Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Ja Ci powiem tak - kupujemy teraz wielka akcja ten sprzęt z Korei, ale kurwa jest on niekompatybilny ze sprzętem NATO dodatkowo zakupy są dokonywane za późno i tradycyjnie, nie wzmacnialiśmy armii powoli jak trzeba, a teraz dopiero.Wyposażenie i szkolenia wyglądają jak ze zdjęć z 2005 roku.
Niby mamy te firmy od karabinków ale jakoś nasi żołnierze zwykli strzelają z gówna, chyba tylko specjaliści mają lepszy sprzęt, przecież to głupota, zobacz sobie jaki karabin ma najzwyklejszy żołnierz USA.
Proste. W czasie pokoju wojsko bierze hajsy i odchodzi na wczesna emke smiejac sie w twarz tym ktorzy na nich robia. W czasie wojny część liczy ze spierdola z kraju lub nie pojda na pierwszą linie ze wzgledu na szkolenia, na pierwsza linie pojda murarze, sklepikarze, nauczyciele, informatycy ktorzy na nich robili w czasie pokoju.Czyli jak jest dobrze to tu siedzisz pod miotłą, ale jak bedzie zle to uciekniesz.
Dziekuje ci w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.
Moim i moich dzieci tez.
Sugeruje uciekac juz teraz, mowie powaznie, przynajmniej ja i reszta ktora was oplaca bedzie wiedziec na czym stoi, a nie bedzie oszukiwana jak teraz.
@Dzihados ja bym go zbanował.I pomyśleć, że ta 1/5 Polaków, która stanęła by do walki to żule,bezdomni,Dzihados i Krecik. Czyli w sumie same żule xd
View attachment 76358
Serio sa zolnierze ktorzy ida do sluzby bo PO, a jak przychodzi PiS to odchodza? Przeciez wiadomo ze wladza jak w kalejdoskopie bedzie sie zmieniac - ot, demokracja.w pisowkich interesach!
Z oryginalnej wypowiedzi nie wynikało że mowisz o emerytach, a o zolnierzach w sluzbie. Jezeli wczesniej pisales ze jestes emerytem to sorry, nie sledze wszystkiego.Przykład czego?
A napisales ze sa i tacy i tacy?Czy ja napisałem, że wszyscy spierdolą?
Czyli popierasz bo tak jest na ukrainie? Czy nalezy to krytykowac jak wystepuja na Ukrainie i w Polsce?Tak jak to ma miejsce na ukrainie wlasnie.
Trudnonie mam pojęcia.
Nie popieram. Powiem wiecej Ci ktorzy wypisuja sie z wotow czy sluzby przy byle okazji jak robi sie goraco powinni byc zobowiazni oddawac wszystko co brali z państwa na ta służbę. Kase za poligony, wyplaty, emerytury itdSerio sa zolnierze ktorzy ida do sluzby bo PO, a jak przychodzi PiS to odchodza? Przeciez wiadomo ze wladza jak w kalejdoskopie bedzie sie zmieniac - ot, demokracja.
Z tych okolic JKW ktore ja znam to są narwancy i zajarani tym co robią, poszliby sie bic niezaleznie kto przejada nasze pieniadze.
Z oryginalnej wypowiedzi nie wynikało że mowisz o emerytach, a o zolnierzach w sluzbie. Jezeli wczesniej pisales ze jestes emerytem to sorry, nie sledze wszystkiego.
A napisales ze sa i tacy i tacy?
W tej konkretnej - na ktora powiem szczerze sie zagotowalemm, jako platnik, jako ojciec, jako Polak - ze "zolnierze" wezma zloto i spierdola.
Nie chce takich "rzołnieży", niech ida na kase do lidla.
I narzekasz ze malo placili. Pół narodu tak ma, nie jestes sam.
Policzyles wczesniejsza emeryture? Bo tak jak nauczycielskie pensje powinny byc pomnozone - jesli chce sie porownac do rynkowych - przez 12/11 (10 miesiecy pracujacych + jeden miesiac urlopu jak wszyscy), tak samo chcac porownac "rynek" do pensji wojskowych trzeba uwzglednic wczesniejsza emeryture (czyli w dlugim okresie a nie miesiac). Czesto wykupywanie mieszkan wartych kilkaset tysiecy za grosze. Tak wiec trzeba porownywac calosc sluzby a nie pensje miesieczna.
Czyli popierasz bo tak jest na ukrainie? Czy nalezy to krytykowac jak wystepuja na Ukrainie i w Polsce?
