Konflikt Rosja-Ukraina

Okazało się że tego znacznie więcej, to część druga:

1741014873571.png

1741014896140.png

1741014928362.png


Punkty za kreatywność :muttley:
 
Wychodzi na to, że narazie nie ma mocnego na Trumpa I robi co chce. Ciekawe czy się zgodzi na tą umowę czy teraz jednak będzie chciał coś jeszcze ekstra.
Odnoszę takie dziwne wrażenie, że UE w ogóle nie była przygotowa na scenariusz, w którym Trump wygrywa, a jego zapowiedzi z kampanii traktowała połowicznie. Jest to o tyle niepokojące, że UE ma na prawdę mnóstwo specjalistów, analityków, a wygląda to tak jakby się z ręką w nocniku obudzili. Sytuacja wygląda trochę podobnie jak przy sytuacji kiedy ostrzegali, że Rosja zaatakuje Ukrainie. Do ostatnich dni wkręcali opinii publicznej, że wcale Rosja nie zaatakuje Ukrainy, a potem wielkie zdziwienie, że to zrobiła.

"That is a way better security guarantee than 20,000 troops from some random country that hasn't fought a war in 30 or 40 years,"
Smutne ale prawdziwe
 
Te oświadczenie białego domu, że Putin chce pokoju, to jest chyba komentarz roku. Tego człowiek się nie spodziewał, że amerykanie będą tak obrabiać ruskim balewandra na odległość. A z tego co wiadomo, to oni nic usa nie zaproponowali w zmian.
 
No i ujebali całą pomoc dla Ukrów Yankesi. Ciekawe czasy, ciekawe czy pojedzie na paradę zwycięstwa w maju Trump do Moskwy :benny:
 
No i ujebali całą pomoc dla Ukrów Yankesi. Ciekawe czasy, ciekawe czy pojedzie na paradę zwycięstwa w maju Trump do Moskwy :benny:
Na pewno pojedzie jeżeli będzie taka okazja. Musi dbać o interesy USA.

Jestem ciekaw jak to jest z Rosją, że tak cicho siedzi. W sumie jest w mocno uprzywilejowanej pozycji. Dla nich będzie dobrze jak się wojna skończy i dla nich będzie dobrze jak wojna będzie trwać dalej. Mają już ziemię bogate w surowce więc jakby się konflikt zakończył to zaczną odbudowywać przemysl żeby drenować surowce, a jak konflikt będzie trwał dalej to powoli,
mozolnie będą zajmować kolejne tereny

No i ciekawe czy UE ma w ogóle jakiś swój plan na to wszystko.
 
Wielkie zdziwienie u niektórych bo Trump przed wyborami obiecał zakończyć cyrk na Ukrainie i teraz dąży do realizacji swoich obietnic :korwinlaugh: czego się spodziewaliście? Że Trump wyśle wojska na Ukrainę by walczyć z ruskimi by wygnać ich z zajętych terytoriów?
Co innego dążyć do zakończenia konflikt, a co innego dosłownie się kajać przed kacapami. Oferując wszystko, a samemu nic nie ugrać. Jak tak dalej pójdzie, to w 2026 Alaska wraca do mateczki kacapskiej.
 
Co innego dążyć do zakończenia konflikt, a co innego dosłownie się kajać przed kacapami. Oferując wszystko, a samemu nic nie ugrać. Jak tak dalej pójdzie, to w 2026 Alaska wraca do mateczki kacapskiej.
Ale jak się kajać? USA to nie jest szeryf, gołąbek pokoju, który dba o porządek na świecie. Ukraina od początku była narzędziem i tak właśnie jest traktowana. Zmieniła się władza, Amerykanie zbierają zabawki i tyle.
 
Na pewno pojedzie jeżeli będzie taka okazja. Musi dbać o interesy USA.
No niestety, kosztem innych.
Jestem ciekaw jak to jest z Rosją, że tak cicho siedzi. W sumie jest w mocno uprzywilejowanej pozycji. Dla nich będzie dobrze jak się wojna skończy i dla nich będzie dobrze jak wojna będzie trwać dalej.
Cwaniaki, obserwują i będą reagować. Gdyby coś działali jawnie mogli by zaalarmować którąś z stron i może by się ogarneły. A tak to pozwalają żeby był rozpierdol na którym korzystają.
Mają już ziemię bogate w surowce więc jakby się konflikt zakończył to zaczną odbudowywać przemysl żeby drenować surowce, a jak konflikt będzie trwał dalej to powoli,
mozolnie będą zajmować kolejne tereny
Mieć ziemie bogate w surowce to jedno, a móc z nich korzystać i je wydobywać to drugie. Jedynie powtórzę podajże Krzyśka Wojczala, dobrego eksperta który mówi że Rosja ma na końcówce surowce obecne, w rozumieniu że wydrenowała te które były stosunkowo "wysoko" w ziemi, i brak im kasy i technologii by wydobyć te głębiej. Dlatego oni grają o nowy deal z Europą żeby mieć kasę i technologię wydobycia. Sami ssą pałkę, jeśli sankcje się utrzymają i Europa będzie ich trzymała na dystans to z biegiem lat zjadą na ciężką pizdę i smutę. To będzie fajne i było by zajebiste, gdyby nie to że my mamy chujowo z elitami, czy demografia siądzie na łeb na szyję bo można było by powalczyć znów o wielką Rzeczpospolitą gdyby nie to.
No i ciekawe czy UE ma w ogóle jakiś swój plan na to wszystko.
Coś teraz pod przymusem działają, zobaczymy.
 
Ale jak się kajać? USA to nie jest szeryf, gołąbek pokoju, który dba o porządek na świecie. Ukraina od początku była narzędziem i tak właśnie jest traktowana. Zmieniła się władza, Amerykanie zbierają zabawki i tyle.
Dokładnie.
Donald powiedział, że zakończy wojnę. Komediant a dokładnie grupa oligarchów podpierdalajcych na masową skalę szmalec z międzynarodowej pomocy nie chcą końca wojny.
Trump przekalkulował i widzi, że od pewnego czasu nie opłaca się tej pomocy wysyłać (o ile w ogóle kiedyś się opłacało) więc stawia sprawę jasno: albo dacie nam coś w zamian i możecie dalej sobie kraść albo przestaniemy was dotować.

W polityce nie ma sentymentów (chyba że do rzymiany) są tylko twarde interesy.
 
Back
Top