D
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Wie ktoś co dokładnie jest z nogą Michała na obecną chwilę ?
GangrenaWie ktoś co dokładnie jest z nogą Michała na obecną chwilę ?
Potwierdzam. Kumpel był w tym hotelu i wysyłał mi zdjęcie z Adamkiem. Jutro idę z nim na browca zapytam czy ojebali z Tomeczkiem jakiegoś małego literka na dwóch.Dwa tygodnie temu byłem w Świeradowie Zdrój na urlopie w tym samym hotelu co przebywał Adamek. Spotkałem go 2 razy na śniadaniu (oczywiście on miał swój stolik VIP). Nie wiem czy jest w treningu, ale morda czerwona od chlania, drinki z parasolką nawet do śniadania a zachowanie w stosunku do pracowników hotelu jak zwykły burak i buc. Porównał bym go do emerytowanego pilkarza klasy okregowej. Ładowanie w szyje, środowiskowe anegdoty, burackie teksty do kobiet, z dala od namiastki profesjonalizmu.

Wie ktoś co dokładnie jest z nogą Michała na obecną chwilę ?
Dwa tygodnie temu byłem w Świeradowie Zdrój na urlopie w tym samym hotelu co przebywał Adamek. Spotkałem go 2 razy na śniadaniu (oczywiście on miał swój stolik VIP). Nie wiem czy jest w treningu, ale morda czerwona od chlania, drinki z parasolką nawet do śniadania a zachowanie w stosunku do pracowników hotelu jak zwykły burak i buc. Porównał bym go do emerytowanego pilkarza klasy okregowej. Ładowanie w szyje, środowiskowe anegdoty, burackie teksty do kobiet, z dala od namiastki profesjonalizmu.
Z tego co Wojek mówił w ostatnim wywiadzie Michał będzie musiał walczyć w specjalnej ortezie. Poczytałem trochę ostatnio o sepsie i jej konsekwencjach. Niestety może być to bardzo smutny widok. Gość dość rozbity, będzie walczył w boksie bez możliwości przeniesienia walki do parteru i do tego z ograniczoną mobilnością na nogach. Gdyby była ta klatką rzymska to spoko, ale taki Załeski przy dobrym planie taktycznym może tym spierdalaniem dużo krwi mu napsuć.![]()
Sepsa, trzy operacje i widmo amputacji nogi. âMogÅo mnie już nie byÄâ - MichaÅ Materla o walce o życie
Legenda polskiego MMA po raz pierwszy ujawnia kulisy najważniejszej stoczonej przez siebie do tej pory walki, która rozegraÅa siÄ poza oktagonem. ZAKÅAD BEZ RYZYKA â każdy do 100 zÅ â obstawiaj walkiâ¦inthecage.pl
Jakiś czas temu byłem na weekend w Toruniu. Siedzę w lokalu, sączę piwko, przygrywa muzyczka i nagle jakieś poruszenie. Mija kilkanaście sekund i moim oczom ukazuje się DENIS ZAŁĘCKI! Z nim wchodzi kilka osób, wiadomo, ktoś puca do bramki, ktoś inny fifarafa na barze. Widać powiew ważności w lokalu. Usiedli w loży w kącie sali. Kilku typów, na pewno poza Denisem był Szachta, był też Gleba. W pewnym momencie wpadł na jakiegoś gościa ze stolika obok i powalił go na ziemie. Na szczęście nie był to Krzyś Głowacki, bo by był nokaut z dołu. Była też Sandra. Coś tam rozmawiali, śmichy hihy, nie podsłuchiwałem, ale tak zerkałem na nich i w pewnym momencie zobaczył to Denis. Od razu wyskoczył z tekstem: MASZ KURWA JAKIŚ PROBLEM? Przypaliłem Frana, że nie wiem o co chodzi i zacząłem sobie patrzeć na dekorację ścian. Za chwilę słyszę znów: NO MÓWIĘ DO CIEBIE BAŻANCIE, MASZ JAKIŚ PROBLEM? Mówię od razu, że nie, no co ty denis, jesteś dobry wariat