kratkę
Coś może i w tym jest, ale po tym co widziałem, to stawiam na Khamzata i raczej się nie mylę.
 
@Evo a wgl jest dla cb w tej kategorii jakis osobnik do gry przeciwko Khamzatovi? Bo wydaje mi sie ze w kazdym pojedynku bys go typowal czy sie myle??
 
@Evo a wgl jest dla cb w tej kategorii jakis osobnik do gry przeciwko Khamzatovi? Bo wydaje mi sie ze w kazdym pojedynku bys go typowal czy sie myle??
Nie mylisz się, choć patrząc na progres Hernandeza uważam, że on byłby najciekawszym i najtrudniejszym zestawieniem dla Chimaev'a, kiedy ten już będzie mistrzem.
 
Niema to jak wyciągnąć jedno zdanie i na nim się oprzeć mimo, że dalej było wyjaśnione dlaczego typ skierowany bardziej na Murphy-ego.
Nie piłem konkretnie do ciebie, bo nie byłeś jedyną osobą pisząca o zawodzącym Bellatorze. To obecny trend na bazie starca Pitbulla, który trafił i 5 lat za późno i słabego debiutu Mixa, ślizgającego się już z Tigerem w rewanzu.
Co do argumentacji: Murphy nie ma ani petardy w łapach by ostudzić morderczą presję Pico ani dobrych def. zapasów (nawet biedne staty rzędu 50% tdd), jedynie nieźle wstaje. Mielił go jednorundowiec Amirkhani i Gabriel Santos, zresztą Murphy nawet nie mierzył się z nikim o podobnym poziomie zapasów do Amerykanina. Do tego Pico jest pierwszym z Belka, który trafia do UFC w kwiecie wieku i po solidnym campie z Chimaevem. Lerone idzie tu na odstrzał. Nieprzypadkowo mając taki pokaźny winstreak nie dokopał się nawet do walk z top5. Z prospekta mimochodem stał się 34latkiem. Jest traktowany jak Gamrot i Edwards. Strona A jest tu prosta jak drut.
 
Ja licze ze Pico sie spali na starcie jak Mix w 1szej walce . Boje sie jednak ze bedzie obalal wkoncu trenowal razem z Chinaevem i zapasy napewno jeszcze bardziej poprawione.. Ja zagralem Murphiego bo to juz troche taki weteran i kurs mocno podniosl a o to mi chodzilo, moze bede zalowal tej decyzji ale z drugiej strony prates tez jak sie odsloni to moze wylapac nokaut tez zaden to wielki faworyt, neal to solidny zawodnik
 
Ile tak realnie ten Pico mógł się nauczyć od Chimaeva, niech to będzie nawet cały camp. Czy cztery miesiące mogą jakoś znacząco podnieść skille?

On miał przerwe 1.5 roku przed tymi treningami. Teraz - co może bardziej wpłynąć na występ, 1.5 roku bez walki czy 4 miechy ( lub mniej ) z Borzem?

Nie znam tego Pico, ale on w cv ma jakichś ogórków z rekordem 10-5.

Jeszcze jedna sprawa kto z tego Bellatora zrobił karierę w UFC? Wszyscy niszyciele wyglądają max średnio, Paige, Chandler, Pitbull, Mix. Przecież nie od wczoraj wiadomo, że te dwie organizacje dzielą lata świetlne. Takie moje zdanie.
 
Pico zaczął trenować zapasy w wieku czterech lat, raczej nie wydaje mi się, żeby treningi z Chimaevem pod kątem zapaśniczym wiele mu dały. Kariera Pico od początku była bardzo trudna, bo będąc żółtodziobem był rzucany na dużo bardziej doświadczonych gości, chłopak ma ogromny bagaż doświadczenia i zaledwie 28 lat. Murphy'ego obalał choćby Emmett ostatnio i to bez najmniejszych problemów. Nie wracam do przeszłości, ale taki Gabriel Santos na shorcie narobił mu mnóstwo problemów. Pico robi czarnego być może przed czasem
 
Back
Top