Konflikt Rosja-Ukraina

adamek-fikolek.gif

Klasycznie.
 
adamek-fikolek.gif

Klasycznie.


Czyli to fikołek twierdzić, iż uważam że Rosja nam teraz bezpośrednio nie zagraża, ale w przyszłości może mocno? Mam kłamać by potwierdzić nieprawdziwa opinie Shajsa?

W zróbcie fikołek i spróbujcie z moich wypowiedzi przekonać iż uważam że Rosja może nas nagle i bez powodu zaatakować
 
Miał na myśli,ale nie miał na myśli.
I tak można do usrania zabijać nudę. Ale przyznać trzeba, że stał się w tym mniej ortodoksyjny. Co nie zmienia faktu, że dedukcje na chłopski rozum grana była, jest i będzie. Stwórzmy sobie dowolny, wyimaginowany problem lub scenariusz w przyszłości i wszystkie działania mające na celu jego zapobieganiu będą przyjmowane z pełną akceptacją i uśmiechem na twarzy. Wypisz, wymaluj covidek, a teraz bezinteresowna ponoć wukrainu.
 
I tak można do usrania zabijać nudę. Ale przyznać trzeba, że stał się w tym mniej ortodoksyjny. Co nie zmienia faktu, że dedukcje na chłopski rozum grana była, jest i będzie. Stwórzmy sobie dowolny, wyimaginowany problem lub scenariusz w przyszłości i wszystkie działania mające na celu jego zapobieganiu będą przyjmowane z pełną akceptacją i uśmiechem na twarzy. Wypisz, wymaluj covidek, a teraz bezinteresowna ponoć wukrainu.
No i też wyjątkowo ciepło jest ostatnio, 15 stopni się utrzymuje.
 
I tak można do usrania zabijać nudę. Ale przyznać trzeba, że stał się w tym mniej ortodoksyjny. Co nie zmienia faktu, że dedukcje na chłopski rozum grana była, jest i będzie. Stwórzmy sobie dowolny, wyimaginowany problem lub scenariusz w przyszłości i wszystkie działania mające na celu jego zapobieganiu będą przyjmowane z pełną akceptacją i uśmiechem na twarzy. Wypisz, wymaluj covidek, a teraz bezinteresowna ponoć wukrainu.
Wiadomo,że jak trzeba usprawiedliwić coś bezsensownego i totalnie nieopłacalnego to trzeba znalezc odpowiednio duży straszak.

Ale jak dużo ukrozjebów zaczęło się łamać to ten twardo nakurwia fikoły :juanlaugh:
 

Zachodni sojusznicy otrzymują coraz bardziej „otrzeźwiające” aktualizacje kontrofensywy Ukrainy: „To najtrudniejszy czas wojny”
"Nadal będą sprawdzać przez następne kilka tygodni, czy jest szansa na jakiś postęp. Ale myślę, że dokonanie postępów, które zmieniłyby równowagę tego konfliktu, jest bardzo, bardzo mało prawdopodobne” – powiedział CNN wysoki rangą zachodni dyplomata.


„Nasze odprawy są otrzeźwiające. Przypominamy o wyzwaniach, przed którymi stoją” – powiedział kongresmen Mike Quigley, demokrata z Illinois, który niedawno wrócił ze spotkań w Europie z dowódcami USA szkolącymi ukraińskie siły pancerne. „To najtrudniejszy okres wojny”.

Rosjanie mają wiele linii obronnych i oni [siły ukraińskie] tak naprawdę nie przeszli przez pierwszą linię” – powiedział wysoki rangą zachodni dyplomata. „Nawet jeśli będą walczyć przez kilka następnych tygodni, jeśli nie byli w stanie dokonać więcej przełomów w ciągu ostatnich siedmiu, ośmiu tygodni, jakie jest prawdopodobieństwo, że nagle, z bardziej wyczerpanymi siłami, zrobią to? warunki są tak bardzo trudne”.

Ponadto zachodni urzędnicy twierdzą, że powolny postęp ujawnił trudności w przekształcaniu sił ukraińskich w połączone zmechanizowane jednostki bojowe, czasem po zaledwie ośmiu tygodniach szkolenia na dostarczonych przez Zachód czołgach i innych nowych systemach uzbrojenia. Brak postępów w terenie jest jednym z powodów, dla których siły ukraińskie coraz częściej uderzają na terytorium Rosji „aby pokazać rosyjską słabość” – powiedział wysoki rangą urzędnik wojskowy USA.

