Piłka nożna

Chryste Panie, te skurwysyny chyba naprawdę wypychają Gundo.
Ferran, Fati, De Jong, Roque, Inigo Martinez dalej będą urzędować a najlepszy pomocnik zeszłego sezonu poleci. Może nie spodobało im się, że szczerze mówił co sądzi na temat postawy własnego zespołu.
 
Ferran, Fati, De Jong, Roque, Inigo Martinez dalej będą urzędować a najlepszy pomocnik zeszłego sezonu poleci. Może nie spodobało im się, że szczerze mówił co sądzi na temat postawy własnego zespołu.
Być może, ale głównym powodem jest to, że wyjebali 50+ na niepotrzebnego Olmo, bo zagrał 4 dobre mecze na mistrzostwach, a brakuje w ffp miejsca, żeby go zarejestrować.
Rzygać się chce widząc co ta obrzydliwa banda odpierdala
 
Być może, ale głównym powodem jest to, że wyjebali 50+ na niepotrzebnego Olmo, bo zagrał 4 dobre mecze na mistrzostwach, a brakowało miejsca, żeby go zarejestrować.
Rzygać się chce widząc co ta banda odpierdala
Chcieli wykupić Nico, a nie są w stanie nawet zarejestrować Olmo i kilku innych graczy. Problemem jest to, że nikogo nie potrafią sprzedać za uczciwe pieniądze, talenty z La Masii powinny iść za tyle co talenty z Brazylii, a oni ich sprzedają za 5-10mln.
 
Chcieli wykupić Nico, a nie są w stanie nawet zarejestrować Olmo i kilku innych graczy. Problemem jest to, że nikogo nie potrafią sprzedać za uczciwe pieniądze, talenty z La Masii powinny iść za tyle co talenty z Brazylii, a oni ich sprzedają za 5-10mln.
Ale tutaj nawet nie ma kogo sprzedawać - lenglet czy holenderski parodysta mają takie kontrakty, że zawetują każdy transfer choćby rok mieli siedzieć na trybunach. Młodzież to wciąż młodzież, system klauzul w Hiszpanii jest nieubłagany, przespali z Giuiu, a teraz oczekują, że ktoś im sypnie miliardy za murzyna co w trzeciej lidze grał - tylko świat widzi, że tym klubem rządzą frajerzy, którzy finalnie i tak zaakceptują gorszą ofertę, bo muszą.
Pierdolenie o dealach z Nike to kolejny farmazon, chuj wielki z tego będzie dopóki obecny kontrakt obowiązuje, zobaczysz.
Nico przytomnie ogarnął, że za chuj go nie zarejestrują i olał tych dzbanów, przy okazji wbijając szpileczkę.
 
Ale tutaj nawet nie ma kogo sprzedawać - lenglet czy holenderski parodysta mają takie kontrakty, że zawetują każdy transfer choćby rok mieli siedzieć na trybunach. Młodzież to wciąż młodzież, system klauzul w Hiszpanii jest nieubłagany, przespali z Giuiu, a teraz oczekują, że ktoś im sypnie miliardy za murzyna co w trzeciej lidze grał - tylko świat widzi, że tym klubem rządzą frajerzy, którzy finalnie i tak zaakceptują gorszą ofertę, bo muszą.
Pierdolenie o dealach z Nike to kolejny farmazon, chuj wielki z tego będzie dopóki obecny kontrakt obowiązuje, zobaczysz.
Nico przytomnie ogarnął, że za chuj go nie zarejestrują i olał tych dzbanów, przy okazji wbijając szpileczkę.
Guiu, Abde, Arajuo, Nico Gonzalez, Jutgla, Mingueza, Manaj, Todibo, Alena.

Większość z nich gra w pierwszym składzie swoich klubów, posprzedawani za kilka milionów każdy. Na miejscu innych zespołów też bym robił zakupy w Barcelonie po taniości.
 
Guiu, Abde, Arajuo, Nico Gonzalez, Jutgla, Mingueza, Manaj, Todibo, Alena.

