Mario ,,dociążator'' Pudzianowski - temat zbiorczy

Przypominam że ten cieplutki prostak siedział 2.5 roku za pobicie a jak robili z bratem w ekipie za karków to brat ruchał po burdelach a Mariuszek do domu leciał bo go nie interesowały takie zabawy

Idol milionów
Jak już takie parówy jak Nitro wyzywają Mariana od cweli, to legenda naszego sympatycznego strongmana odchodzi do lamusa i bardzo mnie cieszy ten fakt :beczka:
 
Będzie musiał przeczekać, aż sprawa przyschnie. Tak jak pisałem wcześniej, Pudzian mimowolnie przypomniał o sobie szerszemu gronu społeczeństwa i to w bardzo złym świetle. Ludzie spoza uniwersum KSW traktowali go jako wspominkę z czasów analogowych, a tu okazało się, że to jawny hipokryta. Ale tak gremialnych podejrzeń, że nawet te jego bieganie o 5 rano to zwykła ściema jednak się nie spodziewałem :lol: Duch w narodzie nie ginie!
 
Zostałby idolem tęczowej młodzieży
On jest kryptogejem konserwatywnym. Za a nawet przeciw. Jak spora część duchowieństwa. Jak ziobrzyści.

Kijem bejsbolowym by pogonił cherlawych szczerbatych emigrantów, ale jakby jakiś duży muskularny Alibaba lub Mandingo się trafił, to by go zaprosił, żeby tamten go odpowiednio potraktował w jego wiejskich lochach/piwnicy swoją maczugą.
 
Przypominam że ten cieplutki prostak siedział 2.5 roku za pobicie a jak robili z bratem w ekipie za karków to brat ruchał po burdelach a Mariuszek do domu leciał bo go nie interesowały takie zabawy

Idol milionów
Jeśli chodzi o fame/rozpoznawalność to dla mnie Mariuszek jest absolutnym fenomenem.
Najpierw randomowy kark staje się megacelebrytą, później cyrkowa walka z MN wykreowała potężną federację, wreszcie mając hm umiarkowane skille utrzymuje się na topce listy płac przez 15 lat!
Do tego wszystkie te prymitywne powiedzonka i farmazoniarski mit tytana ciężkiej pracy.
No kur... Podobnie jak MN wyprzedził epokę, jechał na farmazonie jeszcze w czasach analogowych.
 
Jeśli chodzi o fame/rozpoznawalność to dla mnie Mariuszek jest absolutnym fenomenem.
Najpierw randomowy kark staje się megacelebrytą, później cyrkowa walka z MN wykreowała potężną federację, wreszcie mając hm umiarkowane skille utrzymuje się na topce listy płac przez 15 lat!
Do tego wszystkie te prymitywne powiedzonka i farmazoniarski mit tytana ciężkiej pracy.
No kur... Podobnie jak MN wyprzedził epokę, jechał na farmazonie jeszcze w czasach analogowych.

Dużą rolę w wykreowaniu postaci Pudziana był timing. Przełom lat 90. i 00. w polskim szeroko rozumianym sporcie był pustynią. Sukcesy odnosiliśmy w sportach niszowych i nawet wyskok Małysza jako idola narodu był spowodowany absolutnym brakiem konkurencji w dyscyplinach zimowych. Zawody strongmenów awansowały do roli wakacyjnego pewniaka dla mas i weszły do I linii, gdy przejadła się pierwsza fala Big Brotherów. Dodatkowo TVN zawsze ignorował transmisje sportowe poza krótkim epizodem z meczami Wisły Kraków. W przeciwieństwie do Polsatu, już nie mówiąc o TVP, nigdy nie spróbowali nawet stworzyć kanału sportowego, choć sport to zawsze oczywista propozycja z kategorii rozrywka telewizyjna. No więc skoro nie było sportu w TVN to pojawili się strongmeni, czyli namiastka tegoż. Dopóki Warka łożyła kasę za sponsoring to karuzela jechała w najlepsze. Potem Pudzian poszedł do MMA i cały strongman przestał się opłacać. A teraz są Ninja Warriors i cała masa talent show.

Tu jeszcze artykuł PS z cyklu "20 lat później" wspominający złote lata chłopaków, co przerzucali żelazo w przydomowej szopie, a potem mieli swoje 5 minut.

 
Jarek Dymek będzie

jaroslaw-dymek-mariusz-pudzianowski-2005-r.jpg
Ależ to piękna para,Mariusz go naprawdę kocha, chciałbym żeby moja kobieta tak na mnie patrzyła
 
No tak, PS wygrzebał ciekawy kontent dla potomnych. W Mango to wtedy połowa Big Brothera i innych celebrytów się udzielała. Strongmeni to przynajmniej super miksera na baterie z ośmioma końcówkami nie reklamowali o ile pamiętam :lol:
 
Back
Top