i prawilna mordeczka, wtem Szachta od razu z pianą w pysku: KONTROLUJ BAJERĘ, JEGO MORDECZKA TO JESTEM JA. Zrobiło się gorąco i niezręcznie, ale na szczęście Sandra zluzowała sytuację. Podbiła z telefonem, pokazała demo jak liże różowego dildosa i zapytała czy mam suba na OF. Ja, że nie, no coś Ty. I Denis znów: NIE MASZ WJAZDU DO TORUNIA!! To odpowiadam grzecznie, że jestem właśnie w Toruniu. Zrobił się cały czerwony na polikach, coś po cichu naradził się z Szachtą i mówi: NIE WYJEDZIESZ STĄD KURWA!!! Odpowiadam, że jutro mam pociąg do Bydgoszczy o 6:03 i normalnie bez problemu, szanuję Cie typie, twoja walka z Wielkim Bu i Omielańczukiem to moje ulubione wygibasy. I nagle wkurwiona Sandra, że hola hola, moich wygibasów jeszcze nie widziałeś. Już czułem, że sytuacja robi się napięta, chwila ciszy ale jak przed uderzeniem pioruna i nagle Denis: WYPIERDALAJ Z TORUNIA! To mówię grzecznie, że przed piętnastoma minutami powiedział pan, że stąd nie wyjadę, jestem skonsternowany i nie wiem co mam robić. Było o krok od srogiego, ulicznego, toruńskiego wpierdolu. I nagle wchodzi jakiś pan, skórzana kurteczka, czapka z daszkiem, broda. Mówię: kurwa, Mamed Kalidow. Ale nie, to nie on. Gość podchodzi do karaoke, odpycha lekko didżeja, bierze mikrofon i ogłasza swoją walkę z Michałem Materlą. Ja pierdolę, ale fart. Wziąłem i szybko uciekłem jak było zamieszanie, schowałem się do kibla, wchodzę do kabiny, a tam Szachta w pozycji półsiedzącej oparty o kibel półprzytomny. Nie wiem co jest grane, ktoś mnie klepie w ramię, obracam się a to pociągający nosem Adam Soroko. Mówi: Dobra będzie walka z tym Materlą, co? I jak gdyby nigdy nic wyszedł z kibla. Nie wierzyłem, że to działo sie naprawdę, ale na drugi dzień rano patrzę, a tam faktiko - MAKRELA vs CRAZY NA FAME!

Z tego co Wojek mówił w ostatnim wywiadzie Michał będzie musiał walczyć w specjalnej ortezie. Poczytałem trochę ostatnio o sepsie i jej konsekwencjach. Niestety może być to bardzo smutny widok. Gość dość rozbity, będzie walczył w boksie bez możliwości przeniesienia walki do parteru i do tego z ograniczoną mobilnością na nogach. Gdyby była ta klatką rzymska to spoko, ale taki Załeski przy dobrym planie taktycznym może tym spierdalaniem dużo krwi mu napsuć.


Piszesz z Torunia czy udało Ci się jednak wyjechać?Jakiś czas temu byłem na weekend w Toruniu. Siedzę w lokalu, sączę piwko, przygrywa muzyczka i nagle jakieś poruszenie. Mija kilkanaście sekund i moim oczom ukazuje się DENIS ZAŁĘCKI! Z nim wchodzi kilka osób, wiadomo, ktoś puca do bramki, ktoś inny fifarafa na barze. Widać powiew ważności w lokalu. Usiedli w loży w kącie sali. Kilku typów, na pewno poza Denisem był Szachta, był też Gleba. W pewnym momencie wpadł na jakiegoś gościa ze stolika obok i powalił go na ziemie. Na szczęście nie był to Krzyś Głowacki, bo by był nokaut z dołu. Była też Sandra. Coś tam rozmawiali, śmichy hihy, nie podsłuchiwałem, ale tak zerkałem na nich i w pewnym momencie zobaczył to Denis. Od razu wyskoczył z tekstem: MASZ KURWA JAKIŚ PROBLEM? Przypaliłem Frana, że nie wiem o co chodzi i zacząłem sobie patrzeć na dekorację ścian. Za chwilę słyszę znów: NO