Trudno
W punkt, stad moje zagotowanie. Ja nie nakazuje kazdemu byc zolnierzem, ale jak juz idziesz to nie oszukuj.Nie popieram. Powiem wiecej Ci ktorzy wypisuja sie z wotow czy sluzby przy byle okazji jak robi sie goraco powinni byc zobowiazni oddawac wszystko co brali z państwa na ta służbę. Kase za poligony, wyplaty, emerytury itd
Tak jak normalny czlowiek, za niezrobiona robote nikt Ci nie zaplaci, chyba ze jestes wojskowym. Jak bierzesz murarza na robote to nie mowi Ci zebys ulozyl za niego plytki i jeszcze mu zaplacil za to ze on popatrzy. Tak samo z tym, dostaje kase w czasach pokoju to niech zapierdala jako pierwszy w czasie wojny a nie ciągnie sie ludzi ktorzy ich utrzymywali x lat pokoju.
Nikt zdrowy na umyśle nie chce umierać za tych co na Wiejskiej.za nich
Stary, ja o złocie pisałem w cudzyslowie! Dorobilem sie poza armią, a i nie narzekalem na tzw. rodzinne dobra. Do wojska poszedlem pelen ideałów i sie wyleczyłem. Sa tacy, którzy odchodzą jak np. debil Kukuła zostaje DGRSZ. Są tacy, którzy odchodzą za gen. Różańskim itd. Są też tacy, którzy nie wytrzymują rozwalania armii i odchodzą. PiS akurat armię rozpierdala koncertowo. Za PO nie było super ale przynajmniej nie było Antka, Miska i dowódców kompletnych moronow.Serio sa zolnierze ktorzy ida do sluzby bo PO, a jak przychodzi PiS to odchodza? Przeciez wiadomo ze wladza jak w kalejdoskopie bedzie sie zmieniac - ot, demokracja.
Z tych okolic JKW ktore ja znam to są narwancy i zajarani tym co robią, poszliby sie bic niezaleznie kto przejada nasze pieniadze.
Z oryginalnej wypowiedzi nie wynikało że mowisz o emerytach, a o zolnierzach w sluzbie. Jezeli wczesniej pisales ze jestes emerytem to sorry, nie sledze wszystkiego.
A napisales ze sa i tacy i tacy?
W tej konkretnej - na ktora powiem szczerze sie zagotowalemm, jako platnik, jako ojciec, jako Polak - ze "zolnierze" wezma zloto i spierdola.
Nie chce takich "rzołnieży", niech ida na kase do lidla.
I narzekasz ze malo placili. Pół narodu tak ma, nie jestes sam.
Policzyles wczesniejsza emeryture? Bo tak jak nauczycielskie pensje powinny byc pomnozone - jesli chce sie porownac do rynkowych - przez 12/11 (10 miesiecy pracujacych + jeden miesiac urlopu jak wszyscy), tak samo chcac porownac "rynek" do pensji wojskowych trzeba uwzglednic wczesniejsza emeryture (czyli w dlugim okresie a nie miesiac). Czesto wykupywanie mieszkan wartych kilkaset tysiecy za grosze. Tak wiec trzeba porownywac calosc sluzby a nie pensje miesieczna.
Czyli popierasz bo tak jest na ukrainie? Czy nalezy to krytykowac jak wystepuja na Ukrainie i w Polsce?
Trudno
Z tym to nie ma co polemizowac, ja sie zagotowalem na konkretne zdanie, odczytałem je tak a nie inaczej.Do wojska poszedlem pelen ideałów i sie wyleczyłem. Sa tacy, którzy odchodzą jak np. debil Kukuła zostaje DGRSZ. Są tacy, którzy odchodzą za gen. Różańskim itd. Są też tacy, którzy nie wytrzymują rozwalania armii i odchodzą. PiS akurat armię rozpierdala koncertowo. Za PO nie było super ale przynajmniej nie było Antka, Miska i dowódców kompletnych moronow.
To oczywiscie prawda, nie wszystko mozna zrobic od razu, ale jest cos co mozna zrobic relatywnie szybko, relatywnie tanio - wyposazenie indywidualne żolnierza.Chcesz jeden z drugim, żeby walczyli, to daj im do tego narzędzia,
Wierz mi, gotuję się na myśl, że chłopaki tam nic nie mogą zrobić i giną bez sensu w tych okopach. Tak po męsku, zwyczajnie. Od nikogo nie wymagam by był mięsem armatnim, bo to uwłacza i mnie i jemu.a nie wymagasz, by robili za mięso armatnie w ramach bycia żołnierzem.
