Ich organizacje/fundację mają dofinansowanie+wsparcie polityczne+ochronę prawną. Ty musisz pracować, zajmować się rodziną itp. oni nie muszą. Dodatkowo starzy mają ładne emerytury. Te same osoby protestują w różnych sprawach w różnych częściach Polski.
Jak był strajk macic w którym były skrzyżowania poblokowane, akurat z kumplem wracałem z pracy. Z ciekawości podeszliśmy do największego skrzyżowania w dzielnicy, gdzie już kilkanaście tramwajów i autobusów stało w korku, to spotkaliśmy uczestniczącego w tym kolegę. Zapytaliśmy się co się dzieje? Powiedział że skrzyknęli się spontanicznie na FB. Jak spontanicznie można zablokować całe miasto, mieć świeżo ufarbowane włosy i transparenty przygotowane? Oczywiście policja nie interweniowała...
Podobnie jest np. z obcokrajowcami. Są jakoś zorganizowani i łatwo im się skrzyknąć. Już kiedyś pisałem o zatargu z Gruzinami: gość wykonał telefon i zjechało się kilkunastu gruzaków z uberów i kurierki w parę chwil. Ja urodzony w Wawie, mając znajomych i rodzinę podejrzewanym, że nie dałbym rady tak szybko ściągnąć pomoc (np. sąsiad w pracy, brat usypia dziecko itp.).
Drugi telefon wykonał do prawnika. Typ miał telefon do prawnika zajmującego się pomocą w takim ancymonom w takich sprawach.
Ok ok rozpisałem się. Poraz wracać do tego, jak tanio można skórę sprzedać a raczej oddać za darmo:
View attachment 143981