Książki

Dzisiaj wjechałem w "Braci Karamazow". Jebać Fiodora, ale pisać to jebany umiał (albo tłumacz tak ładnie poprawił jego wypociny)
Nie no, Mordo, dlaczego jebać Fiodora? Bo nie lubił Polaków? A kto lubi? :śmiech:

Po lekturze, obejrzyj film na youtube, też ma taki fajny klimat.



Żaby nie było, nie jestem znawcą ale Zbrodnię i Karę czytałem dwa razy i wiem, że na tym nie koniec, a Braci raz ale też wiem, że to nie koniec.
Ma to ten specyficzny klimat, którego nie potrafię określić, a nie ma tego u innych.

p.s.

Mistrz i Małgorzata było Bułchakowa, nie dokończyłem, zakładka tkwi przed ostatnim rozdziałem czyli końcówką z Piłatem (chyba).
Miałem skończyć, ale to było dawno temu.

W moim odczuciu nie ma podjazdu do Fiodora.


Jak dam screena z opłaconego zamówienia to się liczy? :beczka:
Żarty, ale ułatwiłbyś mi życie bo nie musiałbym się cofać w postach i spisywać co tam było.

Dej, od 1 do ostatniej klasy szkoły jechałem na ściągach i pomocy kolegów :awesome:
 
Żarty, ale ułatwiłbyś mi życie bo nie musiałbym się cofać w postach i spisywać co tam było.

Dej, od 1 do ostatniej klasy szkoły jechałem na ściągach i pomocy kolegów :awesome:
Screenshot-20250430-232042-320.png
 
Przeczytałem "Braci Karamazow" i muszę przyznać, że to kawał dobrej książki. Muszę odświeżyć "Idiotę", bo nie wiem co lepsze. I jeszcze "Biesy" bym musiał kiedyś przeczytać.
Trochę razi mnie teatralność, nieracjonalność i groteskowość działań i scenerii, taka baśniowość dla dorosłych, ale tylko trochę, bo wystarczy że przeskoczy w głowie klapka "to nie jest hiperrealizm" i już mogę się rozpływać nad całą resztą. Sposób w jaki Fiodor buduje postacie z całą gamą ich przywar i zachowań to arcydzieło.
Czytałem tłumaczenie z lat 1928 (Wata) i chciałbym porównać z tym z 2004. Ponoć jest też jakieś badziewne, które okroiło książkę z połowy treści a tłumaczka napisala własne zakończenie :o o: . Nie będę ukrywał, w tłumaczeniu Aleksandra Wata ta książka plasuje się bardzo wysoko w moim rankingu, którego nie prowadzę.
Z monumentalnych dzieł jeszcze czekają mnie "Archipelag Gułag" i "Moby Dick"
 
Przeczytałem "Braci Karamazow" i muszę przyznać, że to kawał dobrej książki. Muszę odświeżyć "Idiotę", bo nie wiem co lepsze. I jeszcze "Biesy" bym musiał kiedyś przeczytać.
Trochę razi mnie teatralność, nieracjonalność i groteskowość działań i scenerii, taka baśniowość dla dorosłych, ale tylko trochę, bo wystarczy że przeskoczy w głowie klapka "to nie jest hiperrealizm" i już mogę się rozpływać nad całą resztą. Sposób w jaki Fiodor buduje postacie z całą gamą ich przywar i zachowań to arcydzieło.
Czytałem tłumaczenie z lat 1928 (Wata) i chciałbym porównać z tym z 2004. Ponoć jest też jakieś badziewne, które okroiło książkę z połowy treści a tłumaczka napisala własne zakończenie :o o: . Nie będę ukrywał, w tłumaczeniu Aleksandra Wata ta książka plasuje się bardzo wysoko w moim rankingu, którego nie prowadzę.
Z monumentalnych dzieł jeszcze czekają mnie "Archipelag Gułag" i "Moby Dick"
Sorry, nie doczytałem całego posta.
 
A co do ruskich właśnie, szukam czegoś o rewolucji październikowej i tych klimatach. Ktoś może coś polecić?
 
Przeczytałem "Braci Karamazow" i muszę przyznać, że to kawał dobrej książki. Muszę odświeżyć "Idiotę", bo nie wiem co lepsze. I jeszcze "Biesy" bym musiał kiedyś przeczytać.
Trochę razi mnie teatralność, nieracjonalność i groteskowość działań i scenerii, taka baśniowość dla dorosłych, ale tylko trochę, bo wystarczy że przeskoczy w głowie klapka "to nie jest hiperrealizm" i już mogę się rozpływać nad całą resztą. Sposób w jaki Fiodor buduje postacie z całą gamą ich przywar i zachowań to arcydzieło.
Czytałem tłumaczenie z lat 1928 (Wata) i chciałbym porównać z tym z 2004. Ponoć jest też jakieś badziewne, które okroiło książkę z połowy treści a tłumaczka napisala własne zakończenie :o o: . Nie będę ukrywał, w tłumaczeniu Aleksandra Wata ta książka plasuje się bardzo wysoko w moim rankingu, którego nie prowadzę.
Z monumentalnych dzieł jeszcze czekają mnie "Archipelag Gułag" i "Moby Dick"
Dzięki za podrzucenie tytułu do przeczytania. Moby Dick 2 tomy zamówione. Archipelag kiedyś czytałem ale bardzo dawno więc myślę, że sobie przeczytam raz jeszcze.
:conorsalute:
 
Wstałem wcześnie, bo o 10, więc zasłużyłem na nagrodę :beczka: .

W końcu trafiło się naprawdę fajne wydanie Kinga. Mam nadzieję, że nabyli prawa do całości jego horrorowej twórczości. "Joyland" i "Dallas'63" w sumie wcześniej nie czytałem, więc w końcu jest okazja.
Egmont w końcu też wysłuchał moich próśb i wypuścił nowe wydanie "Asterixa". To poprzednie - w miękkiej okładce to była straszna padaka - każdy tom miał inną wysokość. Niestety w moim lokalnym Empiku tylko 2 tomy były w dobrym stanie, a reszta to jakby jak kartoflami rzucali.

ks1.jpg
ks2.jpg
 
Jestem po Spartaninie. Jeśli ktoś lubi starożytność, bardzo polecam. Mimo, że ocena na LC tego nie odzwierciedla, IMO świetna powieść. Fikcyjne przygody pewnego spartiaty i heloty zarazem, osadzone w prawdziwych wydarzeniach w czasie najazdu Persów na Grecję. Znajdziecie tu m.in. bitwę pod Termopilami, gdzie 300 Spartan broniło przełęczy. W książce - w przeciwieństwie do popkultury - Sparta jest dość wiernie opisana, jako miasto/państwo pełne terroru i opresji wobec niewolników. Fantastyczna historia.

 
Back
Top