My już nie mamy czego wietrzyć. Nam już wiatr hula po magazynach. Zakupy to chaos. Czy ucieczka to słabość? Może zdrowy rozsądek. Gdybym kiedyś nie spierdolił z moimi z zasadzki, a którą wpakował nas dowódca jebany teoretyk, pierdoła, to kilka osób by nie żyło! Trochę mi po pagonach za to polecieli :).Z tym to nie ma co polemizowac, ja sie zagotowalem na konkretne zdanie, odczytałem je tak a nie inaczej.
Na moje to trzeba lepić z tego co jest, bo nie wygląda na to by następne wybory coś wielce dla armii zmieniły. PO wcale nie mialo lepszego pomyslu, tylko bali sie ruszac. PiS z kolei wszystko po swojemu, swoich klakierow wszedzie, miernych ale chłeptających, jak we wszystkich innych instytucjach zreszta. "Moi" z okolic JKW o wierchuszce podobnie.
Natomiast nie można pokazywać słabości (a takie gadanie o ucieczce tym jest) bo na Mongołów zwanych Moskalami, na ostatnie kolonialne w starym stylu Imperium, to działa jak płachta na byka, to samospełniająca się przepowiednia. Wiem ze wiekszosc kreci z tego heheszkową bekę, ale trzeba robic wszystko by ich potencjal scierał sie nie u nas, a gdzies tam. Pytanie czy dobrze wykorzystujemy tak zyskany czas, czy po prostu wietrzymy magazyny, no ale tu wracamy do Wiejskiej, której tu zwolenników nie ma.
To coś innego, nie ma sensu ginąć za nic, to wojenny spryt, ot co.My już nie mamy czego wietrzyć. Nam już wiatr hula po magazynach. Zakupy to chaos. Czy ucieczka to słabość? Może zdrowy rozsądek. Gdybym kiedyś nie spierdolił z moimi z zasadzki, a którą wpakował nas dowódca jebany teoretyk, pierdoła, to kilka osób by nie żyło! Trochę mi po pagonach za to polecieli :).
Nie tyle do.wydania co dostaje zwrot i tam masz wyszczególnione standardy, producentów itp. Myśmy kupowali za własne, fakt dobrze się zarabiało na misji i napiszę Ci, że w sumie zafasowane mialem chyba tylko zasobniki i mundur no i broń podstawową. Ale np. Desert był mój, kolimator mój, buty moje, hełm i kamizelka moja, rękawice taktyczne moje, okulary przeciwodlamkowe moje itd.. Nawet gacie mieliśmy kupione lepsze, bo nasze przydziałowe w chuj odparzaly:). Szybko nie zrobisz nic. Wyszkolenia żołnierza nie da się przyspieszyć. Z zakupami też nie jest tak jak w spozywczaku, to jest proces. Zwykle zamawia się w fazie produkcji. Takie zakupy jak teraz to chaos, sprzęt od miliona producentów, bez serwisu w jakichś motanych wersjach, nieprzystosowany do naszego pola walki itd.. To jest temat rzeka do przegadania przy dobrym alko!To oczywiscie prawda, nie wszystko mozna zrobic od razu, ale jest cos co mozna zrobic relatywnie szybko, relatywnie tanio - wyposazenie indywidualne żolnierza.
Prostym pomyslem rodem z US Army, gdzie kazdy zolnierz oprocz rzeczy z nadania, ma budzet do wydania na swoj ulubiony szpej (tak uslyszalem) .
Niech zolnierz ma do dyspozycji - calkowicie strzelam - 30k rocznie do wydania na szpej. Niech on sam decyduje co mu jest najbardziej potrzebne, kamizelka, optyka, helm, a moze dodatkowe magazynki, a moze inna bron (o tym samym kalibrze). To nie sa rzeczy ktore wymagaja infrastrukturalnej logistyki, a wiec nie musza byc centralnie zarzadzane.
Mamy dwie pieczenie na jednym ogniu, omijamy spierdolona wolną machinę na której każdy z polityków chce ugrać albo splendor, albo zamowienia dla szwagra, i odwolujemy sie do kosztowo efektywnego wolnego rynku, jak i "robimy" banana tym zawadiakom, niech maja radoche z tego co robia. Niech beda lepsi w tym na co sie zdecydowali.
