Ostro na linii Mateusz Kubiszyn – Piotr Jarosz. „Jesteś zwykłym oszustem, wypaczasz wyniki sportowe”

MMARocks.pl

Cohones4Life
MMARocks
JaroszKubiszyn.jpg


Nie milkną echa po gali FAME 26: Gold, gdzie odbył się między innymi turniej, którego główną stawką był milion złotych w sztabkach złota. Turniej wygrał Denis Labryga, wygrywając w finale z Mateuszem Kubiszynem przez techniczną decyzję sędziów, co spotkało się z ogromnymi kontrowersjami.

„Don Diego” w mocnych słowach zaczął atakować Piotra Jarosza w programie Afterki Talk-Show, który odbył się 15 lipca. W programie organizowanym przez jednego ze współwłaścicieli FAME, Michała Barona, doszło do konfrontacji słownej pomiędzy sędzią głównym organizacji FAME a Mateuszem Kubiszynem.

- Mogę się przyznać i powiedzieć, że powinienem zareagować przerwaniem i nie wyliczaniem ciebie. Czyli powinien ten minus jeden punkt nie być uznany. Denis powinien dostać ostrzeżenie za faulowanie - powiedział na temat dwóch kolan na głowę w klinczu Piotr Jarosz.

Z tymi słowami nie zgodził się jednak do końca Mateusz Kubiszyn, który zakwestionował ewentualne ostrzeżenie (w jego opinii powinien to być wtedy odjęty punkt). Na to sędzia odpowiedział, że analogiczną sytuacją było liczenie Denisa Labrygi, które po obejrzeniu powtórki mogło nie być do końca uzasadnione.

Obaj kontynuowali temat przechodząc do ostatniej akcji, która zakończyła ostatecznie walkę.

- Pierwsze, czym się zająłem to pomocą tobie i skupiłem się na tym, żebyś bezpiecznie opuścił ten oktagon. Wezwałem lekarza, zastosowałem się do reguł i przepisów dbając o zdrowie zawodnika, bo to jest dla mnie najważniejsze w tym momencie. Chciałem ci też tę decyzję przekazać, że będzie decyzja techniczna, tylko oczywiście (…) nie wiem, czy gdybyś nawet usłyszał, że będzie decyzja techniczna, to czy byś zacisnął zęby i wstał. Czy faul był intencjonalny czy nieintencjonalny to ocenia sędzia w środku, a nie zawodnik. (…) Okazuje się, że pierwsze kopnięcie w krocze praktycznie nie doszło do twojego suspensora tylko uderzyło cię po udzie - kontynuował Piotr Jarosz, na co Kubiszyn zgodził się i przypomniał sytuację z klatki, w której powiedział sędziemu, że była to „obcierka”.

W kolejnych minutach miały jednak miejsce mocne wymiany zdań, w których Kubiszyn atakował Jarosza.

- Ty stary masz jakieś rozdwojenie jaźni. Ty w żywe oczy kłamiesz i oszukujesz ludzi. Odebrałeś mi możliwość zdobycia miliona złotych i to jest tylko i wyłącznie twoja wina. Jesteś oszustem i oszukujesz ludzi. Wypaczasz piękny sport, jakim jest kickboxing. (…) Jarosz, weź ty skończ sędziować i przestań oszukiwać ludzi, wypaczasz wyniki, jesteś słabym sędzią i to nie jest pierwsza sytuacja taka, że mamy do ciebie pretensje jako zawodnicy o twoje sędziowanie. (…) Jesteś bardzo stronniczym sędzią - kontynuował „Don Diego” zarzucając sędziemu utratę głównej nagrody w turnieju.

Piotr Jarosz dodatkowo poruszył kwestię możliwości złożenia protestu, z którego nie skorzystał „Don Diego” oraz jego menedżer. Na to Kubiszyn także miał odpowiedź.

- Wiesz, jak kończy się składanie protestu u ciebie. Ty jesteś tak cwany, że stworzyłeś ten regulamin tak, że protest nie rozlicza niezależna komisja tylko rozliczasz ty plus dwóch twoich przydupasów, którzy są twoimi sędziami i na siebie nie ukręcicie bata. Więc nie pier*ol mi tutaj, że tu jest jakaś sprawiedliwość, że ty jesteś obiektywny - zarzucił Kubiszyn, na co Jarosz odpowiedział, że to organizator może wyznaczyć sędziów rozpatrujących protest.

