Trening w domu

120kg* pompka na podstawkach poszło na 10
*(na dwóch wagach* pokazywało trochę ponad ale liczę dla równego rachunku właśnie tyle)
2* pod każda ręką waga
Cel 130 na 10 + udowodnienie że można wycisną 140 bez klasycznego treningu płaskiej
 
@szplin dziku pierdolony, 20kami sprobowalem to jakas masakra tyle powtorzen, nie na moja forme (jeszcze!).
Myślę, że zrobienie tego treningu 20tkami na 100 powtórzeń w miarę rozsądnym czasie jest dla kogoś z bardzo dobrą formą i wątpię abym podołał. Wczoraj chciałem spróbować, ale akurat jak miałem robić trening to wpadł kumpel. Jak Bóg da to dziś spróbuję. Mam też 2*12 i nie wiem czy rozsądniej nie będzie za pierwszym razem zrobić nimi :lol:
 
Myślę, że zrobienie tego treningu 20tkami na 100 powtórzeń w miarę rozsądnym czasie jest dla kogoś z bardzo dobrą formą i wątpię abym podołał. Wczoraj chciałem spróbować, ale akurat jak miałem robić trening to wpadł kumpel. Jak Bóg da to dziś spróbuję. Mam też 2*12 i nie wiem czy rozsądniej nie będzie za pierwszym razem zrobić nimi :lol:
Zdecydowanie rozsądniej
 
Ja się przymierzam do kupna 16kg kettlebells, chętnie bym urozmaicil trening takimi cudeńkami. Kurna wszystko zrobisz. Po 15 latach w sporcie i w branży fitness siłowni mi się nie chce na oczy oglądać. Wolę sam w spokoju sobie tyrać. Ale od czasu do czasu na gościnne występy wpadnę na gym xD
 
Last edited by a moderator:
Ja się przymierzam do kupna 16kg kettlebells, chętnie bym urozmaicil trening takimi cudeńkami. Kurna wszystko zrobisz. Po 15 latach w sporcie i w branży fitness siłowni mi się nie chce na oczy oglądać. Wolę sam w spokoju sobie tyrać. Ale od czasu do czasu na gościnne występy czasami wpadnę na gym xD

U mnie na siłowni jest zestaw kettli od 8 do 80 kg, w sumie jeśli robię ćwiczenia z obciążeniem zewnętrznym to tylko na kettlach. Jeszcze są takie krążki z magnesami o wadze 1 i 2 kg, więc można regulować ciężar w miarę możliwości.
 
U mnie na siłowni jest zestaw kettli od 8 do 80 kg, w sumie jeśli robię ćwiczenia z obciążeniem zewnętrznym to tylko na kettlach. Jeszcze są takie krążki z magnesami o wadze 1 i 2 kg, więc można regulować ciężar w miarę możliwości.
80 kg? Dafak. To już solidny klamot
 
Ja w ogóle przymierzam się, żeby odpuścić chodzenie w czasie lata na siłownię, tylko żeby potrenować z ciężarem ciała, ewentualnie nogi z jakimś małym obciążeniem. Mam pod blokiem plac do street workaut i do tego w szafie leży trx i regulowane hantle.

Czołowy niby ćwiczy już tyle lat, sylwetka i wydolność w miarę ok, nie mam się czego wstydzić, na kicku czy tajskim też nie odstaje od ludzi, ale jak Purczyński albo Rusz człowieku wrzucą jakieś take niby banalne ćwiczenia z ciężarem ciała, jak wstawanie z ziemi bez użycia rąk, albo stawianie na palcach jednej nogi to już tak kolorowo nie jest z tą sprawnością. Może przydałoby się to wszystko podciągnąć zamiast tylko machać ciężarkami.
 
Ja w ogóle przymierzam się, żeby odpuścić chodzenie w czasie lata na siłownię, tylko żeby potrenować z ciężarem ciała, ewentualnie nogi z jakimś małym obciążeniem. Mam pod blokiem plac do street workaut i do tego w szafie leży trx i regulowane hantle.

Czołowy niby ćwiczy już tyle lat, sylwetka i wydolność w miarę ok, nie mam się czego wstydzić, na kicku czy tajskim też nie odstaje od ludzi, ale jak Purczyński albo Rusz człowieku wrzucą jakieś take niby banalne ćwiczenia z ciężarem ciała, jak wstawanie z ziemi bez użycia rąk, albo stawianie na palcach jednej nogi to już tak kolorowo nie jest z tą sprawnością. Może przydałoby się to wszystko podciągnąć zamiast tylko machać ciężarkami.
W sumie to zadbanie o sprawność powinno być dla ciebie punktem wyjścia do wszystkiego.

Do powyższych rozważań o tych ketlach to ja przez tą całą odrazę do tego świata fitnessowo-siłowego to zdecydowanie wolę gdzieś trenować w swojej piwnicy czy pod chmurką - zdecydowanie lepiej mnie to psychicznie ładuję.
 
Ja w ogóle przymierzam się, żeby odpuścić chodzenie w czasie lata na siłownię, tylko żeby potrenować z ciężarem ciała, ewentualnie nogi z jakimś małym obciążeniem. Mam pod blokiem plac do street workaut i do tego w szafie leży trx i regulowane hantle.

