To kiedy będzie pobór 18-latków do wojska?
Wiem że jeśli dalej będą szli Trump z Zelenskim na noże to u nas wróci pobór, i trzeba będzie robić kwita oficerskiego żeby nie polec zbyt szybko
Ukraina może mieć pomoc w sprzęcie od całej Europy, ale ich główny problem to brak ludzi do walki.
Dokładnie tak, już teraz jak Ruskie rzucą rezerwy i pójdą w wojnę manewrową to nie mają UA sprzętu, tylko lekka piechota co trzyma okopy. Ciężki sprzęt ma tylko USA.
Wysłanie jakichkolwiek wojsk europejskich na Ukrainę oznacza de facto IIIWŚ w obecnych realiach.
Niekoniecznie, to będzie jedna wielka gra w cykora owszem, ale może atomówkami nie skończymy swojej cywilizacji ludzi północy.
Macron, Tusk i kto tam jeszcze mogą sobie tłitować o wsparciu, ale wojsk tam nie wyślą.
Brytyjczycy z Macronem już koalicję składają żeby tak było, ile z tego wyjdzie zobaczymy.
Jeśli wojna będzie jeszcze trwała "długo" czyli dajmy na to trzy lata to myślisz, że liczbowo sytuacja Ukrainy będzie wtedy lepsza?
Racja, będzie chujowa. Ale Rosjanie też dłużej będą lizać rany.
Trump ma prawie cztery lata przed sobą, po dzisiejszym numerze będzie sabotował Zelenskiego ile wlezie a KTO się jawnie postawi USA w tzw. demokratycznej części świata?
Prawda byku, mściwe to kurwa wszystko teraz w Waszyngtonie.
Kogo na to stać? W imię tzw. europejskiej jedności?
Śmiechem żartem ale stać. Trzeba tylko zagryźć zęby, rękawy zakasać i w tą albo w tą.
Co najwyżej mogą stworzyć pozory właśnie posyłając sprzęt i jak wszystko finalnie jebnie powiedzieć "zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy".
Jest taka opcja, chujowa :/ Ale bardzo realna.
Ciekawe ile sprzętu zostanie w polskich magazynach jak Tusk wszystko pośle za frajer?
Niech sprzęt pracuje na wrogu, byle by ogarneli na zicher szybkie zastępstwo. A za sprzęt i Jasionkę myśmy powinni mieć frukta, dawać kurwa hektary, rozliczyć Wołyń i kontrakty na budowy.
W razie konfliktu NATO vs Rosja Polska to kraj frontowy i to pasuje wszystkim "starym" członkom sojuszu.
Niestety, taki nasz los. Jak zawsze o wolność naszą i waszą. Pocieszeniem napawa jedynie że to 2025 rok a nie 1939. Inne okoliczności i bajera.
A może oni myślą, że w razie czego Ruscy staną na linii Wisły a nie Odry bo to drugie to byłaby poteżna klęska polityki Niemiec.
Klęska to pojęcie względne. Sukcesem Niemiec będzie uratowanie pokoju kosztem Polski. Bo wiecie panowie, Niemcy nie mogą się zaangażować w cokolwiek, szanujmy politykę historyczną ! Ale mogą być mediatorem a i owszem nim będą , dla ratowania pokoju wszystko, bo to wartość europejska!

Skurwysyny jeszcze będą robić narrację że to nam pomogli, sprzedając nas i naszą niezależność bez wystrzału.