[osąd bohatera] ZELAZNAREKA vel Zawodnik567 vel ...

ale to trzeba mieć we łbie żeby co chwila se odchodzić i wracać xd czajcie że ten łeb na kanonierach w komentarzach daje średnio 30 komentarzy na dzień, tu w miesiąc 500 razy się zesrał i zadowolony z siebie opiniotwórca xd i tylko jakimś cudem na twitterze nagle schizofrenia się wyłączyła xd

w ogóle jak to jest że ten cymbał wraca po chwili na kolejnym koncie i nie dostaje bana z miejsca?

zostawiam was z tym pytaniem i życzę miłego dnia

Gogi administratorze ślizgawki wypierdalaj z tego forum raz a dobrze!
 
ale to trzeba mieć we łbie żeby co chwila se odchodzić i wracać xd czajcie że ten łeb na kanonierach w komentarzach daje średnio 30 komentarzy na dzień, tu w miesiąc 500 razy się zesrał i zadowolony z siebie opiniotwórca xd i tylko jakimś cudem na twitterze nagle schizofrenia się wyłączyła xd

w ogóle jak to jest że ten cymbał wraca po chwili na kolejnym koncie i nie dostaje bana z miejsca?

zostawiam was z tym pytaniem i życzę miłego dnia
Dzięki za Twoje pytanie, mam w rewanżu inne: co mówi o Tobie, Twa fascynacja takim bohaterem?
 
Dzięki za Twoje pytanie, mam w rewanżu inne: co mówi o Tobie, Twa fascynacja takim bohaterem?
Bardzo chętnie odpowiem.

Wyobraź sobie, że znalazłeś w Internecie miejsce, w którym możesz podyskutować o jakimś swoim hobby. Wchodzisz tam, zaczynasz postować, nawiązujesz internetowe znajomości, przyjaźnie, jakieś kontakty mniejsze, większe, nawet znajomości poza Internetem. Słowem: miejsce, które lubisz, w którym lubią Ciebie i jest dla Ciebie jakąś tam częścią życia. Ważną,

Nazwijmy to miejsce w tym przykładzie Cohones.

Nagle w tym miejscu zjawia się ktoś, kto to miejsce - kroczek po kroczku - zaczyna ci obrzydzać.

Najpierw nie zwracasz na to uwagi, bo pisze sobie o rzeczach, które cię nie interesują, ale powoli zaczyna pisać o wszystkim. Wszędzie.
Gdy próbujesz sobie poczytać coś o nowościach z rapu, zjawia się on i usilnie kształtuje własną rzeczywistość (potem robi to w każdym temacie), z której dowiadujesz się, że co to jest Pezet, bo prawdziwe liczby to robi Okekel i to on jest już w "meju", czymkolwiek jest.
Chcesz dowiedzieć się o nowościach filmowych? Nie ma szans, ale masz nowy post, z którego dowiesz się, że ten ktoś widział w życiu pięć filmów i on nie rozumie kina.
Widzisz nowy post w temacie Premier League? To on, wyrocznia, który przyszedł napisać, że mamy wielki kryzys dziewiątek i Salah dwadzieścia lat temu byłby osiemnastym piłkarzem w lidze.
A, no i że ten były bramkarz United, "van", miał zawał.
Kurwa, przecież ten gamoń wchodząc u nas w temat o MMA nie potrafił napisać poprawnie nazwiska du Plessisa, tylko uparcie pisał o nim per "Du".
Nawet gdy dla relaksu człowiek wchodził w tematy o Szkolnej 17 to ten ktoś już tam był i napisał dziś 10 postów o tym, że te menele to są chujowe, a jakiś zaszczany random z bloku spod Olsztyna - no, to jest dopiero patologia!
Tego, co pisał o FAME MMA nie będę pisał, bo to pierdolenie doskonale znacie.
Podsumowaniem jego geniuszu jest kałużowa "wiedza" o amerykańskiej polityce, bo tam oczywiście też forsował swoje z dupy wyjęte teorie, tyle że problem polega na tym, że jak się go ktoś pytał o cokolwiek minimalnie wymagającego myślenia typu "dlaczego Biden, a nie Trump", to nie był w stanie odpowiedzieć.

Ten człowiek nie potrafi dyskutować, co jest przecież esencją forum. On przychodzi, rzuca coś co mu się ujebało w głowie i wychodzi. I tyle. Jakbym chciał pogadać z botem to bym se GPT odpalił, ale GPT chociaż mi odpowie.

