Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Ta z lewej ładniejsza.Nieznajomość prawa szkodzi...
![]()
Loooo. Zajebiste


Uwaga trochę długie. Na prawdę nie mogę uwierzyć, że to jest wyreżyserowane bo ci ludzie wydają sie zbyt autentyczni. Chodzi o to, że mąż do swojej żony od 23 lat nigdy się nie odezwał
Adaś, bo długo ponoć nikt nie wiedział, że masz na imię Żelisław.
Ojciec chciał, żebym był ostatni w książce telefonicznej województwa łódzkiego. Mamie nawet nic nie powiedział, że dał mi „Żelisław”. Miałem być podobno Mateusz. Jak tata wrócił z rejestracji, to mama pytała: Grzesiek, zarejestrowałeś? Tak, zarejestrowałem. Nic po sobie nie dawał poznać. Dopiero jak dowód po cichu wyjęła – wtedy się jeszcze imiona dzieci w dowodzie wpisywało – to patrzy, a tam Żelisław. Awantura w domu, trzy dni płaczu.
Leciały talerze?
Podobno rozwodem pachniało. Mama poszła do znajomego adwokata.
– Da się zmienić dziecku imię?
– Pewnie, że można. Pięćdziesiąt złotych kosztów sądowych i trochę fatygi. Nie ma problemu.
– Świetnie, to zmieniamy, co potrzebne?
– Tylko podpis twój i Grześka.
– Grześka?
– No… ojca.
– Przecież Grzesiek nie da podpisu!
– A. No to nie można.
Mama wynegocjowała tyle, że na drugie dostałem Adam, a potem dbała, by tak mnie nazywano. Tak nawet byłem podpisany na świadectwach.
Ojciec też mówił Adam?
Nie. Do dziś mama mówi na mnie Adam, tata Żelek.
