Tanio skóry nie sprzedam

HMM39wAWAAA27Jj.jpeg

HMK_k0uWIAAsViS.jpeg
 
Pamiętajcie jak się obudzicie z nietoperzem na mordzie to game over.

1783080303350.png

:scary:

WTF

Chłopiec spędzał wakacje w kanadyjskim Ontario, podczas gdy jeden niepozorny gest — strzepnięcie nietoperza z twarzy — uruchomił dramat, którego nikt z jego rodziny nie potrafił przewidzieć. Niewinna sytuacja, pozbawiona jakichkolwiek widocznych obrażeń, przerodziła się w koszmar, który zakończył się śmiercią 11‑latka.


Do zdarzenia doszło latem 2024 roku, gdy rodzina wypoczywała w domku letniskowym w Ontario. Jak wynika z raportu opublikowanego w Canadian Medical Association Journal, na który powołuje się BBC, chłopiec strzepnął z twarzy nietoperza, który nagle na niego spadł.

Ojciec, chcąc szybko zażegnać sytuację, złapał zwierzę do garnka i wypuścił je na zewnątrz. Nic nie wskazywało na to, że kontakt mógł być groźny — na skórze dziecka nie było żadnych ran, zadrapań ani śladów ugryzienia.

Drętwienie i obrzęk twarzy​

Rodzice nie zgłosili się od razu po pomoc medyczną. Dopiero po niemal trzech tygodniach (19 dniach) u chłopca zaczęły pojawiać się niepokojące symptomy: drętwienie i obrzęk twarzy. Lekarze przez wiele dni próbowali ustalić przyczynę pogarszającego się stanu zdrowia. Objawy były niespecyficzne, a ich rozwój — gwałtowny.


Dopiero specjaliści z Wydziału Pediatrii i Zdrowia Dziecka Uniwersytetu Manitoby zaczęli podejrzewać najgorsze: wściekliznę, chorobę, która w momencie wystąpienia objawów jest praktycznie nieuleczalna.

Kilka dni później badania potwierdziły dramatyczne przypuszczenia. Kanadyjska Agencja Inspekcji Żywności zidentyfikowała wariant wirusa wścieklizny typowy dla nietoperzy. Od tego momentu lekarze mogli już tylko próbować ratować chłopca, choć wiedzieli, że szanse są minimalne. 11‑latek zmarł 17 dni po przyjęciu do szpitala.

BBC przypomina, że każdy bezpośredni kontakt człowieka z nietoperzem — nawet bez widocznych ran — jest wskazaniem do natychmiastowej profilaktyki poekspozycyjnej przeciwko wściekliźnie. To jedyna skuteczna metoda zapobiegania chorobie, która po wystąpieniu objawów kończy się niemal zawsze śmiercią.




1783080334700.png
 
Pamiętajcie jak się obudzicie z nietoperzem na mordzie to game over.

View attachment 151834
:scary:

WTF

Chłopiec spędzał wakacje w kanadyjskim Ontario, podczas gdy jeden niepozorny gest — strzepnięcie nietoperza z twarzy — uruchomił dramat, którego nikt z jego rodziny nie potrafił przewidzieć. Niewinna sytuacja, pozbawiona jakichkolwiek widocznych obrażeń, przerodziła się w koszmar, który zakończył się śmiercią 11‑latka.


Do zdarzenia doszło latem 2024 roku, gdy rodzina wypoczywała w domku letniskowym w Ontario. Jak wynika z raportu opublikowanego w Canadian Medical Association Journal, na który powołuje się BBC, chłopiec strzepnął z twarzy nietoperza, który nagle na niego spadł.

Ojciec, chcąc szybko zażegnać sytuację, złapał zwierzę do garnka i wypuścił je na zewnątrz. Nic nie wskazywało na to, że kontakt mógł być groźny — na skórze dziecka nie było żadnych ran, zadrapań ani śladów ugryzienia.

Drętwienie i obrzęk twarzy​

Rodzice nie zgłosili się od razu po pomoc medyczną. Dopiero po niemal trzech tygodniach (19 dniach) u chłopca zaczęły pojawiać się niepokojące symptomy: drętwienie i obrzęk twarzy. Lekarze przez wiele dni próbowali ustalić przyczynę pogarszającego się stanu zdrowia. Objawy były niespecyficzne, a ich rozwój — gwałtowny.


Dopiero specjaliści z Wydziału Pediatrii i Zdrowia Dziecka Uniwersytetu Manitoby zaczęli podejrzewać najgorsze: wściekliznę, chorobę, która w momencie wystąpienia objawów jest praktycznie nieuleczalna.

Kilka dni później badania potwierdziły dramatyczne przypuszczenia. Kanadyjska Agencja Inspekcji Żywności zidentyfikowała wariant wirusa wścieklizny typowy dla nietoperzy. Od tego momentu lekarze mogli już tylko próbować ratować chłopca, choć wiedzieli, że szanse są minimalne. 11‑latek zmarł 17 dni po przyjęciu do szpitala.

BBC przypomina, że każdy bezpośredni kontakt człowieka z nietoperzem — nawet bez widocznych ran — jest wskazaniem do natychmiastowej profilaktyki poekspozycyjnej przeciwko wściekliźnie. To jedyna skuteczna metoda zapobiegania chorobie, która po wystąpieniu objawów kończy się niemal zawsze śmiercią.




View attachment 151835
Widziałem film o wściekliźnie... przejebana sprawa, ludzie w zaawansowanym stadium dostają mega wodowstrętu tak że nawet na widok wody sie telepią...
 
Back
Top