Nazwijmy tego kogoś w tym przykładzie... o, wiem - ŻELAZNARĘKA.

I tak krok po kroczku macie już powoli dosyć miejsca, które kiedyś uwielbialiście. Przez jedną osobę. Ignorowanie nie pomaga, bo zawsze znajdzie się użytkownik, który uzna, że może to i debil, ale nieszkodliwy i zacytuje go, albo inny, który nie zna lore postaci i złapie się na kompletne kretynizmy generowane przez tego kogoś. Koło się nakręca.

Aż wreszcie ktoś idzie po rozum do głowy i banuje gościa. Cisza, spokój, sielanka. No, przez moment.

Bo ten ktoś wraca, ale pod innym nickiem. Dajmy na to - Zawodnik567. Albo dzejson. Albo co tam jeszcze wymyśli. I tak w kółko. Miesiąc w miesiąc. Przez dwa lata próbował wrócić ponad 30 razy. Dostał ponad 30 banów.

I zawsze, kurwa, wraca. Zawsze z najzabawniejszą rzeczą na świecie. Bo wiecie, jak przyłapiecie takiego Zawodnika567 na tym, że to przecież ŻELAZNARĘKA, to on zawsze odpowiada to samo. Panie, jaka ŻELAZNARĘKA, nie znam człowieka! A przecież ten ćwierćmózg pisze zawsze w identycznym stylu. Jego próby udawania, że on to nie on przypominają próbę schowania się przez słonia za myszą.

Nie wiem, co mówi o mnie fascynacja tą postacią, ale zastanawia mnie, co siedzi w głowie typa, który był skądś wypierdalany na kopach ponad 30 razy i zawsze wraca, by zawsze powiedzieć, że to nie on. Myślę, że niektórym wystarczyłby jeden ban, aby zorientować się, że jest gdzieś niechciany.

Przede wszystkim chciałbym jednak znaleźć w Internecie miejsce, w którym ten szkodnik aktywnie postował, po czym usunięto go na amen i już nie wrócił. Bo jestem ciekaw, jak udała im się ta niesamowita sztuka.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
 
Przecież na ślizgawce istniała formuła ignor.

Gogi aleś ty przedawkował neta. Serio aż taki elaborat o anonimie z neta.



To on na sto procent. Takie same elaboraty wali na ślizgawce w tematach o Multikontach.

On nawet potrafi zapamiętywać jakieś 30 nicków które niby ta osoba utworzyła. Chory typ.


Ja w całej może karierze internetowej kojarzę może z 5 Ksyw rozmówców :lol:
 
Przecież na ślizgawce istniała formuła ignor.

Gogi aleś ty przedawkował neta. Serio aż taki elaborat o anonimie z neta.



To on na sto procent. Takie same elaboraty wali na ślizgawce w tematach o Multikontach.

On nawet potrafi zapamiętywać jakieś 30 nicków które niby ta osoba utworzyła. Chory typ.


Ja w całej może karierze internetowej kojarzę może z 5 Ksyw rozmówców :lol:
Żelazny wypierdalaj.
 
Bardzo chętnie odpowiem.

Wyobraź sobie, że znalazłeś w Internecie miejsce, w którym możesz podyskutować o jakimś swoim hobby. Wchodzisz tam, zaczynasz postować, nawiązujesz internetowe znajomości, przyjaźnie, jakieś kontakty mniejsze, większe, nawet znajomości poza Internetem. Słowem: miejsce, które lubisz, w którym lubią Ciebie i jest dla Ciebie jakąś tam częścią życia. Ważną,

Nazwijmy to miejsce w tym przykładzie Cohones.

Nagle w tym miejscu zjawia się ktoś, kto to miejsce - kroczek po kroczku - zaczyna ci obrzydzać.