Mówiąc o sytuacji na południu, gdzie siły ukraińskie walczyły o zdobycie terenu, Załużnyj powiedział: „Ciężkie walki trwają, wojska ukraińskie krok po kroku nadal tworzą warunki do natarcia. Inicjatywa jest po naszej stronie”.
Te ostatnie oceny stanowią wyraźną zmianę w stosunku do optymizmu na początku kontrofensywy. Urzędnicy ci twierdzą, że te oczekiwania były „nierealistyczne” i obecnie przyczyniają się do wywierania presji na Ukrainę przez niektórych na Zachodzie, aby rozpocząć negocjacje pokojowe, w tym rozważenie możliwości ustępstw terytorialnych.

„Putin na to czeka. Potrafi poświęcić ciała i kupić czas – powiedział Quigley.

Niektórzy urzędnicy obawiają się, że pogłębiająca się przepaść między oczekiwaniami a wynikami wywoła „grę obwiniania” wśród ukraińskich urzędników i ich zachodnich zwolenników, co może stworzyć podziały w sojuszu, który pozostał w dużej mierze nienaruszony prawie dwa lata po zakończeniu wojny.

„Problemem jest oczywiście perspektywa gry w obwinianie, że Ukraińcy obwinią za to nas” – powiedział wysoki rangą zachodni dyplomata."

Jak CNN takie rzeczy już pisze/mówi to jest już naprawdę cieniutko...
 
Cos musza pisac by sie sprzedawalo i czytało. Ciagle sukcesy szybko nudzą
Nie sądzę, że to o to głównie się rozchodzi. CNN to organ partii demokratycznej, tak jak Fox z kolei jest medialnym ramieniem republikanów.

Niedługo wybory, wszystkie ręce na pokład. CNN za wszelką cenę będzie walczyło by sleepy Joe wciąż drzemał w gabinecie owalnym. Ale to będzie niełatwe.

Trzeba jakoś wytłumaczyć przyszła zmianę polityki Bidena. przygotować grunt pod ustępstwa w stosunku do kacapów, pod zgniły kompromis, który będzie lepszy od tego, żeby ludzie wciąż ginęli -- dziesiątki tysięcy ukraińców zostało kalekami w wyniku działań wojennych -- i przede wszystkim gruba kasa płynęła.

Najtrudniejsze zadanie jest jednak przed nimi takie, by wytłumaczyć amerykanom, że mimo wszystko warto było tyle kasy na ten konflikt wywalić i że trzeba będzie wciąż dawać. Znacznie mniej, ale jednak bez stałej finansowej kroplówki się nie obejdzie.

No i interesujące jest to, czy podległy CNN TVN nie będzie musiał zmienić śpiewki. Bo ci ostatni w proukraińskim życzeniowym pierdololo stoją na równi z tvpinfo. Zobaczymy jakie dyrektywy zza oceanu dostanie kraśko i spółka.
 
Przecież to jest kurwa tak logiczne, że nawet nie ma sensu o tym pisać. Dlatego wspomniałem o rzeczach najbardziej prawdopodobnych, biorąc pod uwagę obecny stan rzeczy, jak mniejszości, czy spór terytorialny, bo w jakieś abstrakcje typu terroryzm, czy broń to jest czyste sci-fi. Ty z kolei nie potrafisz podać choćby jednego punktu zaczepnego, do którego Rosja mogłaby się w przyszłości chwycić, żeby scenariusz ataku na terytorium RP stał się choć trochę realny. Reszta to jest zwykły zbiór komunałów, lanie wody jak jak kartkówce z historii, że jak Stany chciały się wjebać na Irak, Liban itd. to sobie znalazły pretekst. Co ty nie powiesz. No kurwa niesamowite, wierzyć się po prostu nie chce.
 
Przecież to jest kurwa tak logiczne, że nawet nie ma sensu o tym pisać. Dlatego wspomniałem o rzeczach najbardziej prawdopodobnych, biorąc pod uwagę obecny stan rzeczy, jak mniejszości, czy spór terytorialny, bo w jakieś abstrakcje typu terroryzm, czy broń to jest czyste sci-fi. Ty z kolei nie potrafisz podać choćby jednego punktu zaczepnego, do którego Rosja mogłaby się w przyszłości chwycić, żeby scenariusz ataku na terytorium RP stał się choć trochę realny. Reszta to jest zwykły zbiór komunałów, lanie wody jak jak kartkówce z historii, że jak Stany chciały się wjebać na Irak, Liban itd. to sobie znalazły pretekst. Co ty nie powiesz. No kurwa niesamowite, wierzyć się po prostu nie chce.