MÓWIĘ DO CIEBIE BAŻANCIE, MASZ JAKIŚ PROBLEM? Mówię od razu, że nie, no co ty denis, jesteś dobry wariat i prawilna mordeczka, wtem Szachta od razu z pianą w pysku: KONTROLUJ BAJERĘ, JEGO MORDECZKA TO JESTEM JA. Zrobiło się gorąco i niezręcznie, ale na szczęście Sandra zluzowała sytuację. Podbiła z telefonem, pokazała demo jak liże różowego dildosa i zapytała czy mam suba na OF. Ja, że nie, no coś Ty. I Denis znów: NIE MASZ WJAZDU DO TORUNIA!! To odpowiadam grzecznie, że jestem właśnie w Toruniu. Zrobił się cały czerwony na polikach, coś po cichu naradził się z Szachtą i mówi: NIE WYJEDZIESZ STĄD KURWA!!! Odpowiadam, że jutro mam pociąg do Bydgoszczy o 6:03 i normalnie bez problemu, szanuję Cie typie, twoja walka z Wielkim Bu i Omielańczukiem to moje ulubione wygibasy. I nagle wkurwiona Sandra, że hola hola, moich wygibasów jeszcze nie widziałeś. Już czułem, że sytuacja robi się napięta, chwila ciszy ale jak przed uderzeniem pioruna i nagle Denis: WYPIERDALAJ Z TORUNIA! To mówię grzecznie, że przed piętnastoma minutami powiedział pan, że stąd nie wyjadę, jestem skonsternowany i nie wiem co mam robić. Było o krok od srogiego, ulicznego, toruńskiego wpierdolu. I nagle wchodzi jakiś pan, skórzana kurteczka, czapka z daszkiem, broda. Mówię: kurwa, Mamed Kalidow. Ale nie, to nie on. Gość podchodzi do karaoke, odpycha lekko didżeja, bierze mikrofon i ogłasza swoją walkę z Michałem Materlą. Ja pierdolę, ale fart. Wziąłem i szybko uciekłem jak było zamieszanie, schowałem się do kibla, wchodzę do kabiny, a tam Szachta w pozycji półsiedzącej oparty o kibel półprzytomny. Nie wiem co jest grane, ktoś mnie klepie w ramię, obracam się a to pociągający nosem Adam Soroko. Mówi: Dobra będzie walka z tym Materlą, co? I jak gdyby nigdy nic wyszedł z kibla. Nie wierzyłem, że to działo sie naprawdę, ale na drugi dzień rano patrzę, a tam faktiko - MAKRELA vs CRAZY NA FAME!

a tak to może wyłapać na koniec kariery od gościa, który nic nie znaczy w sportach walki. No trochę wstyd.![]()
ZłotoJakiś czas temu byłem na weekend w Toruniu. Siedzę w lokalu, sączę piwko, przygrywa muzyczka i nagle jakieś poruszenie. Mija kilkanaście sekund i moim oczom ukazuje się DENIS ZAŁĘCKI! Z nim wchodzi kilka osób, wiadomo, ktoś puca do bramki, ktoś inny fifarafa na barze. Widać powiew ważności w lokalu. Usiedli w loży w kącie sali. Kilku typów, na pewno poza Denisem był Szachta, był też Gleba. W pewnym momencie wpadł na jakiegoś gościa ze stolika obok i powalił go na ziemie. Na szczęście nie był to Krzyś Głowacki, bo by był nokaut z dołu. Była też Sandra. Coś tam rozmawiali, śmichy hihy, nie podsłuchiwałem, ale tak zerkałem na nich i w pewnym momencie zobaczył to Denis. Od razu wyskoczył z tekstem: MASZ KURWA JAKIŚ PROBLEM? Przypaliłem Frana, że nie wiem o co chodzi i zacząłem sobie patrzeć na dekorację ścian. Za chwilę słyszę znów: NO MÓWIĘ DO CIEBIE BAŻANCIE, MASZ JAKIŚ PROBLEM? Mówię od razu, że nie, no co ty denis, jesteś dobry wariat i prawilna mordeczka, wtem Szachta od razu z pianą w pysku: KONTROLUJ BAJERĘ, JEGO MORDECZKA TO JESTEM JA. Zrobiło się gorąco i niezręcznie, ale na szczęście Sandra zluzowała sytuację. Podbiła