Benzi
BAMMA Light Heavyweight
Trafnie , nikt nie jest niepokonany, co najwyżej może wiedzieć kiedy zejść z sceny w odpowiednim momencie.Takie przemyślenie...
Uważam, że Usyk jest do pokonania generalnie. I ostatnio, i dzisiaj, i z Bellew byl podłączony - nikt nie potrafil jednak dokończyć dzieła, a Usyk jak Feniks z popiołów się odradzał i po walczył lepiej niż wcześniej.
Co nie zmienia faktu, że jest zajebistym bokserem, chyba najlepszym jakiego mialem okazje widzieć.
Wyczyscil kategorie wyżej, gdzie musiał walczyć z kolosami po dwa metry.
Nie jest to jednak taka dominacja w boksie i jego walkach, jaką miał chociażby Khabib w MMA - on chyba podczas całej swojej kariery nie mam nawet momentu gdzie byl w jakiś sposób zagrożony (nie uważam walki z Tibua za taka), chyba nawet nigdy nie krwawił.
Co do Khabiba i takich porównań, nie szedł bym tak daleko. Porównując drogi sportowe, przeciwników i wyzwania , zdecydowanie lepiej wypada Usyk, zarówno amatorsko jak i zawodowo, przetrawiona absolutna czołówka światowa.
Natomiast Khabib według mnie zostawia mocny niedosyt.
), no i nie walczył nigdy z mocnym, bardzo dobrym rywalem który ważyłby od niego 25 kg (+20%!!!) i miał te 18 cm więcej zasięgu więcej w klatce, jak to miało z Usykiem.
a do tego rekord Big George'a zostanie pobity!



... gdzie były deski w 5 r (-1), czyli według nich 6-4 dla Fishera w rundach...
tylko go sędziowie przekręcili niestety...