16 lipca o godzinie 08:00 w Kanale Sportowym miał odbyć się program prowadzony przez Macieja Turskiego, którego gościem miał być Piotr Jarosz. 15 lipca o 22:50 Turski poinformował jednak, że Jarosz odwołał swój udział w programie.

Cała rozmowa Kubiszyna z Jaroszem od 1:32:20 poniżej:



 
Jebać tego drukarza
bez kitu słyszałem że wałek poszedł dlatego, że tak naprawdę nie było żadnej banki w złocie, a labrygas miał to niby wygrać i dostac za udawanie ze ma baniacza hajs , wszystko po to by stworzyć otoczkę ze jednak federacja ma sie dobrze i nie ma kłopotów finansowych jako tako , gdyby miał to wygrać inny zawodnik mogło być ryzyko ze sie wygada , a labrygas jak to labrygas , wywindowany na programach typu randki itp łatwo do zmanipulowania głąb sie zgodził na to plus przytulił trochę sianka no i oczywiście kwestia bukmacherki tam też ponoć jakieś wały poszły
 
Ktoś kto to gówno oglądał, napisze obiektywnie czy był wałek czy nie?
Sobie kurwa przeczytaj temat live albo chociaż temat z walki labrygas vs Sarara.

Gdybyśmy nie oglądali to byśmy tak nie pierdolili bez podstaw.
 
Ktoś kto to gówno oglądał, napisze obiektywnie czy był wałek czy nie?
Walka była no limit, bez punktów. Jak możesz zliczyć punkty z czasu no limit gdy nawet nokdauny liczyli dopiero jak jarosz tak stwierdził po faulu. Jedyne wyjście to no contest, ja bym podzielił pulę po pół banki i zrobił rewanż i chyba każdy był by szczęśliwy a jarosz zamknął sobie drogę do poważnego sędziowania
 
Walka była no limit, bez punktów. Jak możesz zliczyć punkty z czasu no limit gdy nawet nokdauny liczyli dopiero jak jarosz tak stwierdził po faulu. Jedyne wyjście to no contest, ja bym podzielił pulę po pół banki i zrobił rewanż i chyba każdy był by szczęśliwy a jarosz zamknął sobie drogę do poważnego sędziowania
No contest - tak, ale kasa po połowie - nie. Powinni zrobić im rewanż o tą bańkę, na następnej gali. Wyruchali Kubiszyna bez mydła. Wyszło, że Lubrykat dostał milion za sfaulowanie Diega :matt:
 
bez kitu słyszałem że wałek poszedł dlatego, że tak naprawdę nie było żadnej banki w złocie, a labrygas miał to niby wygrać i dostac za udawanie ze ma baniacza hajs , wszystko po to by stworzyć otoczkę ze jednak federacja ma sie dobrze i nie ma kłopotów finansowych jako tako , gdyby miał to wygrać inny zawodnik mogło być ryzyko ze sie wygada , a labrygas jak to labrygas , wywindowany na programach typu randki itp łatwo do zmanipulowania głąb sie zgodził na to plus przytulił trochę sianka no i oczywiście kwestia bukmacherki tam też ponoć jakieś wały poszły
Grubymi nićmi szyta ta teoria, ale w sumie, po tym jak Norman zaniósł sztabkę złota do lombardu i się okazało że to dmuchane złoto 525 to jakiś sens w tym jest, no ale aż tak to mi się nie wydaje, za grubo.
 
Grubymi nićmi szyta ta teoria, ale w sumie, po tym jak Norman zaniósł sztabkę złota do lombardu i się okazało że to dmuchane złoto 525 to jakiś sens w tym jest, no ale aż tak to mi się nie wydaje, za grubo.
kij wie przytoczyłem to co krąży po sieci , niby teoria ale po tych pederastach wszystkiego można sie spodziewać
 
Walka była no limit, bez punktów. Jak możesz zliczyć punkty z czasu no limit gdy nawet nokdauny liczyli dopiero jak jarosz tak stwierdził po faulu. Jedyne wyjście to no contest, ja bym podzielił pulę po pół banki i zrobił rewanż i chyba każdy był by szczęśliwy a jarosz zamknął sobie drogę do poważnego sędziowania

A miałem go za bardziej uczciwego, a nawet broniłem, ale teraz pokazał jaki z niego profesjonalista i jego klika szediowska
 
Back
Top