Tanio skóry nie sprzedam

IMG_5911.JPG
:beczka:
 


Ale sztos:antonio::antonio::antonio:

Aż mi się historia ze szkoły przypomniała. Kumpel napierdalał się z gościem w szatni. Dojebał go. Będąc na plecach ciosami z dołu, swoją drogą :). Wyszedł ze starcia bez szwanku. Następnego dnia graliśmy w siatkę na wuefie. Kumpel (ten co się napierdalał) lutuje ścinę i spadając niefortunnie wpierdala się głową w siatkę. Ryj rozjebany jakby wpadł pod ciężarówkę:).
 
Aż mi się historia ze szkoły przypomniała. Kumpel napierdalał się z gościem w szatni. Dojebał go. Będąc na plecach ciosami z dołu, swoją drogą :). Wyszedł ze starcia bez szwanku. Następnego dnia graliśmy w siatkę na wuefie. Kumpel (ten co się napierdalał) lutuje ścinę i spadając niefortunnie wpierdala się głową w siatkę. Ryj rozjebany jakby wpadł pod ciężarówkę:).
Karma wrociła szybciej niz myslał :pjelen::matt:
 
Aż mi się historia ze szkoły przypomniała. Kumpel napierdalał się z gościem w szatni. Dojebał go. Będąc na plecach ciosami z dołu, swoją drogą :). Wyszedł ze starcia bez szwanku. Następnego dnia graliśmy w siatkę na wuefie. Kumpel (ten co się napierdalał) lutuje ścinę i spadając niefortunnie wpierdala się głową w siatkę. Ryj rozjebany jakby wpadł pod ciężarówkę:).
Aż mi się historia ze szkoły przypomniała. Gość z równoległej klasy jako pierwszy wystartował w pubie do zadania rozwalenia kufla na głowie. Kufel cały, kilka szwów na czole. Kilkanaście dni później jeden z większych pizdusiów w klasie nie utrzymał skakanki w rękach na w-fie i gość od kufla dostał rączką w czoło. Skakanka cała, kilka szwów. Z jakieś 2 lata po ukończeniu szkoły spotkaliśmy się w pubie w kilkanaście osób z naszego rocznika i dowiedziałem się, że ten od rozwalonego czoła się przekręcił od białaczki. Taka tam historia
 
Aż mi się historia ze szkoły przypomniała. Gość z równoległej klasy jako pierwszy wystartował w pubie do zadania rozwalenia kufla na głowie. Kufel cały, kilka szwów na czole. Kilkanaście dni później jeden z większych pizdusiów w klasie nie utrzymał skakanki w rękach na w-fie i gość od kufla dostał rączką w czoło. Skakanka cała, kilka szwów. Z jakieś 2 lata po ukończeniu szkoły spotkaliśmy się w pubie w kilkanaście osób z naszego rocznika i dowiedziałem się, że ten od rozwalonego czoła się przekręcił od białaczki. Taka tam historia
Aż mi się historia ze szkoły przypomniała. Na wfie wiadomo każdy wolał grać w piłkę, ale raz na jakiś czas trzeba było dać sale komu innemu i zagrać w jakiegoś tam ping ponga, klasa, której akurat oddawaliśmy sale zrezygnowała i mogliśmy grać w piłę. Gość z mojej klasy tak się ucieszył, że zagra w kopaną, że wbiegając na hale podskoczył. Przywalił w górę drzwi, odwiedził pogotowie, zarobił kilka szwów i potem chodził w czapeczce.
 
Back
Top