GroszMC
KSW Lightweight
podaj numer, wyślę ci 100 zł blikiem żebyś przelał na zakład i możesz wracać do nory. BajoAle to ty dzwonisz gamoniu ze stada karaluchów![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
podaj numer, wyślę ci 100 zł blikiem żebyś przelał na zakład i możesz wracać do nory. BajoAle to ty dzwonisz gamoniu ze stada karaluchów![]()
Nie zaśmiecaj tematu żółwiowi parówo z internetu, wyjazd.podaj numer, wyślę ci 100 zł blikiem żebyś przelał na zakład i możesz wracać do nory. Bajo
Stówa – wydaję ją, jakbym spluwałNie zaśmiecaj tematu żółwiowi parówo z internetu, wyjazd.
Jaki kurwa przygłup, definicja ameby bez szkołyStówa – wydaję ją, jakbym spluwał
Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał
Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał
Mam tu niezły ubaw... kumasz?
Kończę zwinięty raz n-ty, we krwi rozdarty na strzępy
Twarz Jagiełły zżarta przez sępy, przeklęty brudny cenny
"Bańka", a.k.a. "paka", sto "zeta", więc mów mi "seta"
Nigdy w monetach to detal, a te blizny po krechach
Dom na Sanguszki 1 – bankomat tam wybierzesz
Dwie paki na laserze, alkomat prysł i z nas prezent
Poznałem co to dolar, że mam aromat, jak perfum Diora
Że mają mnie za Boga, że lepszy homar – pieprzyć McDonald
Te walizki, ja bracia, tamte zakazane pyski
Rolex, whiskey, Żyd, Arab... paleta w złotych sztabach cała
Na co chcesz? Haracz? Szmaragd? Bo podoba ci się jej szpara?
Nie ma hajsu – nie ma balang, jebać drobne, kochasz nas lub wypierdalaj
Niski nominał, nie blatuj z nim, blizny rozkminiam
Dziś zdrajcy warci mniej niż ślina, zjarać ich wszystkich na finał
Widziałeś kiedyś dychy w kopercie? Wstyd, jak chuj! Seta ma jebnięcie!
Jak sprawa wagi ciężkiej, to radzę lepiej – kołuj nas więcej!
Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał
Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał
Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał
Mam tu niezły ubaw... kumasz?
Lubię hazard, sport. Amfetamina? Dawaj koks!
Za uliczny boks i cudze żony props – ej, ja w ogóle lubię zło
I gdy mnie panny kitrają w stanik, wulgarny slang, brak granic
Lubię pragnij, wolę kradnij (Dobrzy w tym to polityk i prawnik)
Lubię bogaczy, burdele, być numerem jeden kartelem
Marny żart ta taca w niedzielę – mój teren to pełne portfele
Ja i dwieście... plik daj jeszcze... jebać mniejsze... są git na resztę
Dycha się sprawdza w napiwkach, dwie to dziwka, od pięciu trzymać dystans
Nie cierpię banków, wolę mieć za kumpli franków
Nie zdzierżę brudnych kierman; rubli nie znam, bo podobno tragedia...
(Bierz...) Maserati bierz nas i masz dziś passę na hajs i stawki
(Gdzie?) Nienawidzę maszyn, jak gram to tylko w pierwszej lidze kasyn
(Z kim?) Sam nie Grandzę, wolę razem z braćmi w bandzie
Życie polega na zabawie, ten się bawi kto więcej nakradnie
Czy jakieś myśli mnie dręczą na te kilka minut przed śmiercią? (Żadne!)
Wkurwia mnie dźwięk moniaków, które masz w kiermanie i brzęczą!
Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał
Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał
Stówa – wydaję ją, jakbym spluwał
Mam tu niezły ubaw... kumasz?
Wypierdalaj lamusie w dupe zajeby raz dwa
Dław się bez bitu suko
Wypad narkomanie.Japa tam ‚zarobasie’! wypierdalaj do tematu o podludziach. Tam jest twój poziom gowna i mułuNie zaśmiecaj tematu żółwiowi parówo z internetu, wyjazd.
Widze, że mocno się podnieciłeś niewyedukowana ciotoJapa tam ‚zarobasie’! wypierdalaj do tematu o podludziach. Tam jest twój poziom gowna i mułu
STÓWA DO ODDANIA KURWIU!
W domu se rób syf a nie tutaj.