Seriale

Jestem po 4 odcinku "King and Conqueror" (Król i zdobywca), jest ten fajny, brudny klimat średniowiecza, który podobał mi się w np. "Last Kingdom" ale niestety są też murzyńskie parytety w obsadzie. Mam nadzieję, że wraz z rozwojem fabuły nie pojawią się rycerkinie.

W proteście zamieszczam fotos z "Robina ze Sherwood" sprzed 41 lat. Gładziutko ogolony i z fryzurą ala Bruce Dickinson jest bardziej realistyczny niż śniadzi Saksoni. Co prawda i tam pojawia się też arab, ale ma to sens fabularny (jest zbiegłym saracenem-zabijaką).

Nie wiem, może powinni oznaczać jakąś ikonką historyczne, ale sparytetowane produkcje?

6,5/10

Harold zginie pod Hastings. :devil smile:




View attachment 146475
A kto umarł, ten nie żyje...

881917_1.11.webp
 
Jestem po 4 odcinku "King and Conqueror" (Król i zdobywca), jest ten fajny, brudny klimat średniowiecza, który podobał mi się w np. "Last Kingdom" ale niestety są też murzyńskie parytety w obsadzie. Mam nadzieję, że wraz z rozwojem fabuły nie pojawią się rycerkinie.

W proteście zamieszczam fotos z "Robina ze Sherwood" sprzed 41 lat. Gładziutko ogolony i z fryzurą ala Bruce Dickinson jest bardziej realistyczny niż śniadzi Saksoni. Co prawda i tam pojawia się też arab, ale ma to sens fabularny (jest zbiegłym saracenem-zabijaką).

Nie wiem, może powinni oznaczać jakąś ikonką historyczne, ale sparytetowane produkcje?

6,5/10

Harold zginie pod Hastings. :devil smile:




View attachment 146475

No i chuj, na leniuchu zbindżowałem wczoraj resztę sezonu, rycerkiń nie było, wątek feministyczny przejawiał się w zakulisowym knuciu żon/sióstr/matek, które w jednej scen grupowo nawrzeszczały na earla Mercji, który aż zsunał się z tronu. Pojawił się też męski wątek homoseksualny. W końcowej bitwie saksońscy statyści-murzyni starli się z Normanami.

Fanom historycznych filmów odradzam, To taki Ród smoka, tylko bez smoków i przynajmniej o połowę słabszy.

W najbliższym czasie w żadnym filmie/serialu kręconym w homokalifacie (okreslenie Ziemkiewicza na W. Brytanię) nie ma raczej szans na rzetelne odwzorowanie świata bez nachalnej, neomarksistowskiej propagandy, pozostają stare produkcje i książki. Trochę martwi, że może dożyjemy czasów jak to wszystko pierdolnie, ale powrotu do normalności raczej nie, takie rzeczy będa tam wkrótce haram.
 
Invincible sezon 4 trzyma poziom. Thragg kolejna ciekawa postać, Lee Pace świetnie podłożył głos. Jedynie kwestia skalowania mocy w tym serialu jest trochę myląca czasami, bo Thragg jest tutaj absolutnie nietykalny. Mam też problem z regeneracją niektórych postaci, bo jak kolejny bohater wychodzi z absurdalnej sytuacji zmasakrowania w walce to się to trochę zaczyna oglądać z mniejszym przejęciem. Interesujące zakończenie sezonu, mam nadzieję że uda im się zamknąć całość do 8 sezonów. No i fajnie by było żeby więcej budżetu poszło do animatorów, bo trochę przeciętnie to wygląda momentami.

jedna scena po napisach to był wyborny trolling. Uwierzyłem przez chwilę,że Conquest znowu wróci do życia
 
już w 1 przecie przeruchali
W pierwszym znerfili Dantego, a z Lady zrobili durną, silną heroine. Ale Vergil będący szmatą króla demonów to wyższy poziom spierdolenia.

No i ten nieudolny kocioł z postaciami z dwójki, jedynki i trójki zrobiony bez ładu i składu.
 
W pierwszym znerfili Dantego, a z Lady zrobili durną, silną heroine. Ale Vergil będący szmatą króla demonów to wyższy poziom spierdolenia.

