Każdy zainteresowany może sobie przescrollować tę dyskusję. 28-29 maja. Tak zostałeś zaorany i doszło u ciebie do incydentu kałowego, który ciągnie się przez całe wakacje. A, że mój scenariusz się sprawdził, co zresztą było nietrudne do przewidzenia patrząc na kursy u buków, to dodatkowo parobku złapałeś kolejny raz piany. Przy okazji sprowokowałeś mnie do tego stopnia, że z rozmowy oraz twoich postów wyszło, jakim farmazonem jesteś i teraz urażone ego będzie walczyło do końca, bo doskonale zdajesz sobie sprawę jakiego idiotę tu z siebie zrobiłeś tą pyskówką ze mną. Pozdrawiam serdecznie.