Czołowy niby ćwiczy już tyle lat, sylwetka i wydolność w miarę ok, nie mam się czego wstydzić, na kicku czy tajskim też nie odstaje od ludzi, ale jak Purczyński albo Rusz człowieku wrzucą jakieś take niby banalne ćwiczenia z ciężarem ciała, jak wstawanie z ziemi bez użycia rąk, albo stawianie na palcach jednej nogi to już tak kolorowo nie jest z tą sprawnością. Może przydałoby się to wszystko podciągnąć zamiast tylko machać ciężarkami.
Warto spróbować w mojej opinii. Jak wspomniałeś posiadasz bazę siłową i w uderzanych. Aktualnie możesz zwyczajnie wybrać drogę, dając sobie czas i sprawdzić jak przekłada się to w sprawności na macie i życiu.

Brak efektów? Wrócisz do starej rutyny. Jeśli jednak zyskasz, to dostajesz nowe narzędzie na całe życie do rozwijania formy.
 
Ja w ogóle przymierzam się, żeby odpuścić chodzenie w czasie lata na siłownię, tylko żeby potrenować z ciężarem ciała, ewentualnie nogi z jakimś małym obciążeniem. Mam pod blokiem plac do street workaut i do tego w szafie leży trx i regulowane hantle.

Czołowy niby ćwiczy już tyle lat, sylwetka i wydolność w miarę ok, nie mam się czego wstydzić, na kicku czy tajskim też nie odstaje od ludzi, ale jak Purczyński albo Rusz człowieku wrzucą jakieś take niby banalne ćwiczenia z ciężarem ciała, jak wstawanie z ziemi bez użycia rąk, albo stawianie na palcach jednej nogi to już tak kolorowo nie jest z tą sprawnością. Może przydałoby się to wszystko podciągnąć zamiast tylko machać ciężarkami.
Zacny plan, polecam Ci to. Ja przestawiłem się na kalistenikę, raz w tygodniu robię na gumach akcesoria, głównie metoda MyoReps, a dwie jednostki w tygodniu to drążek, dipy, wariacje pompek, desek itp. Może wyniki nie są jakieś kosmiczne (ostatnio 4x10 powt. Podciąganie, 92kg waga), ale satysfakcjonujące. Jest inna regeneracja. Teraz dorzuciłem jeszcze bieg dookoła jeziora (5km) bezpośrednio po treningu i jest mega. Za tydzień jadę do koleżki na siłkę bardziej towarzysko, to sobie zrobię jakieś hantle skos, ohp itp. Ale nie brakuje mi tego.
Z początku miałem zagwozdke, jak zastąpić pewne ćwiczenia, ale z czasem się udało.
Brakowało trochę hantli i sztangi na barki, ale teraz robię pike push ups (nogi na podwyższeniu), oraz dolphin push ups i naprawdę wchodzi to zajebiscie.

Ps. Mięśnie głębokie, core, mają pożywkę zajebista na kalistenice. Tutaj jest progres kosmiczny.
 
Ja w ogóle przymierzam się, żeby odpuścić chodzenie w czasie lata na siłownię, tylko żeby potrenować z ciężarem ciała, ewentualnie nogi z jakimś małym obciążeniem. Mam pod blokiem plac do street workaut i do tego w szafie leży trx i regulowane hantle.

Czołowy niby ćwiczy już tyle lat, sylwetka i wydolność w miarę ok, nie mam się czego wstydzić, na kicku czy tajskim też nie odstaje od ludzi, ale jak Purczyński albo Rusz człowieku wrzucą jakieś take niby banalne ćwiczenia z ciężarem ciała, jak wstawanie z ziemi bez użycia rąk, albo stawianie na palcach jednej nogi to już tak kolorowo nie jest z tą sprawnością. Może przydałoby się to wszystko podciągnąć zamiast tylko machać ciężarkami.
Zaczynasz myśleć od właściwej strony.
W walce zarządzasz ciałem, nie ciężarami. Spraw by to ciało stało się naturalnym obciążeniem
 
Ja w ogóle przymierzam się, żeby odpuścić chodzenie w czasie lata na siłownię, tylko żeby potrenować z ciężarem ciała, ewentualnie nogi z jakimś małym obciążeniem. Mam pod blokiem plac do street workaut i do tego w szafie leży trx i regulowane hantle.

Czołowy niby ćwiczy już tyle lat, sylwetka i wydolność w miarę ok, nie mam się czego wstydzić, na kicku czy tajskim też nie odstaje od ludzi, ale jak Purczyński albo Rusz człowieku wrzucą jakieś take niby banalne ćwiczenia z ciężarem ciała, jak wstawanie z ziemi bez użycia rąk, albo stawianie na palcach jednej nogi to już tak kolorowo nie jest z tą sprawnością. Może przydałoby się to wszystko podciągnąć zamiast tylko machać ciężarkami.
Ja właśnie tak robię od dwóch lat, jesień,zima robię trening na siłowni ( w garażu, albo u mnie w klubie) natomiast jak tylko robi się ciepłej, wychodzę na zewnątrz, też mam fajny park do street workoutu pod blokiem i tam ćwiczę( w zimie też zdarzają się epizodu że tam ćwiczę jak w Rocky 4). Generalnie teraz robię streeta dwa razy w tygodniu, zapasy i na koniec sprinty raz w tygodniu i sobie chwalę.
 
Back
Top