Większość z nich gra w pierwszym składzie swoich klubów, posprzedawani za kilka milionów każdy. Na miejscu innych zespołów też bym robił zakupy w Barcelonie po taniości.
I jedynie Todibo z tych wyżej wymienionych stał się piłkarzem na poważną skalę. Tak jak pisałem wyżej, do Barcelony idzie się z kilkoma milionami na stole i bierze młodego, bo wiesz, że muszą sprzedać - jeśli będą podbijać to podobnego grajka znajdziesz gdzie indziej i tyle...
 
Ferran, Fati, De Jong, Roque, Inigo Martinez dalej będą urzędować a najlepszy pomocnik zeszłego sezonu poleci. Może nie spodobało im się, że szczerze mówił co sądzi na temat postawy własnego zespołu.
Sensacyjnie informacje przekazali dziennikarze portalu Carrusel Deportivo. Otóż kluczowy piłkarz FC Barcelona – Ilkay Gundogan – jest gotowy do odejścia z klubu. Ma to pomóc w zwolnieniu miejsca na liście płac, a co za tym idzie zakontraktowaniu nowych zawodników.


Gundogan jest w czołówce najlepiej zarabiających. Jego kontrakt jest ważny do 30 czerwca 2025 roku. Niewykluczone, że będzie musiał szybciej pożegnać się z Katalonią. Joan Laporta i spółka czekają aż znajdzie sobie nowego pracodawcę.

Kataloński "Sport" podaje, że pytają o niego zespoły z Arabii Saudyjskiej. Bez wątpienia będzie łakomym kąskiem na rynku. W poprzednim sezonie zagrał w 51 meczach, w których zdobył pięć bramek i dołożył 14 asyst.
 
I jedynie Todibo z tych wyżej wymienionych stał się piłkarzem na poważną skalę. Tak jak pisałem wyżej, do Barcelony idzie się z kilkoma milionami na stole i bierze młodego, bo wiesz, że muszą sprzedać - jeśli będą podbijać to podobnego grajka znajdziesz gdzie indziej i tyle...
Dlatego tak ważne jest stawianie na młodzież w obecnej sytuacji. Cubarsi, Fermin czy Balde to minimum 50mln na obecnym rynku, a Casado, Bernal czy Pau Victor wkrótce mogą do nich dołączyć. Szkoda żeby im minuty zabierali goście jak Inigo Martinez, Marcos Alonso, Cancelo, Romeu itd.
 
Dlatego tak ważne jest stawianie na młodzież w obecnej sytuacji. Cubarsi, Fermin czy Balde to minimum 50mln na obecnym rynku, a Casado, Bernal czy Pau Victor wkrótce mogą do nich dołączyć. Szkoda żeby im minuty zabierali goście jak Inigo Martinez, Marcos Alonso, Cancelo, Romeu itd.
No to mamy ich sprzedawać czy na nich budować? Nijak tego nie pogodzisz, chyba, że faktycznie zaczynamy odbierać tę drużynę jako poziom jakiegoś Lille, które wyprzedaje to co najlepsze jak pojawi się godny pieniądz.
Czas na ogarnięcie tego finansowego syfu był za rudego śmiecia, Laporta poszedł all in i wraz ze swoim kółkiem wzajemnej adoracji doprowadził do sytuacji podobnej jak u schyłku Bartomeu
 
No to mamy ich sprzedawać czy na nich budować? Nijak tego nie pogodzisz, chyba, że faktycznie zaczynamy odbierać tę drużynę jako poziom jakiegoś Lille, które wyprzedaje to co najlepsze jak pojawi się godny pieniądz.
Czas na ogarnięcie tego finansowego syfu był za rudego śmiecia, Laporta poszedł all in i wraz ze swoim kółkiem wzajemnej adoracji doprowadził do sytuacji podobnej jak u schyłku Bartomeu
Wychowywać zamiast kupować, a w razie czego gdy pojawią się grube oferty to czasem wypadałoby kogoś sprzedać jeśli jest to gracz, którego można zastąpić. Odrzucanie z automatu bardzo dobrych ofert za Fatiego czy Arajuo powinno ich czegoś nauczyć, czasem trzeba podjąć bardzo niekomfortowe decyzje jeśli klub jest w tak słabej kondycji finansowej.
 
