Miszon
Grabarz
BioręBrowne (?) - Arlovski (koper)
Niech się dzieje wola Nieba. Andrzej dziesięć walk przewalczył bez drzemki. Pewnie, różni to byli przeciwnicy - ale Rumble go nie usadził.
Nic nie mam do Browne'a, wydaje mi się że względnie wysoką pozycję w dywizji zawdzięcza szczęśliwemu zbiegowi okoliczności. Jest duży i bije mocno + Overeem jest głupi, a Barnett go zlekceważył.
Andrzej przez decyzję, może późne KO, a co!

Co do Caina - po prostu lubię dos Santosa, to serio miał być miły "awatar" :D


to wejdę.

