Mario ,,dociążator'' Pudzianowski - temat zbiorczy

ezgif-47c0124824c4e91b.gif
 
Jestem gołodupcem bez perspektyw, jebiacym za minimalną , ale kupię sobie kilka maszyn za kilkaset tysięcy złotych i zacznę w końcu zarabiać. Dzięki za rady Pedzian:antonio:
Musisz być jeszcze uczciwym i rzetelnym. I cyk kasa sama płynie, ludzie się zabijają o ciebie. A jak już się pozabijają, to możesz im trumny na wymiar zaoferować. Interes sam się kręci.
 
Może nie bezpośrednio pedzian, ale jednak posrednio z nim związane. Z innej strony zastanawia mbie dalej naiwność ludzka .

 

Attachments

  • Screenshot_20260218_063333_Chrome.jpg
    Screenshot_20260218_063333_Chrome.jpg
    110.7 KB · Views: 38
Last edited:


O kurwa Mario teraz meble składa na wymiar.

:rutekajak:

Pudzian odkrył nowość, że duża część gospodarki i firm to nie są jakieś innowacje zmieniające świat tylko zwykła proza życia. Tylko zapomina, że trzeba mieć czasami kapitał, aby zacząć samemu: pasuje chłop do tych kołczy. Trochę procent prawdy, reszta sprzedawanie marzeń :korwinlaugh:
 
:juanlaugh: meble na wymiar składa a sam ma taką chujnie na chacie :waldeklaugh:
przecież on pierdoli jak potłuczony, na starość mu się jakiś mentoring włączył. Ale jak go posłuchać dokładnie to wychodzi jakim "on jest biznesmenem". Po pierwsze te sady i ziemie w Rawskiej, to przecież po rodzinie przejął/odziedziczył. Po drugie ze strongmanów/TVNu miał taką kasę, że mógł robić wszystko. Po trzecie, jeszcze nikt nie w wjechał w te jego firmy i "umowy na słowo", bo ma parasol medialny. Ale to nie oznacza, że skarbówka go kiedyś nie dojedzie. Jego sukcesem, jest tylko i wyłącznie to, że dużo zarabia i bardzo bardzo mało wydaje (żyje na znacznie niższej stopie niż może, wycieczki tylko za sponsoring/zawodowe, ubrania sponsorów, za każdą aktywność bierze kasę, reklamuje wszystko co wpadnie od betonu, po blachy i kebaby). Tacy ludzie zawsze będą mieli hajs. I wtedy można jeleniom opowiadać bajki o rwaniu czereśni i meblach na wymiar. Jakim on jest biznesmenem było widać w filmie najazdu na hotel.
 
przecież on pierdoli jak potłuczony, na starość mu się jakiś mentoring włączył. Ale jak go posłuchać dokładnie to wychodzi jakim "on jest biznesmenem". Po pierwsze te sady i ziemie w Rawskiej, to przecież po rodzinie przejął/odziedziczył. Po drugie ze strongmanów/TVNu miał taką kasę, że mógł robić wszystko. Po trzecie, jeszcze nikt nie w wjechał w te jego firmy i "umowy na słowo", bo ma parasol medialny. Ale to nie oznacza, że skarbówka go kiedyś nie dojedzie. Jego sukcesem, jest tylko i wyłącznie to, że dużo zarabia i bardzo bardzo mało wydaje (żyje na znacznie niższej stopie niż może, wycieczki tylko za sponsoring/zawodowe, ubrania sponsorów, za każdą aktywność bierze kasę, reklamuje wszystko co wpadnie od betonu, po blachy i kebaby). Tacy ludzie zawsze będą mieli hajs. I wtedy można jeleniom opowiadać bajki o rwaniu czereśni i meblach na wymiar. Jakim on jest biznesmenem było widać w filmie najazdu na hotel.
W sumie to byłby dobry temat dla Szymona Jadczaka żeby prześwietlił pana Pytona i jego biznesy. :awesome:
 
przecież on pierdoli jak potłuczony, na starość mu się jakiś mentoring włączył. Ale jak go posłuchać dokładnie to wychodzi jakim "on jest biznesmenem". Po pierwsze te sady i ziemie w Rawskiej, to przecież po rodzinie przejął/odziedziczył. Po drugie ze strongmanów/TVNu miał taką kasę, że mógł robić wszystko. Po trzecie, jeszcze nikt nie w wjechał w te jego firmy i "umowy na słowo", bo ma parasol medialny. Ale to nie oznacza, że skarbówka go kiedyś nie dojedzie. Jego sukcesem, jest tylko i wyłącznie to, że dużo zarabia i bardzo bardzo mało wydaje (żyje na znacznie niższej stopie niż może, wycieczki tylko za sponsoring/zawodowe, ubrania sponsorów, za każdą aktywność bierze kasę, reklamuje wszystko co wpadnie od betonu, po blachy i kebaby). Tacy ludzie zawsze będą mieli hajs. I wtedy można jeleniom opowiadać bajki o rwaniu czereśni i meblach na wymiar. Jakim on jest biznesmenem było widać w filmie najazdu na hotel.
Mariusz to taki Ebenezer Scrooge. Ciekawe jaki on ma plan dotyczący majątku po śmierci. To taka pazerność , że nawet nie odda najbardziej aktywnemu chłopu z swoich lochów.
Screenshot_20251028_214450_YouTube(1).png
 
przecież on pierdoli jak potłuczony, na starość mu się jakiś mentoring włączył. Ale jak go posłuchać dokładnie to wychodzi jakim "on jest biznesmenem". Po pierwsze te sady i ziemie w Rawskiej, to przecież po rodzinie przejął/odziedziczył. Po drugie ze strongmanów/TVNu miał taką kasę, że mógł robić wszystko. Po trzecie, jeszcze nikt nie w wjechał w te jego firmy i "umowy na słowo", bo ma parasol medialny. Ale to nie oznacza, że skarbówka go kiedyś nie dojedzie. Jego sukcesem, jest tylko i wyłącznie to, że dużo zarabia i bardzo bardzo mało wydaje (żyje na znacznie niższej stopie niż może, wycieczki tylko za sponsoring/zawodowe, ubrania sponsorów, za każdą aktywność bierze kasę, reklamuje wszystko co wpadnie od betonu, po blachy i kebaby). Tacy ludzie zawsze będą mieli hajs. I wtedy można jeleniom opowiadać bajki o rwaniu czereśni i meblach na wymiar. Jakim on jest biznesmenem było widać w filmie najazdu na hotel.
:tiphatb: :beer:
 
Mariusz to taki Ebenezer Scrooge. Ciekawe jaki on ma plan dotyczący majątku po śmierci. To taka pazerność , że nawet nie odda najbardziej aktywnemu chłopu z swoich lochów. View attachment 140872
Plan jest taki , żeby nikomu złamanego grosza nie dać , nie daj Boże skarbówce , póki będzie świadomy , to wykopie dołek w sadzie pod wybraną czereśnia i zakopie cały majątek ...
 
Back
Top