Mam spore wątpliwości, czy Godzilla ten rekord zbudowała na czysto. Niech siknie do kubeczka, korona z głowy chyba nie spadnie a będziemy mieli pewność czy mówimy tu o sportowej rywalizacji.
Tylko nalot komisji niech odbędzie się po cichu bo w przeciwnym razie Godzilla może spierdolić przez okno jak Vanderlei :(