Przed 1920.

p_41080_1.jpg




oprac. M. Krzepkowski said:
W Wielkopolsce odkryto zagadkową fortecę sprzed 2700 lat. Chroniły ją potężne wały
Pochodzi z VIII wieku p.n.e. Powstała w tym samym czasie, gdy 100 km na północ istniała słynna osada w Biskupinie. Naukowcy przebadali zagadkową fortecę niedaleko Kościana w Parku Krajobrazowym im. gen. Dezyderego Chłapowskiego w Wielkopolsce.
Podobnych osad z tego okresu w tym rejonie Polski jest w sumie kilkanaście. Były wzniesione przez społeczność kultury łużyckiej.
Pradziejową fortecę odkrył Artur Golis. To pracownik służby Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego. Znaleziska nie dokonał jednak będąc w terenie, ale w czasie analizy zobrazować pochodzących z lotniczego skanowania laserowego wykonanego przez urządzenia typu LiDAR.
Są one ogólnodostępne dla obszaru całej Polski w ramach projektu ISOK – Informatycznego Systemu Osłony Kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami. Urządzenie to jest w stanie wychwycić nawet niewielkie różnice w wysokości skanowanego obszaru i na tej podstawie wskazać potencjalne dawne budowle.
Na zobrazowaniu w okolicy Rogaczewa Wielkiego widać owalne założenie o długości około 150 metrów i szerokości około 50 m. Wewnątrz rysuje się trapezoidalna w planie, kilkudziesięciometrowa struktura.
Pracownicy parku krajobrazowego udali się w teren wraz z archeologami z Fundacji Relicta, by zweryfikować nowe odkrycie. Jakie było przypuszczenie co do funkcji? Przyjęto hipotezę, że są to pozostałości po osadzie obronnej. Nie było jednak jasne, z jakiego okresu. Z okolicy znane jest grodzisko średniowieczne.
Pod koniec ubiegłego roku przystąpiono do wykopaliska na niewielką skalę w obrębie domniemanego wału obronnego. Z kolei we wnętrzu grodziska wykonano badania powierzchniowe z wykorzystaniem detektorów metalu.
Okazało się, że grodziska strzegł wał drewniano-ziemny o szerokości w podstawie dochodzącej do nawet 14 m. Elementem fundamentów była też warstwa otoczaków. Archeolodzy odnotowali, że wał był nawet częściowo przepalony. Pobrano próbki węgli drzewnych i wykonano badania radiowęglowe, które umożliwiły oszacowanie wieku założenia na VIII wiek p.n.e. Oznacza to, że osada ta pochodzi z tego samego czasu co słynny Biskupin (odkryty jeszcze przed II wojną światową), tylko położona jest dalej na południowy-zachód Polski.
– Zaskoczyło nas to, że nie udało się nam znaleźć ani jednego fragmentu naczynia ceramicznego z czasów funkcjonowania grodu – przekazał National Geographic Polska Marcin Krzepkowski, szef wykopalisk z Fundacji Relicta.
Również praca z detektorem metalu nie przyniosła ciekawszych odkryć. Znaleziono o głównie przedmioty z epoki nowożytnej.
Nadal nie jest jasne, jak wyglądało w przeszłości wnętrze grodziska. Do tej pory nie przeprowadzono tam wykopalisk. Wiadomo tylko, że na zobrazowaniach laserowych widoczna jest trapezoidalna w planie konstrukcja. Czym jest? Krzepkowski rozkłada ręce. – To zagadkowa sprawa. Mam nadzieję, że dalsze badania rozwiążą tę zagadkę – dodaje.
Fakt, że na powierzchni nie ma resztek po naczyniach ceramicznych, tak powszechnych na innych stanowiskach archeologicznych w Polsce, każe sądzić badaczom, że rola grodu była szczególna. Być może chroniono się w nim tylko w czasach niepokojów i najazdów. Miejsca było dość, bo powierzchnia majdanu to prawie hektar. A na co dzień mieszkano poza murami obronnymi w osadach otwartych.
Krzepkowski zauważa jednak, że do tej pory wykonano tylko bardzo ograniczone wykopaliska. Dlatego może się okazać, że naczynia ceramiczne dopiero się pojawią na dalszym etapie prac. Kolejne wykopaliska zostaną zapewne poprzedzone badaniami geofizycznymi, które pomogą rozszyfrować funkcję zagadkowej konstrukcji wewnątrz grodziska.
 
Pan zapomniał trochę o mudżahedinach, ale ogólnie bardzo ciekawe, babka tylko denerwująca... dobrze, że się mało odzywa, chociaż nie powinna w ogóle.

 


TIK said:
Karl Marx never bathed and had boils all over his body, was an alcoholic, had an unpaid maid whom he might have r*ped (he certainly got her pregnant, despite what Wikipedia says). He smoked so much it killed one of his babies (which he left in the family bed - the only one they had - because he was too lazy to get a job to afford to bury it), and he made his aristocratic wife depressed and turn to drink.

Two of his surviving daughters committed suic*de, and the only child to survive into old age was the boy he fathered to the maid, who didn't live with Marx and was therefore the only sane one.

