Ojcones

  • Thread starter Deleted member 6793
  • Start date
:tellmemore::antonio:

Bajki Robotów - jakie to dobre, aż się dziwię że zapomniałem. Polecam każdemu kto lubi zabawę słowem i wyobraźnią. Szyc nawet dobrze czyta XD
 
:tellmemore::antonio:

Bajki Robotów - jakie to dobre, aż się dziwię że zapomniałem. Polecam każdemu kto lubi zabawę słowem i wyobraźnią. Szyc nawet dobrze czyta XD
W sensie że audiobook? O, dobrze znać :gabi_much_love:

Wrzucam dla kolejnych warstw ojconesów -
 
Co ciekawe nie jestem jedynym ojcem na oddziale. Trzymajcie się chopy! Zdrowka dla rodzin!
OfyRaF8.jpeg
Rekonstrukcja obśrupanej końcówki długo się goi?
:robertmakeup:
kolejnego potomka machnąłeś? Gratulacje!
 
Last edited:
Podobno sum wali mułem i wędkarze nie jedzą tej ryby , ale ja tylko tak slyszam . Nie jem ryb
Karp też podobno wali mułem a większość je w wigilię. Mięso jest spoko od ledwo wymiarowych sztuk. Te przerośnięte olbrzymy obstawiam że mocno przetłuszczone.
 
Dzięki temu jeszcze więcej baranów będzie ukrywało swoje dochody żeby, jeszcze mnie płacić. Zaostrzyli by bardziej kary, plus egzekwowali by je bardziej, to zaraz chłop czy baba pomyśleli by dwa razy czy zapłacić czy nie.
Po pierwsze to domyslnie sąd powinien walić 50/50 opieke nad dzieckiem, i nikt nikomu w tym momencie alimentow nie musi placic. Oczywiscie nieistotny bonus: dla dziecka byloby to najlepiej i dowodzi tego pierdyliard statystyk.

Alez ilu urzedasow nagle staje sie potrzebnych gdy mamy taki system jaki mamy...
 
Po pierwsze to domyslnie sąd powinien walić 50/50 opieke nad dzieckiem, i nikt nikomu w tym momencie alimentow nie musi placic. Oczywiscie nieistotny bonus: dla dziecka byloby to najlepiej i dowodzi tego pierdyliard statystyk.

Alez ilu urzedasow nagle staje sie potrzebnych gdy mamy taki system jaki mamy...
Święta prawda. Opieka naprzemienna. Jak nie dajesz rady to kamieniołomy i odpracować. Trzeba odpowiadać za decyzję życiowe a nie ‘się bawić’.
 
Ogarnialiście czy prosiliście o to matkę dziecka? :) BTW. Ilustracja powiedzenia "usrać się aż po pachy"

View attachment 127736
Zawsze sam wszystko ogarniałem, wychodziłem z założenia że jako ojciec nie jestem tylko od miłych chwil i machania grzechotką ale też od bardziej "drastycznych" sytuacji. I wyszło to na dobrze bo znałem takich co jak na jeden wieczór sami z dzieckiem zostali to musieli co 10 min do żon wydzwaniać ;) Moja mogła spokojnie na weekend wyjechać i wszystko było ogarnięte bez pomocy babć, cioć itd.
 
Zawsze sam wszystko ogarniałem, wychodziłem z założenia że jako ojciec nie jestem tylko od miłych chwil i machania grzechotką ale też od bardziej "drastycznych" sytuacji. I wyszło to na dobrze bo znałem takich co jak na jeden wieczór sami z dzieckiem zostali to musieli co 10 min do żon wydzwaniać ;) Moja mogła spokojnie na weekend wyjechać i wszystko było ogarnięte bez pomocy babć, cioć itd.
I nawet nie musiałeś się martwić o ten wyjazd, bo to tylko kolega z pracy? :awesome:
 
Back
Top