W sensie mam podać powód, dla którego Rosja, przy sprzyjającej sytuacji, za x lat mogłaby chcieć przejąć powrotem w pływy w Europie środkowej i wyciągać z tego korzysci?
Ty masz 5 lat że trzeba ci tłumaczyć? A po co do tej pory podbijali inne kraje? Hmm? Jak nie po to by mieć z tego korzyści?
 

Zachodni sojusznicy otrzymują coraz bardziej „otrzeźwiające” aktualizacje kontrofensywy Ukrainy: „To najtrudniejszy czas wojny”
"Nadal będą sprawdzać przez następne kilka tygodni, czy jest szansa na jakiś postęp. Ale myślę, że dokonanie postępów, które zmieniłyby równowagę tego konfliktu, jest bardzo, bardzo mało prawdopodobne” – powiedział CNN wysoki rangą zachodni dyplomata.


„Nasze odprawy są otrzeźwiające. Przypominamy o wyzwaniach, przed którymi stoją” – powiedział kongresmen Mike Quigley, demokrata z Illinois, który niedawno wrócił ze spotkań w Europie z dowódcami USA szkolącymi ukraińskie siły pancerne. „To najtrudniejszy okres wojny”.

Rosjanie mają wiele linii obronnych i oni [siły ukraińskie] tak naprawdę nie przeszli przez pierwszą linię” – powiedział wysoki rangą zachodni dyplomata. „Nawet jeśli będą walczyć przez kilka następnych tygodni, jeśli nie byli w stanie dokonać więcej przełomów w ciągu ostatnich siedmiu, ośmiu tygodni, jakie jest prawdopodobieństwo, że nagle, z bardziej wyczerpanymi siłami, zrobią to? warunki są tak bardzo trudne”.

Ponadto zachodni urzędnicy twierdzą, że powolny postęp ujawnił trudności w przekształcaniu sił ukraińskich w połączone zmechanizowane jednostki bojowe, czasem po zaledwie ośmiu tygodniach szkolenia na dostarczonych przez Zachód czołgach i innych nowych systemach uzbrojenia. Brak postępów w terenie jest jednym z powodów, dla których siły ukraińskie coraz częściej uderzają na terytorium Rosji „aby pokazać rosyjską słabość” – powiedział wysoki rangą urzędnik wojskowy USA.

Mówiąc o sytuacji na południu, gdzie siły ukraińskie walczyły o zdobycie terenu, Załużnyj powiedział: „Ciężkie walki trwają, wojska ukraińskie krok po kroku nadal tworzą warunki do natarcia. Inicjatywa jest po naszej stronie”.
Te ostatnie oceny stanowią wyraźną zmianę w stosunku do optymizmu na początku kontrofensywy. Urzędnicy ci twierdzą, że te oczekiwania były „nierealistyczne” i obecnie przyczyniają się do wywierania presji na Ukrainę przez niektórych na Zachodzie, aby rozpocząć negocjacje pokojowe, w tym rozważenie możliwości ustępstw terytorialnych.

„Putin na to czeka. Potrafi poświęcić ciała i kupić czas – powiedział Quigley.

Niektórzy urzędnicy obawiają się, że pogłębiająca się przepaść między oczekiwaniami a wynikami wywoła „grę obwiniania” wśród ukraińskich urzędników i ich zachodnich zwolenników, co może stworzyć podziały w sojuszu, który pozostał w dużej mierze nienaruszony prawie dwa lata po zakończeniu wojny.

„Problemem jest oczywiście perspektywa gry w obwinianie, że Ukraińcy obwinią za to nas” – powiedział wysoki rangą zachodni dyplomata."

Jak CNN takie rzeczy już pisze/mówi to jest już naprawdę cieniutko...
Moze cieniutko nie jest ale nie jest dobrze. USA ma dość finansowania Ukrów, oni widzą jak hajs przecieka przez palce i jak znika w karmanach oligarchów. Poza tym Ukry się rozzuchwaliły i żądaniom nie ma końca. Mam wrażenie, że Putin i Joe są już po słowie.
 
W sensie mam podać powód, dla którego Rosja, przy sprzyjającej sytuacji, za x lat mogłaby chcieć przejąć powrotem w pływy w Europie środkowej i wyciągać z tego korzysci?
Ty masz 5 lat że trzeba ci tłumaczyć? A po co do tej pory podbijali inne kraje? Hmm? Jak nie po to by mieć z tego korzyści?
Ile razy mają powtarzać, że w przeciwieństwie do ukrów jesteśmy w NATO? Po co więc takie bzdurne dywagacje?
 