No i ten nieudolny kocioł z postaciami z dwójki, jedynki i trójki zrobiony bez ładu i składu.
ja po 1wszym powiedziałem dość
 
Invincible sezon 4 trzyma poziom. Thragg kolejna ciekawa postać, Lee Pace świetnie podłożył głos. Jedynie kwestia skalowania mocy w tym serialu jest trochę myląca czasami, bo Thragg jest tutaj absolutnie nietykalny. Mam też problem z regeneracją niektórych postaci, bo jak kolejny bohater wychodzi z absurdalnej sytuacji zmasakrowania w walce to się to trochę zaczyna oglądać z mniejszym przejęciem. Interesujące zakończenie sezonu, mam nadzieję że uda im się zamknąć całość do 8 sezonów. No i fajnie by było żeby więcej budżetu poszło do animatorów, bo trochę przeciętnie to wygląda momentami.

jedna scena po napisach to był wyborny trolling. Uwierzyłem przez chwilę,że Conquest znowu wróci do życia
Animacja jest tam niestety coraz gorsza.
 
Na to szans nie ma akurat
Jak to nie? Póki co większość wątków poruszonych w poprzednich sezonach i dwóch sezonach spin-offu jest bezwartościowa jeszcze bardziej niż Długa Noc w ostatnim sezonie.

Już wolę Jona Snow z MUH KWEEN i miną jakby miał się zesrać niż żarty o kutasach w co drugim dialogu i vapującą Starlight.
 
Warto kurwa wspomnieć o tym, że z ostatniego sezonu zrobili sobie też reklamę następnego serialu z uniwersum który nawet nie będzie kontynuacją tylko prequelem uniwersum.
 
No nie wiem. Jak ostatni sezon GoT ssał to przynajmniej coś się działo, był rozpierdol, postacie padały jak muchy i kończyli wątki. Tu póki co upierdalają jakichś randomów i kończą wątki, które powinny być dawno skończone albo w ogóle nie powinny się pojawić bo nie było na nie pomysłu(np Noir)
Jak to nie? Póki co większość wątków poruszonych w poprzednich sezonach i dwóch sezonach spin-offu jest bezwartościowa jeszcze bardziej niż Długa Noc w ostatnim sezonie.

Już wolę Jona Snow z MUH KWEEN i miną jakby miał się zesrać niż żarty o kutasach w co drugim dialogu i vapującą Starlight.
Bardziej mi chodziło o to, że GoT był taką katastrofą ze względu na poziom pierwszych sezonów.
The boys 1 sezon był dobry, drugi już podupadł na jakości ale szedł moim zdaniem w dobrą stronę dark comedy. Trzeci już miał dużo dziur, ale gra aktorska jakoś dawała radę i widać było że jakby miał 10 odcinków to dałoby się to zrobić finał wtedy.
 
Zacząłem Gomorra Origin i znowu poczułem ten zapach ambicji, łatwej kasiory, dumy, zdrady i zbrodni znany z tej sagi. Dobrze oddane fryzury i stylówy lat 70. Będzie bindżowanie w weekend.
No i weź tu omiń ulubione słowo hehe
na jakim kanale to leci?
:beczka:
 
Bardziej mi chodziło o to, że GoT był taką katastrofą ze względu na poziom pierwszych sezonów.
The boys 1 sezon był dobry, drugi już podupadł na jakości ale szedł moim zdaniem w dobrą stronę dark comedy. Trzeci już miał dużo dziur, ale gra aktorska jakoś dawała radę i widać było że jakby miał 10 odcinków to dałoby się to zrobić finał wtedy.
Na 3 sezonie powinni zakończyć.
 
5 sezon The Boys ma szansę być gorszym zakończeniem serialu niż 8 sezon Gry o Tron.

Wyśmiewanie prawaków i dick jokes to wszystko co the Boys jest w stanie zaoferować.

Spierdolili to po całości.
Fakt, to niesamowite jak nisko upadł ten sezon. Wyśmiewanie pomarańczowego jest tak zajebiście odkrywcze i świeże jak truchło Breżniewa.

Ewidentnie ucięli im też budżet, co jest kuriozalne w kontekście wielkiego finału. I to ucięli znacząco -- scen akcji jest mało i efekty zdecydowanie nie powalają. Choreografia również jest nędzna.

Odnosi się wrażenie, że bardziej im zależy na rozreklamowaniu spin offu, tj. "Vought Rising", aniżeli dostarczeniu satysfakcjonującego finału. Co się może mocno zemścić na decydentach amazonu -- jeżeli wnerwią fanów, to wielu z nich oleje ten spin-off. Nawet jeżeli przygody soldier boya będą kusić...
 
Nowego Punishera z dubbingiem wrzucili :stevecarell:. Narazie sobie daruję i czekam na orginał z napisami.

Pytanie do Cohonesiaków. To ja jestem stary maruder i nie potracie przetrawić Polskiego dubbingu czy wszyscy tak mają ?
 
Back
Top