Ja to najbardziej nie mogę z tego, że ATT wystawia swoje największe działa, które dostają później łatwe bęcki.
Czy to Steve Carl, teraz Alfaya a pewnie i niebawem Coy prezentują się tak żenująco, że z każdym odcinkiem coraz bardziej ośmieszają swój gym. Przykre to
Czasem mam wrażenie, że wszyscy solidni zawodnicy z USA już sa w UFC albo w innych organizacjach, a ci co lądują w TUFie to już naprawdę II liga.
Ten cały Grilo... cały sztab mówi o nim "animal", ten pierdzieli, że nie gwarantuje wygranej ale zapewnia, że będzie WAR. A potem zaczyna się walka i koleś wyprowadza 1 cios na minutę i próbuje 3 razy obaleń na rundę... Nosz kurw....
Zdecydowanie ciekawszy po dotychczasowych odcinkach wydaje mi się TUF Brazil. Ciekawi, charakterystyczni zawodnicy, talent bije po oczach. W TUF'ie teams niestety za bardzo walczą o wygraną, a nie chęć zdominowania rywala, narzucenia swojej woli.
No, ale że Blackzillians > ATT mnie bardzo nie dziwi. I tak szok, że drużyny mają tylu reprezentantów w tych dywizjach, a najlepsi już są w UFC, często z sukcesami.
Ciekawe czy ATT w tej rywalizacji będzie w stanie jeszcze cokolwiek wyczarować. Może Hassan znowu kogoś ustrzeli, to wtedy z powrotem coś ugrają, bo tak to tego na razie nie widzę
Carl w tej walce idealnie streścił postawę całego ATT w tym sezonie który jest bardzo słaby. Czy najsłabszy, nie wiem ale na format bym nie narzekał bo zwykła formuła już dawno się wyczerpała.
Można powiedzieć wszystko, ale Hayder to pieprzona jednoosobowa armia. Praktycznie w pojedynkę wygrał im ten sezon. Czapki z głów. Ciekawe jak poradzi sobie w finale
Ostatni odcinek okazał się najlepszy w całym sezonie. Azaitar 2.0 z ATT pozamiatał. Ogólnie z tego co widziałem, w Stanach TUF21 furory nie zrobił więc kolejnego sezonu gym vs gym raczej się nie spodziewam. No i fajne zachowanie ze strony Lamberta. Klasa.
This site uses cookies to help personalise content, tailor your experience and to keep you logged in if you register.
By continuing to use this site, you are consenting to our use of cookies.