UFC 308: Topuria vs Holloway (26.10.2024)

Pompki zrób... :fjedzia:
1729865169132.png
 
Kurde coraz mocniej mnie kusi spróbowanie postawienia Whittakera i Holloway'a. W pierwszym przypadku mam wrażenie, że Whittaker nie da się sprowadzić tak łatwo, a w stójce będzie rozdawał karty. Chimaev jedna walka przez ostatnie dwa lata i to naprawdę spore problemy z Usmanem, który szedł z wagi niżej. Nie sądzę, żeby Chimaev był w stanie zagrozić Whittakerowi w taki sposób, jak robili to Adesanya czy Du Plessis, a jakoś nie chce mi się wierzyć, że Whittaker będzie lądował na plecach po każdym obaleniu (w przegraną przez poddanie jakoś też nie jestem pewien czy chce mi się wierzyć). Co do Topurii, jestem mega fanem jego walk, ale mam teraz wrażenie im bliżej walki, że jego fenomen jest głównie oceniany i wywyższany przez pryzmat wygranej z Volkanovskim, a ten z kolei wracał w wątpliwej formie po mocnym nokaucie od Makhacheva (niewiadomo, czy akurat wtedy nie widzieliśmy najgorszego Volkanovskiego w karierze, na którego szczęśliwie trafił Topuria). Holloway to naprawdę kozak, któremu taki Volkanovski kompletnie nie leżał, ale w pozostałych starciach był naprawdę nie do zatrzymania.
 
Kurde coraz mocniej mnie kusi spróbowanie postawienia Whittakera i Holloway'a. W pierwszym przypadku mam wrażenie, że Whittaker nie da się sprowadzić tak łatwo, a w stójce będzie rozdawał karty. Chimaev jedna walka przez ostatnie dwa lata i to naprawdę spore problemy z Usmanem, który szedł z wagi niżej. Nie sądzę, żeby Chimaev był w stanie zagrozić Whittakerowi w taki sposób, jak robili to Adesanya czy Du Plessis, a jakoś nie chce mi się wierzyć, że Whittaker będzie lądował na plecach po każdym obaleniu (w przegraną przez poddanie jakoś też nie jestem pewien czy chce mi się wierzyć). Co do Topurii, jestem mega fanem jego walk, ale mam teraz wrażenie im bliżej walki, że jego fenomen jest głównie oceniany i wywyższany przez pryzmat wygranej z Volkanovskim, a ten z kolei wracał w wątpliwej formie po mocnym nokaucie od Makhacheva (niewiadomo, czy akurat wtedy nie widzieliśmy najgorszego Volkanovskiego w karierze, na którego szczęśliwie trafił Topuria). Holloway to naprawdę kozak, któremu taki Volkanovski kompletnie nie leżał, ale w pozostałych starciach był naprawdę nie do zatrzymania.
Na pewno warto po takich kursach sprobowac, ja gram jeszcze Rebeckiego. Troche z biegiem czasu zaczynam sie sklaniac jednak ze Khamzaf to ugra, po prostu dobry zapasior zazwyczaj wygrywa z dobrym strikerem i ze wzgledu na te tendencje gram Roba po 1ej rundzie. Ale na innym kuponie mam Rebeckiego z Maxem
 
Na pewno warto po takich kursach sprobowac, ja gram jeszcze Rebeckiego. Troche z biegiem czasu zaczynam sie sklaniac jednak ze Khamzaf to ugra, po prostu dobry zapasior zazwyczaj wygrywa z dobrym strikerem i ze wzgledu na te tendencje gram Roba po 1ej rundzie. Ale na innym kuponie mam Rebeckiego z Maxem
Ja jak zaczynam widzieć wygrane underdogów, to poźniej nic nie wchodzi :D Więc chyba po prostu pooglądam i ewentualnie będę czekał na Whittakera na live. Chciałem grać Barnetta, Whittakera, Holloway'a, ale po prostu będę obserwował czy to wejdzie.
 
Nie mam jaj zeby grac Rebeckiego jednak, ale uwazam ze kursy nie odzwierciedlaja tego jak bliska bedzie ta walka.

Robsona po pierwszej rundzie ale uważam, że zapasy znowu beda górować nad karate.

Lecim dodatkowo za 100pln:

Holloway
Murphy dec ( moj prywatnie bet gali )
Neal
Nzechukwu / Barnett ponizej 2.5r


Auu
 
Robsona bys lepiej puscil... :matt:
Robson to przegra, ale nie widzę sensu grać Chimaeva po takim kursie jak dają. Było nie było, ale widzę szanse Roberta, jeśli przetrwa dwie rundy.
 
Nie mam jaj zeby grac Rebeckiego jednak, ale uwazam ze kursy nie odzwierciedlaja tego jak bliska bedzie ta walka.

Robsona po pierwszej rundzie ale uważam, że zapasy znowu beda górować nad karate.

Lecim dodatkowo za 100pln:

Holloway
Murphy dec ( moj prywatnie bet gali )
Neal
Nzechukwu / Barnett ponizej 2.5r


Auu
Alez podoba mi się to ponizej co napisales tylko bez maxa.
Biore i niech juz betclic wysyla mi hajs
 
Back
Top