Tak, mam 5 lat. Wytłumacz mi wujku Halibucie swoją pokrętną logikę. Podaj choćby 2 rozwojowe obszary, do których mogliby się w przyszłości przyjebać. W przypadku Upadliny był to neonazizm, nękanie mniejszości rosyjskiej, jakieś z dupy wzięte referenda, gdzie poszczególne obwody chciały suwerenności czy tam dołączenia do Rosji. Oczywiście chodziło o wpływy, ziemie i złoża, ale opinii międzynarodowej jakieś tam przesłanki przedstawili. Teraz słucham co takiego będą chcieli od nas mistrzu pióra. Z Gruzją poszło o terytorium, w Czeczenii stłumienie powstania, a u nas?
 
Tak, mam 5 lat. Wytłumacz mi wujku Halibucie swoją pokrętną logikę. Podaj choćby 2 rozwojowe obszary, do których mogliby się w przyszłości przyjebać. W przypadku Upadliny był to neonazizm, nękanie mniejszości rosyjskiej, jakieś z dupy wzięte referenda, gdzie poszczególne obwody chciały suwerenności czy tam dołączenia do Rosji. Oczywiście chodziło o wpływy, ziemie i złoża, ale opinii międzynarodowej jakieś tam przesłanki przedstawili. Teraz słucham co takiego będą chcieli od nas mistrzu pióra. Z Gruzją poszło o terytorium, w Czeczenii stłumienie powstania, a u nas?
Od nas będą chcieli wydania Halibuta :).
 

Zachodni sojusznicy otrzymują coraz bardziej „otrzeźwiające” aktualizacje kontrofensywy Ukrainy: „To najtrudniejszy czas wojny”
"Nadal będą sprawdzać przez następne kilka tygodni, czy jest szansa na jakiś postęp. Ale myślę, że dokonanie postępów, które zmieniłyby równowagę tego konfliktu, jest bardzo, bardzo mało prawdopodobne” – powiedział CNN wysoki rangą zachodni dyplomata.


„Nasze odprawy są otrzeźwiające. Przypominamy o wyzwaniach, przed którymi stoją” – powiedział kongresmen Mike Quigley, demokrata z Illinois, który niedawno wrócił ze spotkań w Europie z dowódcami USA szkolącymi ukraińskie siły pancerne. „To najtrudniejszy okres wojny”.

Rosjanie mają wiele linii obronnych i oni [siły ukraińskie] tak naprawdę nie przeszli przez pierwszą linię” – powiedział wysoki rangą zachodni dyplomata. „Nawet jeśli będą walczyć przez kilka następnych tygodni, jeśli nie byli w stanie dokonać więcej przełomów w ciągu ostatnich siedmiu, ośmiu tygodni, jakie jest prawdopodobieństwo, że nagle, z bardziej wyczerpanymi siłami, zrobią to? warunki są tak bardzo trudne”.

Ponadto zachodni urzędnicy twierdzą, że powolny postęp ujawnił trudności w przekształcaniu sił ukraińskich w połączone zmechanizowane jednostki bojowe, czasem po zaledwie ośmiu tygodniach szkolenia na dostarczonych przez Zachód czołgach i innych nowych systemach uzbrojenia. Brak postępów w terenie jest jednym z powodów, dla których siły ukraińskie coraz częściej uderzają na terytorium Rosji „aby pokazać rosyjską słabość” – powiedział wysoki rangą urzędnik wojskowy USA.

Mówiąc o sytuacji na południu, gdzie siły ukraińskie walczyły o zdobycie terenu, Załużnyj powiedział: „Ciężkie walki trwają, wojska ukraińskie krok po kroku nadal tworzą warunki do natarcia. Inicjatywa jest po naszej stronie”.
Te ostatnie oceny stanowią wyraźną zmianę w stosunku do optymizmu na początku kontrofensywy. Urzędnicy ci twierdzą, że te oczekiwania były „nierealistyczne” i obecnie przyczyniają się do wywierania presji na Ukrainę przez niektórych na Zachodzie, aby rozpocząć negocjacje pokojowe, w tym rozważenie możliwości ustępstw terytorialnych.

„Putin na to czeka. Potrafi poświęcić ciała i kupić czas – powiedział Quigley.

