Jestem po 4 odcinku
"King and Conqueror" (Król i zdobywca), jest ten fajny, brudny klimat średniowiecza, który podobał mi się w np. "Last Kingdom" ale niestety są też murzyńskie parytety w obsadzie. Mam nadzieję, że wraz z rozwojem fabuły nie pojawią się rycerkinie.
W proteście zamieszczam fotos z "Robina ze Sherwood" sprzed 41 lat. Gładziutko ogolony i z fryzurą ala Bruce Dickinson jest bardziej realistyczny niż śniadzi Saksoni. Co prawda i tam pojawia się też arab, ale ma to sens fabularny (jest zbiegłym saracenem-zabijaką).
Nie wiem, może powinni oznaczać jakąś ikonką historyczne, ale sparytetowane produkcje?
6,5/10
Harold zginie pod Hastings.
View attachment 146475