Wierz mi, gotuję się na myśl, że chłopaki tam nic nie mogą zrobić i giną bez sensu w tych okopach. Tak po męsku, zwyczajnie. Od nikogo nie wymagam by był mięsem armatnim, bo to uwłacza i mnie i jemu.
Tylko problem u nas też jest jeden i tu wracamy do kadry dowódczej. Każdy z kim się spotykam na niwie prywatnej mówi, że obecnie dowódców mamy takich, że są na równi z Jarkiem Wolskim. Jeśli mi mówi ktoś, że typ w stopniu pułkownika siedzi od 7 do 15 w robocie i chwali się, że nie musiał strzelać z kałacha od 10 lat, a jak 24 lutego Rosjanie wjechali na Ukrainę to rzucił L4 z dupy o 7 rano bo "on się nie będzie tym zajmował teraz". Mam tak, że w miejscach w których spędzam najwięcej czasu mam potężne jednostki - w tym IWSPSZ który mijam niemal codziennie rano i po południu. Z tego co kojarzę tam by rządzić trzeba mieć minimum gen. dywizji i mój ojciec tam robił jako cywil kilka lat to mówił "dowódcę to on widział na oficjalnych wydarzeniach, a poza tym to nie bywał on w jednostce". Mówię o czasach PO. U nas co by nie mówić o PRL i czasach do pierwszej kadencji PO jak nam cały kwiat wojskowości z gen. Gągorem na czele runął pod Smoleńskiem to to wojsko jakoś wyglądało, a potem zaczęła się degrengolada i dziś w sumie widać skutki. Zasadniczo kiedyś czytałem, że w czasach Zimnej Wojny nasze wojsko było w stanie trzykrotnie lepszym niż w XXI wieku - bo wówczas przynajmniej naprawdę mieli najnowocześniejszy sprzęt.To coś innego, nie ma sensu ginąć za nic, to wojenny spryt, ot co.
I tu tez jestem za decentralizacją, tzn przesunięciem odpowiedzialności - przynajmniej za jakieś rodzaje oparecja - na dół.
Niech ten na dole mysli JAK zrealizowac "ogolny rozkaz", a nie czeka ze mu na kartce rozpiszą "wdech wydech dwa kroki w lewo" ;).
Swoją drogą - tak mówią mądre głowy - defensywna część wojny po stronie UA taka była (dół miał więcej miejsca na własne decyzje). Powoli jednak tak dowodzący się wykruszali, wymagania góry powoli stawały się coraz bardziej zcentralizowane, kadry sięgnęły wiekiem tych co drzewiej służyli i nastąpił powrót do starej sowieckiej szkoły, wróciła nieefektywność.
Rok temu w Bornym Sulinowie w muzeum były wojskowy, czołgista który tam się sprzętem zajmuje siedzieliśmy i z nim gadaliśmy to powiedział fajne zdanie bo nam trochę o T-72 opowiadał, że tym to każdy u nas pojedzie, a mówi "a te Abramsy? Wiecie panowie co by się stało jakbyśmy bez tego "demobilu" zostali teraz i ktoś nas napada? Gówno. Przeszkolenie załogi pełnej do czołgu takiego jak Abrams na warunki bojowe to minimum rok, a jak nawet ci nauczeni na obecnym sprzęcie by wsiedli to gwarantuję wam, że jest to samobójstwo". To też ładny przykład do tych zakupów.Nie tyle do.wydania co dostaje zwrot i tam masz wyszczególnione standardy, producentów itp. Myśmy kupowali za własne, fakt dobrze się zarabiało na misji i napiszę Ci, że w sumie zafasowane mialem chyba tylko zasobniki i mundur no i broń podstawową. Ale np. Desert był mój, kolimator mój, buty moje, hełm i kamizelka moja, rękawice taktyczne moje, okulary przeciwodlamkowe moje itd.. Nawet gacie mieliśmy kupione lepsze, bo nasze przydziałowe w chuj odparzaly:). Szybko nie zrobisz nic. Wyszkolenia żołnierza nie da się przyspieszyć. Z zakupami też nie jest tak jak w spozywczaku, to jest proces. Zwykle zamawia się w fazie produkcji. Takie zakupy jak teraz to chaos, sprzęt od miliona producentów, bez serwisu w jakichś motanych wersjach, nieprzystosowany do naszego pola walki itd.. To jest temat rzeka do przegadania przy dobrym alko!