Niektórzy urzędnicy obawiają się, że pogłębiająca się przepaść między oczekiwaniami a wynikami wywoła „grę obwiniania” wśród ukraińskich urzędników i ich zachodnich zwolenników, co może stworzyć podziały w sojuszu, który pozostał w dużej mierze nienaruszony prawie dwa lata po zakończeniu wojny.

„Problemem jest oczywiście perspektywa gry w obwinianie, że Ukraińcy obwinią za to nas” – powiedział wysoki rangą zachodni dyplomata."

Jak CNN takie rzeczy już pisze/mówi to jest już naprawdę cieniutko...
Mnie dziwi ich zdziwienie. Przecież z satelitów szpiegowskich doskonale widać nawet czubek zapałki z siarką, więc o co chodzi? Nie wiedzieli o polach minowych, bunkrach, okopach, zasiekach, że tacy zdziwieni fiaskiem kontrofensywy? Bez lotnictwa, jesteś w przypadku atakującego, mięsem armatnim. Poza tym, mają wszędzie swoich ludzi, zatem chyba znali stan i morale Ukraińskiej armii przed kontrofensywą? Rzeczpospolita pisała w marcu, że nie ma kim walczyć, bo najlepsi żołnierze wybici przez Rosjan, a sojusznicy z NATO liczyli na cud, czy po prostu teraz palą głupa?
Ukraińcy wbili sobie gwóźdź do trumny tą kontrofensywą. Stracą ostatnie zasoby ludzkie. Każdy tydzień, każdy miesiąc walk jest sprzymierzeńcem Ruskich. Im się nigdzie nie spieszy. Krok po kroku będą wybijać Ukraińców i niszczyć Ukrainę jako państwo przez bombardowania tzw infrastruktury krytycznej. Bezrobocie na Ukrainie 35%, przemysł leży, banki leżą ponieważ ludzie nie spłacają kredytów. Tereny zajęte przez Kacapów(przemysł ciężki, maszynowy, kopalnie surowców) napędzały Ukraińskie PKB. Szczerze? Nie widzę dla nich ratunku. Ostanie podrygi normalnego życia dzięki miliardom pompowanym przez zachód.
Sami sobie sprezentowali ten gnój.

Słabnięcie kontroli Biura Prezydenta nad frakcją SN wzmocniło – w porównaniu z pierwszym rokiem rządów Zełenskiego – wpływy grup oligarchicznych wewnątrz tego ugrupowania. Poza „grupą Razumkowa” widać wyraźnie frakcję orientującą się na Ihora Kołomojskiego (ok. 20–40 deputowanych w SN oraz kilkunastu z frakcji Za Przyszłość). W tym kontekście wymienia się również grupę Ilii Pawluka, liczącą maksymalnie 40 posłów, której przedstawiciele głosują na rzecz interesów Rinata Achmetowa. Oligarcha ten kontroluje także kilku parlamentarzystów wybranych z okręgów jednomandatowych i kilku z innych partii, m.in. Batkiwszczyny. Jednocześnie, o ile trudno wskazać najsilniejszego oligarchę w parlamencie, o tyle można zaobserwować prawidłowość, że są oni w stanie zablokować niekorzystne dla siebie decyzje Rady.

Oby ten gnój nie przenieśli do Polski jako wielomilionowa "mniejszość", która prędzej czy później upomni się o swoje prawa. Zresztą już zaczęli skowyt w tej kwestii. Marczuk, Ukrainka, była żona Cezarego Pazury:

Ukraińcy będą współtworzyć elitę tego kraju i współtworzyć to państwo, bo to jest statystyka. Trzeba będzie ich dopuścić do ważnych polskich spraw – do polityki i kultury, do Sejmu, do kierowniczych stanowisk.
  • Zdaniem aktorki dojście Ukraińców do głosu w Polsce jest nieuchronne.
  • Marczuk wyraziła żal, że w polskich firmach, gdzie pracuje duża liczba Ukraińców, nie obchodzi się ukraińskich świąt.
 
Do tej pory mieli preteksty by grozić wojna, bomba atomowa, tak jak na Ukrainie mieli pseudo preteksty, że chodzi o nazizm, broń biologiczna, ale jakby serio chcieli prowadzić z nami wojnę to by pretekstów nie mieli. To logiczne xd
 
Aaa, bo wy wierzycie, że Rosji chodzi o nazizm, broń biologiczna i obronę Rosjan? A nie, że to pretekst?

Więc wierzyliście Rosji, że chcą nas zaatakować jeśli nie wystąpimy z NATO, lub nie przestaniemy wspierać Ukrainy?
 
Back
Top