Najpierw nie zwracasz na to uwagi, bo pisze sobie o rzeczach, które cię nie interesują, ale powoli zaczyna pisać o wszystkim. Wszędzie.
Gdy próbujesz sobie poczytać coś o nowościach z rapu, zjawia się on i usilnie kształtuje własną rzeczywistość (potem robi to w każdym temacie), z której dowiadujesz się, że co to jest Pezet, bo prawdziwe liczby to robi Okekel i to on jest już w "meju", czymkolwiek jest.
Chcesz dowiedzieć się o nowościach filmowych? Nie ma szans, ale masz nowy post, z którego dowiesz się, że ten ktoś widział w życiu pięć filmów i on nie rozumie kina.
Widzisz nowy post w temacie Premier League? To on, wyrocznia, który przyszedł napisać, że mamy wielki kryzys dziewiątek i Salah dwadzieścia lat temu byłby osiemnastym piłkarzem w lidze.
A, no i że ten były bramkarz United, "van", miał zawał.
Kurwa, przecież ten gamoń wchodząc u nas w temat o MMA nie potrafił napisać poprawnie nazwiska du Plessisa, tylko uparcie pisał o nim per "Du".
Nawet gdy dla relaksu człowiek wchodził w tematy o Szkolnej 17 to ten ktoś już tam był i napisał dziś 10 postów o tym, że te menele to są chujowe, a jakiś zaszczany random z bloku spod Olsztyna - no, to jest dopiero patologia!
Tego, co pisał o FAME MMA nie będę pisał, bo to pierdolenie doskonale znacie.
Podsumowaniem jego geniuszu jest kałużowa "wiedza" o amerykańskiej polityce, bo tam oczywiście też forsował swoje z dupy wyjęte teorie, tyle że problem polega na tym, że jak się go ktoś pytał o cokolwiek minimalnie wymagającego myślenia typu "dlaczego Biden, a nie Trump", to nie był w stanie odpowiedzieć.

Ten człowiek nie potrafi dyskutować, co jest przecież esencją forum. On przychodzi, rzuca coś co mu się ujebało w głowie i wychodzi. I tyle. Jakbym chciał pogadać z botem to bym se GPT odpalił, ale GPT chociaż mi odpowie.

Nazwijmy tego kogoś w tym przykładzie... o, wiem - ŻELAZNARĘKA.

I tak krok po kroczku macie już powoli dosyć miejsca, które kiedyś uwielbialiście. Przez jedną osobę. Ignorowanie nie pomaga, bo zawsze znajdzie się użytkownik, który uzna, że może to i debil, ale nieszkodliwy i zacytuje go, albo inny, który nie zna lore postaci i złapie się na kompletne kretynizmy generowane przez tego kogoś. Koło się nakręca.

Aż wreszcie ktoś idzie po rozum do głowy i banuje gościa. Cisza, spokój, sielanka. No, przez moment.

Bo ten ktoś wraca, ale pod innym nickiem. Dajmy na to - Zawodnik567. Albo dzejson. Albo co tam jeszcze wymyśli. I tak w kółko. Miesiąc w miesiąc. Przez dwa lata próbował wrócić ponad 30 razy. Dostał ponad 30 banów.

I zawsze, kurwa, wraca. Zawsze z najzabawniejszą rzeczą na świecie. Bo wiecie, jak przyłapiecie takiego Zawodnika567 na tym, że to przecież ŻELAZNARĘKA, to on zawsze odpowiada to samo. Panie, jaka ŻELAZNARĘKA, nie znam człowieka! A przecież ten ćwierćmózg pisze zawsze w identycznym stylu. Jego próby udawania, że on to nie on przypominają próbę schowania się przez słonia za myszą.

Nie wiem, co mówi o mnie fascynacja tą postacią, ale zastanawia mnie, co siedzi w głowie typa, który był skądś wypierdalany na kopach ponad 30 razy i zawsze wraca, by zawsze powiedzieć, że to nie on. Myślę, że niektórym wystarczyłby jeden ban, aby zorientować się, że jest gdzieś niechciany.

Przede wszystkim chciałbym jednak znaleźć w Internecie miejsce, w którym ten szkodnik aktywnie postował, po czym usunięto go na amen i już nie wrócił. Bo jestem ciekaw, jak udała im się ta niesamowita sztuka.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
CO ON NAPISAŁ O SZKOLNEJ 17?!
1000005530.jpg
 
Ja pierdole o chuj tu chodzi to jest jakiś eksperyment społeczny ?


Gogi administrator forum ślizgawka pl przedawkował do tego stopnia internet, że żyje userami z neta których nigdy nie zobaczy na oczy do takiego stopnia, że doktoraty mógłby o nich podać na 80 stron.

Naprawdę to jest niezły eksperyment społeczny. To fakt.
 