Zwrot moze i lepszy, ale my to mamy naprawde sytuacje podbramkowa, wiec ja - majac dostep do pulpitu - serio przycisk BRRR (ktorego nienawidze) bym nacisnal. Nie ma czasu po prostu. Skoro logistyka sobie nie radzi, przerzucmy to na zolnierzy, oni wiedza czego im brakuje.Nie tyle do.wydania co dostaje zwrot i tam masz wyszczególnione standardy, producentów itp.
Robie w IT, i tez mialem wiele rzeczy "swoich" jednak uczciwie musze przyznac, ze wszystko dalo sie zrobic tym, co mialem od pracodawcy.Myśmy kupowali za własne,
To prawda, mozna za to dac mu motywacje. Szpej moglby tu pomoc.Wyszkolenia żołnierza nie da się przyspieszyć.
Tak wiem. Dlatego mowie o sprzecie indywidualnym, ten naprawde moze isc z wolnego rynku. I niech zolnierze maja zelazne glejty na import. Jesli by chcieli czekac i zamawiac grupowo, przez wojskowa logistyke, ok, ale jesli chcieliby to ominac tez ok.Z zakupami też nie jest tak jak w spozywczaku, to jest proces. Zwykle zamawia się w fazie produkcji. Takie zakupy jak teraz to chaos, sprzęt od miliona producentów, bez serwisu w jakichś motanych wersjach, nieprzystosowany do naszego pola walki itd.. To jest temat rzeka do przegadania przy dobrym alko!
No i to jest autentyczny problem im sie myli robota ze sluzba :(siedzi od 7 do 15 w robocie
ABW, najedzony, ale nadal nie mam nerwow ;)a jak 24 lutego Rosjanie wjechali na Ukrainę to rzucił L4 z dupy
Z zakupami to prawda, byl gdzies moment gdzie srednio mielismy nowy sprzet (w kredycie - jak teraz), ale bylbym ostrozny co do ocen ogolnych, bo czesto zdolnosc byla na papierze, jak u naszego okupanta. Wielu też mowilo ze nie bylo dostepu do planow operacyjnych, strategicznych, decyzyjnosc byla poza nami, bylismy dla nich miesem armatnim. Takim jak ich mniejszosci z kolonii w dzisiejszej inwazji.Zasadniczo kiedyś czytałem, że w czasach Zimnej Wojny nasze wojsko było w stanie trzykrotnie lepszym niż w XXI wieku - bo wówczas przynajmniej naprawdę mieli najnowocześniejszy sprzęt.
Za komuny był taki gen. Edwin Rozłubirski. To był GOŚĆ! Wielokrotnie degradowany po cichu i przywracany do stopnia również po cichu. Tacy powinni być dowódcy. Wszystko robił ze swoimi żołnierzami - desantował się, tarzał w błocku na poligonach, żarł w kantynie. Stworzył podwaliny pod naszych specjalsów, a kiedyś byliśmy elitą. Z tych w 'nowszych' bardzo ceniłem właśnie gen. Gagora, gen. Różańskiego i gen. Bieńka.Tylko problem u nas też jest jeden i tu wracamy do kadry dowódczej. Każdy z kim się spotykam na niwie prywatnej mówi, że obecnie dowódców mamy takich, że są na równi z Jarkiem Wolskim. Jeśli mi mówi ktoś, że typ w stopniu pułkownika siedzi od 7 do 15 w robocie i chwali się, że nie musiał strzelać z kałacha od 10 lat, a jak 24 lutego Rosjanie wjechali na Ukrainę to rzucił L4 z dupy o 7 rano bo "on się nie będzie tym zajmował teraz". Mam tak, że w miejscach w których spędzam najwięcej czasu mam potężne jednostki - w tym IWSPSZ który mijam niemal codziennie rano i po południu. Z tego co kojarzę tam by rządzić trzeba mieć minimum gen. dywizji i mój ojciec tam robił jako cywil kilka lat to mówił "dowódcę to on widział na oficjalnych wydarzeniach, a poza tym to nie bywał on w jednostce". Mówię o czasach PO. U nas co by nie mówić o PRL i czasach do pierwszej kadencji PO jak nam cały kwiat wojskowości z gen. Gągorem na czele runął pod Smoleńskiem to to wojsko jakoś wyglądało, a potem zaczęła się degrengolada i dziś w sumie widać skutki. Zasadniczo kiedyś czytałem, że w czasach Zimnej Wojny nasze wojsko było w stanie trzykrotnie lepszym niż w XXI wieku - bo wówczas przynajmniej naprawdę mieli najnowocześniejszy sprzęt.
