No właśnie, najtrudniej uwierzyć w najprostsze wyjaśnienia. A te często są tymi właściwymi. A w tym przypadku to buta i ludzka głupota.
Tak jak zdziecinniały dziadek krzyczący do opozycji, że zamordowali mu brata, podczas gdy to on naciskał, by lądowali na kartoflisku. I wypiera odpowiedzialność różnymi bzdurami, by móc spojrzeć w lustro bez zwymiotowania.
Może dlatego też trzyma przy sobie tego ruskiego agenta maciorę -- bo ten podtrzymuje ten mit smoleński i jest jego głównym prorokiem. A poza tym być może antek ma kwity na dziadka naczelnika.
A co do prigożyna to cholera wie, co jest prawdą. Śmieszą mnie jednak w tym wszystkim, jak zwykle, polskie media. Prym wiedzie tu oczywiście tvpis, tvn, onet i wp.pl
Gdy prigożyn sobie hasał swobodnie, już po puczu, to takich dobierali ekspertów, którzy głosili: "Jak Putin pozostawi go przy życiu to będzie dowód jego słabości!!!". A teraz, kiedy niby kurzach nie żyje: "bezsensowny ruch putina, który wprowadza chaos i niszczy struktury przydatnej mu organizacji!!!"
Narracja zawsze jest tak sztucznie nakreślona, dobrana, by działa ku pokrzepieniu serc. ukraińskich i troszkę polskich.