Typ kolejne konta założył, atakuje sam siebie i sobie odpowiada. Ja pierdole :juanlaugh:

To nie jest żelaznareka. Polecam założyć konto na ślizgawka pl wtedy ma się dostęp do offtopicu który jest tam dostępny tylko dla zarejestrowanych i ten gość założył z 20 kont o różnych Multikontach i nawala po 100 stron w ich temacie/ tak wiem możesz być w szoku, że tak smutni ludzie istnieją w realu/

Ja też nie wiedziałem XD

Gość tam dosłownie doktoraty prowadzi z psychologii postaci. To jest przedswkowanie neta level master.
 
To nie jest żelaznareka. Polecam założyć konto na ślizgawka pl wtedy ma się dostęp do offtopicu który jest tam dostępny tylko dla zarejestrowanych i ten gość założył z 20 kont o różnych Multikontach i nawala po 100 stron w ich temacie/ tak wiem możesz być w szoku, że tak smutni ludzie istnieją w realu/

Ja też nie wiedziałem XD

Gość tam dosłownie doktoraty prowadzi z psychologii postaci. To jest przedswkowanie neta level master.
To wszystko Twoje konta :jjsmile:
 
Chłop zakłada 50 kont a potem pisze poematy na 200 słów w których sprzecza się sam z soba. Ciekawie jest obserwować rozdwojenie albo i roztrojenie jaźni na żywo.
,,Odchodzę z Cohones.
2 wyjątki
- posty po gali Prime i Fame, lub grube ogłoszenie

- aktywna działalność w Civil War w USA"
 
Chłop zakłada 50 kont a potem pisze poematy na 200 słów w których sprzecza się sam z soba. Ciekawie jest obserwować rozdwojenie albo i roztrojenie jaźni na żywo.
,,Odchodzę z Cohones.
2 wyjątki
- posty po gali Prime i Fame, lub grube ogłoszenie

- aktywna działalność w Civil War w USA"


No i? Prześledz moje posty. Trzymam się tej zasady.

Ja już nigdy nie wrócę aktywnie na cohones. Pewna formuła się wyczerpała.

Civil War i Fame i Prime po gali tylko tego się trzymam.
 
Na wszystkie zarzuty tej spierdoliny mam tylko jedną odpowiedź:
Gogi administratorze ślizgawki wypierdalaj

Gogi administrator forum ślizgawka pl

e4dUi5v.png
Ja po prostu chciałbym się dowiedzieć, czy jest jakiś sposób na skuteczne pozbycie się tego odklejusa z Internetu.

A jeżeli ktoś dalej uważa, że mogę nim być i uprawiamy two retards fighting, to współczuję intelektu i zazdroszczę zerojedynkowego pojmowania świata.

Trzymajcie się ciepło.
 
Okej to moderatorze Gogi.

Czepiasz się słówek.


Tu się z tobą akurat zgadzam nie możemy być 1 osobą bo ja w necie zawsze miałem w tyłku inne konta, a ty wręcz masz na ich punkcie psychozę.
 
strasznie musi ci się pod dupą palić że napierdalasz te posty jak z karabinu XD napisz jeszcze, że odchodzisz z Cohones, ale są 2 wyjątki - jak napiszesz jak naprawdę się nazywasz i ile ci tam renty na miesiąc przyznali xD
 
strasznie musi ci się pod dupą palić że napierdalasz te posty jak z karabinu XD napisz jeszcze, że odchodzisz z Cohones, ale są 2 wyjątki - jak napiszesz jak naprawdę się nazywasz i ile ci tam renty na miesiąc przyznali xD


Maciej Zakrzewski.

Gogi na ślizgawce też zawsze płakałes że nic nie wiadomo kim naprawdę jest RIVALDO111.

Bo musisz pojąć, że masę ludzi tutaj nigdy nie poda swoich danych.


Jak na człowieka z psychozą na temat internetu, to aż dziwne że nie rozumiesz tak prostej rzeczy.


My całe życie będziemy anonimowi.

Nikt nigdy nie dowie się kim była legendarna Żelaznareka. Ta tajemnica zostanie zabrana do grobu.
 
Last edited:
Żegnajcie. Odchodzę z cohones/ są góra 2 wyjątki/

Założyłem po latach nowe konto na kanonierzy.com jako WygramyTo i tam będziecie mogli mnie spotkać.
wchodzimy zatem na profil rzeczonego użytkownika https://kanonierzy.com/profil/WygramyTo/37244/ i naszym oczom ukazuje się imię i nazwisko, czyli...
Maciej Zakrzewski.

z9sFAEK.png


dobra nie ma o czym więcej pisać, współczuję że musicie się dalej użerać z tym durniem
 
Back
Top