Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Ok. Moje serce skradł jednak wyraz twarzy bohaterów rysunku.@MooDancer co sądzisz o tej kresce i cieniowaniu?![]()

to ci wyszłoI co z tego, że baba. Wina jest po stronie motocyklisty. Przekroczył prędkość i kobieta nie mogła odpowiednio zareagować. Sam sobie winien.Baba wiadomo
O kurwa, co za debilny komentarz.I co z tego, że baba. Wina jest po stronie motocyklisty. Przekroczył prędkość i kobieta nie mogła odpowiednio zareagować. Sam sobie winien.

Jak leciał 200km/h a widać że zapierdala solidnie to 500m pokonuje w 10s. Nie wiem jak wygląda droga z której nadjechał motocyklista, jeśli tam był jakiś załom albo coś co utrudniało widoczność to powodzenia żeby dostrzec odpowiednio wcześnie takiego wariata.O kurwa, co za debilny komentarz.
Kierowca samochodu bez winy? Kolega to nawet roweru nie powinien prowadzić.
To że ktoś łamie przepisy i zapierdala za szybko, nie znaczy że ty możesz je łamać.
Kierowca auta nie mógł poprawnie zareagować? Jak się jest jebanym debilem to się nie da poprawnie zareagować. Dla własnego bezpieczeństwa powinien być uważny.
Każdy sąd za sprawcę uzna motocyklistę. W Olsztynie mieliśmy sytuację jeden do jednego. Chłop zapierdalał jak szalony, dziewczyna wyjechała mu z podporządkowanej. Miał pierwszeństwo, ale z powodu znacznego przekroczenia prędkości sąd uznał go winnym spowodowania wypadku. Dziewczyna i jadący z nią brat zmarli.O kurwa, co za debilny komentarz.
Kierowca samochodu bez winy? Kolega to nawet roweru nie powinien prowadzić.
To że ktoś łamie przepisy i zapierdala za szybko, nie znaczy że ty możesz je łamać.
Kierowca auta nie mógł poprawnie zareagować? Jak się jest jebanym debilem to się nie da poprawnie zareagować. Dla własnego bezpieczeństwa powinien być uważny.
Niby tak, ale nie do końca. Wina baby, bo wyjechała z podporządkowanej. Tylko zauważ, że tam jest lustro, więc zapewne słaba widoczność. Nie wiem jakie tam są ograniczenia prędkości, ale jeśli było 50 a kolo zapierdalał 200, to zamiast pokonywać nieco ponad 10 metrów na sekundę pokonywał w czasie sekundy niemal 60 metrów, więc mógł być poza zakresem lustra a może i nawet wzroku. Dodaj do tego czas reakcji dochodzący do sekundy i prawda jest taka, że pomimo zachowania ogromnej ostrożności mogła ta baba nie zarejestrować żadnego zagrożenia spowodowanego jej wyjazdem. Nadmierna prędkość to nie przygoda, ale realne zagrożenie dla siebie i innych. Rozumiem, że ktoś łamie przepis na prostej między dwoma wiochami jeśli jakiś idiota wstawił tam ograniczenie do 60, ale są sytuacje, gdzie ta prędkość jest zalążkiem wypadku, nawet jeśli przekraczający ją niby ma pierwszeństwo.O kurwa, co za debilny komentarz.
Kierowca samochodu bez winy? Kolega to nawet roweru nie powinien prowadzić.
To że ktoś łamie przepisy i zapierdala za szybko, nie znaczy że ty możesz je łamać.
Kierowca auta nie mógł poprawnie zareagować? Jak się jest jebanym debilem to się nie da poprawnie zareagować. Dla własnego bezpieczeństwa powinien być uważny.
Jak leciał 200km/h a widać że zapierdala solidnie to 500m pokonuje w 10s. Nie wiem jak wygląda droga z której nadjechał motocyklista, jeśli tam był jakiś załom albo coś co utrudniało widoczność to powodzenia żeby dostrzec odpowiednio wcześnie takiego wariata.
Każdy sąd za sprawcę uzna motocyklistę. W Olsztynie mieliśmy sytuację jeden do jednego. Chłop zapierdalał jak szalony, dziewczyna wyjechała mu z podporządkowanej. Miał pierwszeństwo, ale z powodu znacznego przekroczenia prędkości sąd uznał go winnym spowodowania wypadku. Dziewczyna i jadący z nią brat zmarli.
Niby tak, ale nie do końca. Wina baby, bo wyjechała z podporządkowanej. Tylko zauważ, że tam jest lustro, więc zapewne słaba widoczność. Nie wiem jakie tam są ograniczenia prędkości, ale jeśli było 50 a kolo zapierdalał 200, to zamiast pokonywać nieco ponad 10 metrów na sekundę pokonywał w czasie sekundy niemal 60 metrów, więc mógł być poza zakresem lustra a może i nawet wzroku. Dodaj do tego czas reakcji dochodzący do sekundy i prawda jest taka, że pomimo zachowania ogromnej ostrożności mogła ta baba nie zarejestrować żadnego zagrożenia spowodowanego jej wyjazdem. Nadmierna prędkość to nie przygoda, ale realne zagrożenie dla siebie i innych. Rozumiem, że ktoś łamie przepis na prostej między dwoma wiochami jeśli jakiś idiota wstawił tam ograniczenie do 60, ale są sytuacje, gdzie ta prędkość jest zalążkiem wypadku, nawet jeśli przekraczający ją niby ma pierwszeństwo.
Tych co w zabudowanym nakurwiają ogromną prędkością to bym jebał prądem. Kiedy byłem gówniarzem, to chłopak o rok młodszy ode mnie ledwo odebrał prawko kupił sobie starego gruchota i popierdalał radośnie. Pech chciał, że wnuk znajomych moich rodziców wybiegł ze swojego podwórka na ulicę przed autem tego debila. Sześcioletni chłopak dostał rozpędzone 150 km/h i nie miał żadnych szans.