z telefonem, pokazała demo jak liże różowego dildosa i zapytała czy mam suba na OF. Ja, że nie, no coś Ty. I Denis znów: NIE MASZ WJAZDU DO TORUNIA!! To odpowiadam grzecznie, że jestem właśnie w Toruniu. Zrobił się cały czerwony na polikach, coś po cichu naradził się z Szachtą i mówi: NIE WYJEDZIESZ STĄD KURWA!!! Odpowiadam, że jutro mam pociąg do Bydgoszczy o 6:03 i normalnie bez problemu, szanuję Cie typie, twoja walka z Wielkim Bu i Omielańczukiem to moje ulubione wygibasy. I nagle wkurwiona Sandra, że hola hola, moich wygibasów jeszcze nie widziałeś. Już czułem, że sytuacja robi się napięta, chwila ciszy ale jak przed uderzeniem pioruna i nagle Denis: WYPIERDALAJ Z TORUNIA! To mówię grzecznie, że przed piętnastoma minutami powiedział pan, że stąd nie wyjadę, jestem skonsternowany i nie wiem co mam robić. Było o krok od srogiego, ulicznego, toruńskiego wpierdolu. I nagle wchodzi jakiś pan, skórzana kurteczka, czapka z daszkiem, broda. Mówię: kurwa, Mamed Kalidow. Ale nie, to nie on. Gość podchodzi do karaoke, odpycha lekko didżeja, bierze mikrofon i ogłasza swoją walkę z Michałem Materlą. Ja pierdolę, ale fart. Wziąłem i szybko uciekłem jak było zamieszanie, schowałem się do kibla, wchodzę do kabiny, a tam Szachta w pozycji półsiedzącej oparty o kibel półprzytomny. Nie wiem co jest grane, ktoś mnie klepie w ramię, obracam się a to pociągający nosem Adam Soroko. Mówi: Dobra będzie walka z tym Materlą, co? I jak gdyby nigdy nic wyszedł z kibla. Nie wierzyłem, że to działo sie naprawdę, ale na drugi dzień rano patrzę, a tam faktiko - MAKRELA vs CRAZY NA FAME!

Będzie ring, bo jak to określił Sawicki: Michał jest mało mobilnyZ tego co Wojek mówił w ostatnim wywiadzie Michał będzie musiał walczyć w specjalnej ortezie. Poczytałem trochę ostatnio o sepsie i jej konsekwencjach. Niestety może być to bardzo smutny widok. Gość dość rozbity, będzie walczył w boksie bez możliwości przeniesienia walki do parteru i do tego z ograniczoną mobilnością na nogach. Gdyby była ta klatką rzymska to spoko, ale taki Załeski przy dobrym planie taktycznym może tym spierdalaniem dużo krwi mu napsuć.
Tak i to wyrzucenie z samolotu. On też ma parę innych ciemnych stron, to jak rozegrał relacje z Gmitrukiem, skąpstwo straszne i wiele innych.Dwa tygodnie temu byłem w Świeradowie Zdrój na urlopie w tym samym hotelu co przebywał Adamek. Spotkałem go 2 razy na śniadaniu (oczywiście on miał swój stolik VIP). Nie wiem czy jest w treningu, ale morda czerwona od chlania, drinki z parasolką nawet do śniadania a zachowanie w stosunku do pracowników hotelu jak zwykły burak i buc. Porównał bym go do emerytowanego pilkarza klasy okregowej. Ładowanie w szyje, środowiskowe anegdoty, burackie teksty do kobiet, z dala od namiastki profesjonalizmu.
Coś więcej powiesz o akcji z Gmitrukiem?Tak i to wyrzucenie z samolotu. On też ma parę innych ciemnych stron, to jak rozegrał relacje z Gmitrukiem, skąpstwo straszne i wiele innych.
Swego czasu było głośno, że zmiana trenera przez Adamka wynikała z tego, że mało płacił. Bardziej opłacało się trenowanie mniej znanych bokserów niż Adamka.Coś więcej powiesz o akcji z Gmitrukiem?