Engels and other family, friends and neighbours had to constantly give Marx money throughout his life because he never did anything productive. He had to beg and borrow, and sent his wife off to do the same. He worked briefly as a article writer for a newspaper, but never had another job and couldn't provide for his family, despite their need, and despite him being more than capable of working. He was constantly in debt, and because he didn't pay his rent the bailiffs took away the family furniture, even the crib. They owed everyone, even the bakers and the milkmen. Yet Marx still refused to work!

And to top it off, Marx was wrong about everything. We know this because his fairytale predictions about the future have simply not come true, and were proven to be wrong during his lifetime and not long after his death (e.g. by Eduard Bernstein). His policies have led to misery for billions of people, and death to many tens of millions. Why anyone pines over this monster is beyond me.

And if Karl Marx is the best "social theorist" we've ever had, then it's no wonder society is parasitical and anti-life. You should care whether he was wrong or not, but you won't because the socialist faith turns people into sleepwalking NPCs.
 
Last edited:
Super temat i pomyśleć, że istnieje już 11 lat! Zapoznałem się zaledwie z niecałą ostatnią stroną i już napotkałem na perełki, z którymi wcześniej nie miałem do czynienia, a ogólnie czasy minione sprzed 1920 są obiektem moich zainteresowań. Cohones na poziomie! Jak zwykle zresztą ;)
 
O co chodzi w tym temacie bo nie wiem czy nadrabiać, coś o historii? Jakieś fakty czy same dywagacje co by było gdyby?
 
O co chodzi w tym temacie bo nie wiem czy nadrabiać, coś o historii? Jakieś fakty czy same dywagacje co by było gdyby?
Ale pamiętasz, że 3 lata temu tu pisałeś? ;) O historii - a jakże, w tym o nowych odkryciach i sprostowaniach fejkowych, uznawanych za prawdziwe historycznych bredni ;)
 
Ale pamiętasz, że 3 lata temu tu pisałeś? ;) O historii - a jakże, w tym o nowych odkryciach i sprostowaniach fejkowych, uznawanych za prawdziwe historycznych bredni ;)
Pamiętam że chyba kiedyś tu wszedłem na chwilę, pamięć ulotna jak prognoza ;)
 
@Dzihados dzisiaj jest 250 lecie U.S. Navy. Ciekawostka - jedna z pierwszych bitew marynarki wojennej nie miała miejsca na morzu, ale na jeziorze Champlain - bitwa pod wyspą Valcour (11–13 października 1776 r.). Flotylla Benedicta Arnolda, dysponująca mniejszą siłą ognia, walczyła z Brytyjczykami i opóźniła ich natarcie, zyskując czas dla amerykańskiej walki o niepodległość.

Zdjęcie


Zdjęcie


Dobry artykuł o zapomnianej 7 fregacie, która nigdy nie była USS Crescent, która miała być częścią oryginalnej floty 6 fregat, ale zamiast tego została podarowana Algierowi. Statek ten został opisany w New Hampshire Gazette jako "jeden z najwspanialszych przykładów eleganckiej architektury okrętowej, jaki kiedykolwiek pojawił się na wodach Piscataqua".
Shipwright John Hackett ran the construction of the USS Congress for the first two years, before being ordered to cease work. He would be called back to finish her  later—but not until after he completed the frigate Crescent, a gift for the Dey of Algiers.

 
@Dzihados dzisiaj jest 250 lecie U.S. Navy. Ciekawostka - jedna z pierwszych bitew marynarki wojennej nie miała miejsca na morzu, ale na jeziorze Champlain - bitwa pod wyspą Valcour (11–13 października 1776 r.). Flotylla Benedicta Arnolda, dysponująca mniejszą siłą ognia, walczyła z Brytyjczykami i opóźniła ich natarcie, zyskując czas dla amerykańskiej walki o niepodległość.

Zdjęcie


Zdjęcie


Dobry artykuł o zapomnianej 7 fregacie, która nigdy nie była USS Crescent, która miała być częścią oryginalnej floty 6 fregat, ale zamiast tego została podarowana Algierowi. Statek ten został opisany w New Hampshire Gazette jako "jeden z najwspanialszych przykładów eleganckiej architektury okrętowej, jaki kiedykolwiek pojawił się na wodach Piscataqua".
Shipwright John Hackett ran the construction of the USS Congress for the first two years, before being ordered to cease work. He would be called back to finish her  later—but not until after he completed the frigate Crescent, a gift for the Dey of Algiers.

Wow, ciezko uwierzyc ze globalne oceaniczne imperium zaczynalo na jeziorze ;) , i to relatywnie niewielkim (w kontekscie Wielkich Jezior). Da fak?
 
Jak oni tam kurwa te statki przynieśli? Na plecach? Bitwa morska na jeziorze :DC:
Brytyjczycy zrobili to "poprzez rozłożenie dużych jednostek i przewiezienie ich lądem przez lasy w celu ponownego złożenia, podczas gdy prefabrykowane statki zostały wysłane z Wielkiej Brytanii. Amerykanie polegali na zdobytych lub nowo zbudowanych mniejszych statkach. Obie strony zbudowały i zwodowały floty, ale Brytyjczycy mieli przewagę dzięki prefabrykowanym statkom, większym zasobom i doświadczeniu"
 
Back
Top