Newsy MMA Userów

Czarnuch ledwie podobny do człowieka :damjan:

20250717_201335.jpg
 
Całkiem ciekawa rozmowa z B. Leśko, mocne 5 i pół na 10. Mądre słowa o robieniu wagi, trochę pierdolololo o głupotach, trochę ciekawostek. Spokojnie na prędkości 1,25 można do leżakowania wciągnąć.
 
Słuszna uwaga. Wielu chyba zapomniało, że jeśli teoretycznie Max stracił odporność, to stracił także największy atut swojej gry.


Główny news. Strumyk wrócił. Czy na dobre? Już jedna wersja testowa padła. Oby utrzymał się do niedzielnego poranka.

LINK

Ogólnie, to na ciężkie czasy łapcie moją listę awaryjną:

LINK 2

LINK 3 - tutaj szeroki spis podzielony na kategorie
 
Last edited:
ale to jest gowno, prawie nigdy nie na tam rugby, jebac ten stolec
Zawsze oglądałem tam puchar świata. UFC, Premier League, NHL, Moto GP, boks, wyścigi endurance, po kilka transmisji do każdego wydarzenia z dobrą jakością. Strumyk = złoto.

Gdzie oglądasz rugby?
 
Mark Kerr chyba się ogarnął. Wygląda zdrowo.

Zawsze cieszy, gdy ludzie w jego wieku trzymają formę. Brakuje tego na ulicach. I tak powinno być. 56 lat to jeszcze silny i sprawny chłop w rozumieniu zdrowia a nie sportu zawodowego oczywiście. Kiedyś w górach spotkałem takiego gościa. Pomagał mi znaleźć skrót, bo wyszliśmy zbyt daleko w teren a gonił nas czas i pogoda. 70+ z tego co pamiętam. Gość miał tempo lepsze niż ktokolwiek z kim chodziłem, większość szlaków w kraju i blisko Polski zaliczone po kilka razy, plany wyjazdów za granicę na szlaki, w planach wyjazd nad jezioro Bajkał i cała ekspedycja terenów - niesamowity gość.
 
Zawsze cieszy, gdy ludzie w jego wieku trzymają formę. Brakuje tego na ulicach. I tak powinno być. 56 lat to jeszcze silny i sprawny chłop w rozumieniu zdrowia a nie sportu zawodowego oczywiście. Kiedyś w górach spotkałem takiego gościa. Pomagał mi znaleźć skrót, bo wyszliśmy zbyt daleko w teren a gonił nas czas i pogoda. 70+ z tego co pamiętam. Gość miał tempo lepsze niż ktokolwiek z kim chodziłem, większość szlaków w kraju i blisko Polski zaliczone po kilka razy, plany wyjazdów za granicę na szlaki, w planach wyjazd nad jezioro Bajkał i cała ekspedycja terenów - niesamowity gość.
Tylko że Kerr w czasach swojej aktywności był srogo uzależniony od painkillerów, bo wszystko mu siadało. Sterydy, kontuzje, walki i kurewskie sparingi w hammer house rozjebały go fizycznie i psychicznie. Dobrze, że jednak nie doszczętnie.
 
Back
Top