Proste pytanie to po chuj sie tam wgl wpierdalali?Chcesz jeden z drugim, żeby walczyli, to daj im do tego narzędzia, a nie wymagasz, by robili za mięso armatnie w ramach bycia żołnierzem.

wsadzic.
Ze sprzętem indywidualnym też jest problem. Części Panie, części. To się zużywa, a tu dostanie piachu, tam błota, iglica padnie, 'zamek wylata' itd.. Od broni i jej stanu zależy życie, twoje i twoich kolegów. Rozkładasz, czyscisz, smarujesz, skladasz, przestrzeliwujesz i to każdego dnia. To niestety musi być standaryzowane. Nie wystarczy sam kaliber, dlatego np. kolimator miałem własny ale na standardową szynę. Desert był fanaberią, bo to świetna broń i ja preferuję dużą siłę ognia i obalającą poza tym świetnie sie zgrywa z penetrującymi pestkami. No i części u Jankesów ile chcesz.Zwrot moze i lepszy, ale my to mamy naprawde sytuacje podbramkowa, wiec ja - majac dostep do pulpitu - serio przycisk BRRR (ktorego nienawidze) bym nacisnal. Nie ma czasu po prostu. Skoro logistyka sobie nie radzi, przerzucmy to na zolnierzy, oni wiedza czego im brakuje.
Robie w IT, i tez mialem wiele rzeczy "swoich" jednak uczciwie musze przyznac, ze wszystko dalo sie zrobic tym, co mialem od pracodawcy.
Skala tych informacji, skala tych prywatnych zakupow rzeczy niezbednych pokazuje ile jest jeszcze betonu u nas.
To prawda, mozna za to dac mu motywacje. Szpej moglby tu pomoc.
Tak wiem. Dlatego mowie o sprzecie indywidualnym, ten naprawde moze isc z wolnego rynku. I niech zolnierze maja zelazne glejty na import. Jesli by chcieli czekac i zamawiac grupowo, przez wojskowa logistyke, ok, ale jesli chcieliby to ominac tez ok.
I jeszcze skopiuje co wyzej napisalem odnosnie magazynow, bo zacytowales przed moja edycja, a to tez sadze ze istotne
A co do magazynów - wszystko zależy od tego co nastąpi.
Jeżeli zostaną zapełnione "przed W" - ich przewietrzenie było najlepszym co dało się zrobić.
Jeżeli nie zostaną zapełnione "przed W" - ich przewietrzenie było najgorszym co mogliśmy zrobić.
No i to jest autentyczny problem im sie myli robota ze sluzba :(
ABW, najedzony, ale nadal nie mam nerwow ;)
Z zakupami to prawda, byl gdzies moment gdzie srednio mielismy nowy sprzet (w kredycie - jak teraz), ale bylbym ostrozny co do ocen ogolnych, bo czesto zdolnosc byla na papierze, jak u naszego okupanta. Wielu też mowilo ze nie bylo dostepu do planow operacyjnych, strategicznych, decyzyjnosc byla poza nami, bylismy dla nich miesem armatnim. Takim jak ich mniejszosci z kolonii w dzisiejszej inwazji.
Kolego, nie tylko fajne ale i lepsze :) W warunkach bojowych wolałbym AK-47 niż Grota. Niecelne w ciul ale siła ognia i niezawodność w połączeniu z prostotą - miodzio! Podobne jest moje ukochane CZ. A, że w XXI wielu muzeum, cóż, zawdzięczamy to politykom.Co do grota. @cz75
View attachment 76394
Fajne nie?...
Wyposażenie w tych czasach naszej armii jest tragiczne.
Tata by może upilnował żeby dzieci nie maltretowały psaTo juz nawet nie chodzi o to. To moglby byc tata z dziecmi. Co to za roznica?
Nie miałem doczynienia z grotem więc nie powiem czy lepszy czy gorszy, zaufam tobie, jednak chodzi mi tylko o to że nasze wyposażenie jest kurwa kilkanaście lat wstecz za innymi, ciekawy jestem chociażby jakie wyposażenie mają CzesiKolego, nie tylko fajne ale i lepsze :) W warunkach bojowych wolałbym AK-47 niż Grota. Niecelne w ciul ale siła ognia i niezawodność w połączeniu z prostotą - miodzio! Podobne jest moje ukochane CZ. A, że w XXI wielu muzeum, cóż, zawdzięczamy to politykom.