I odkupują za 60+, Barcelona style :DC:
Ferran 55mln, Roque 40 mln, Junior Firpo 20 mln, Braithwaite 18 mln, Olmo 55 mln, De Jong 86 mln, Griezmann 120 mln, Lenglet 36 mln, Neto 26 mln, Trincao 31 mln, Dest 21 mln.

Przejebali tyle pieniędzy, a w składzie grają teraz głównie młokosy z La Masi.

:corn:
 
Ferran 55mln, Roque 40 mln, Junior Firpo 20 mln, Braithwaite 18 mln, Olmo 55 mln, De Jong 86 mln, Griezmann 120 mln, Lenglet 36 mln, Neto 26 mln, Trincao 31 mln, Dest 21 mln.

Przejebali tyle pieniędzy, a w składzie grają teraz głównie młokosy z La Masi.

:corn:
Jeśli chodzi o te topowe marki to zdecydowanie najgorzej prowadzony klub.
 
Jeśli chodzi o te topowe marki to zdecydowanie najgorzej prowadzony klub.
c
 
I jedynie Todibo z tych wyżej wymienionych stał się piłkarzem na poważną skalę
bardzo dobry piłkarz.
ja dalej nie mogę uwierzyć, co dyrektor niemiec zrobił, że piłkarz takiego formatu znalazł się w west hamie.
no, ale skoro jest, to wypada się cieszyć.
oby zdrowie mu dopisywało.
 
Ale ten Rodado robi rzeźnie w Wiśle aż dziwię się że go Legia czy Lech nie wyciągnęły bo po roku czy po dwóch mogliby go opierdolic z 2-3 krotnym zyskiem za który go wyciągnęli gdyby utrzymał formę, a tak zaraz weźmie go jakąś drużyna z Azerbejdżanu czy innego wypizdowa która będzie miała te euro żeby za niego wyłożyć.
 
Chelsea operuje na rynku transferowym jak dzieciak grający w FIFĘ na konsoli.



:jon:

"Drogie futbolowe Niemcy, po kilku tygodniach przemyśleń podjąłem decyzję, że czas zakończyć moją reprezentacyjną karierę. Z wielką dumą patrzę na 82 występy w narodowych barwach – to liczba, której nawet sobie nie wyobrażałem, gdy debiutowałem w pierwszej reprezentacji w 2011 roku.

Moim największym powodem do dumy i wielkim honorem było pełnienie funkcji kapitana na mistrzostwach Europy w naszym kraju. Po tych wszystkich latach znów sprawiliśmy, że cały naród był dumny – fakt, że odegrałem w tym swoją rolę, sprawia, iż jestem bardzo szczęśliwy.

Już przed turniejem czułem jednak zmęczenie w swoim ciele i umyśle, co dało mi powody do zastanowienia się nad przyszłością. Co więcej, liczba rozgrywanych meczów w klubie i kadrze nie maleje.

Nadal pozostanę kibicem naszej reprezentacji i mam nadzieję, że dalej będziemy się rozwijać – jeśli tak się stanie, nic nie będzie w stanie powstrzymać nas od bycia jednymi z głównych faworytów do tytułu mistrzów świata w 2026 roku. Mamy fantastycznego trenera, a do tego bardzo silny zespół ze znakomitą energią.

Dziękuję wszystkim kibicom, pracownikom, selekcjonerom i kolegom z drużyny, którzy towarzyszyli mi w tej podróży. To był wielki honor! Dziękuję, Niemcy!" – napisał Gundogan w oświadczeniu.



Wybitny pomocnik w pierwszej reprezentacji zadebiutował w 2011 roku. Dla Die Mannschaft rozegrał 82 spotkania, w których strzelił 19 goli i zaliczył 9 asyst. Gundogan reprezentował swój kraj na Euro 2012, 2020 i 2024, a także na mistrzostwach świata w 2018 i 2022 roku. Zwycięski dla Niemiec mundial 2014 roku opuścił z powodu kontuzji, przez co nie może pochwalić się tytułem mistrza świata.
 
Back
Top