Konflikt Rosja-Ukraina

W ogóle, na pewno, lepiej by się dyskutowało na takie tematy osobiście niż przerzucanie się postami, z których często źle odczytujemyb emocje i intencje rozmówcy. Może się wydawać, że jeden się pieni a drugi jest złośliwie prowokacyjny a w rzeczywistości wcale tak nie musi być. Można być czegoś ciekawym i próbować się czegoś od innych dowiedzieć bo żaden z nas nie pozjadał wszystkich rozumów i zawsze dobrze jest z kimś pogadać.

No chyba, że pytasz o Ukraińców to wtedy nie, wtedy jesteś z góry nieuczciwym i nie wolno pytać :awesome:
 
W ogóle, na pewno, lepiej by się dyskutowało na takie tematy osobiście niż przerzucanie się postami, z których często źle odczytujemyb emocje i intencje rozmówcy. Może się wydawać, że jeden się pieni a drugi jest złośliwie prowokacyjny a w rzeczywistości wcale tak nie musi być. Można być czegoś ciekawym i próbować się czegoś od innych dowiedzieć bo żaden z nas nie pozjadał wszystkich rozumów i zawsze dobrze jest z kimś pogadać.

No chyba, że pytasz o Ukraińców to wtedy nie, wtedy jesteś z góry nieuczciwym i nie wolno pytać :awesome:


Dlatego powinniśmy się ustawić w takim miejscu. Znalazłem w Rumii knajpę jak z lat 90


IMG_20230711_160338.jpg
 
No chyba, że pytasz o Ukraińców to wtedy nie, wtedy jesteś z góry nieuczciwym i nie wolno pytać :awesome:
No ale człeniu, na tym forum nie są mile widziane "pytania śledcze" w dodatku nacechowane nienawiścią silnie zaangażowanego człeka!!
:lol:
Dlatego powinniśmy się ustawić w takim miejscu
A nie w takim? @szplin ?
https://www.kibice.net/upload/img/ostatnie_wiadomosci/d_ustawka.jpg


:lol:
 
Last edited:
Początek książki Motyki utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że nacjonalizm napędza nacjonalizm. Gdy na początku lat 20 ukraiński nacjonalizm antypolski zaczął opadac- przeprowadzono brutalne akcje pacyfikacyjne na niewinnych Ukraińcach i Ukrainkach, co wzmogło dwukrotnie antypolski nacjonalizm Ukraińców, który z kolei wzmógł antyukrainski nacjonalizm polskich nacjonalistów.

I do dziś się nie zmieniła inna rzecz u nacjopatologii. Też największym ich wrogiem są ci którzy są za pojednaniem, ugodowościa, pokojowa koegzystencja. Bo chcą karmić się skrajnościami, nienawiscia, patologia u obcego która sami reprezentują u siebie, by mieć dowód na to, że to "wróg".
Dobrze, że poleciliscie mi tę książkę Motyki o Wołyniu.
Udowadnia, że mam rację w pogardzie dla nacjonalizmów.


Ironiczne jest to, że zarówno Polacy jak i Ukraińcy największą wolność narodowa, kulturalna mieli pod nienarodowymi rządami skostniałego systemu Habsburgów. A najgorzej się w tym aspekcie Ukraińcy mieli pod narodowymi Polakami, a Polacy pod narodowymi prusakami czy Rosjanami.

Ogólnie kwestia umniejszania niesłusznego austro Węgrom jest ciekawym zagadnieniem
 
Last edited:
KoProf. Motyka twierdzi, że załatwienie kwestii ludobójstwa wymaga dziesięcioleci, i to przy założeniu dobrej woli z obu stron. Niezależnie od tego kiedy i jak skończy się ta wojna, to Rosja nie przestanie istnieć i będzie grała Wołyniem w celu poróżnienia nas z UA. Dlatego tak ważne jest zbudowanie platform do dialogu i rzetelna komunikacja z oboma narodami.

Koniecznie trzeba skończyć z personifikacją relacji międzypaństwowych, to jest bardzo niebezpieczna droga, bo zbudowana na emocjach, a od zawiedzionej miłości do nienawiści jest bardzo blisko. Polacy w stosunku do Ukraińców już zrobili swoje, przyjęli ich do domów i pomogli w najtrudniejszym momencie, nasze władze nie muszą już budować atmosfery miłości, mogą twardo stawiać na swoim i wymagać poważnego traktowania naszych interesów. Nie wiem dlaczego tego nie robią, dla mnie to zwykłe frajerstwo.
To dlatego, że czekają ich grube biznesy w ramach odbudowy Ukrainy. Stąd ta miłość, dyplomacja i przytulaski.


Ambasador oddaje hołd ofiarom mordu niewiadomokogo
 
nigdy tego przygłupa nie lubiłem. Jak ostatnio chwaliłem kilku lewicowców głównie związanych w "przeglądem", tu i w temacie poprawności politycznej, to on reprezentuje wszystko co najgorsze w tym nurcie. A przez wielu uważany za wielkiego inteligenta.

Niech zbiera pieniądze, grube miliony, dla reżimu tureckiego na kolejnego bezwartościowego bayaktara. .
 
Last edited:

Co za pierdolony śmieć.
W dalszej części tekstu jest jeszcze "lepiej" niż to, co tu widać na forum.
Już sam fakt, że ten debil zachwala działania Dudy w temacie Wołynia mówi samo przez się.

"Najciekawsze" fragmenty tego wysrywu:

(...)każdy naród, a nasz w szczególności, nie potrafi przyznawać się do win, za to chronicznie uważa się za ofiarę.
Nie ma więc dyskusji (i się na nią nie zanosi) o tym, jak brutalnie i bezlitośnie Polacy traktowali ukraińskich chłopów, a włos jeży się na głowie, gdy poczyta się, co na temat pisze najważniejszy historyk zajmujący się Ukrainą w I Rzeczpospolitej i pod zaborami, Daniel Beauvois.
Nigdy nie było o tym żadnej dyskusji w debacie publicznej, nie mówiąc o należących się Ukrainie przeprosinach.
Za czystkę etniczną, znaną jako Akcja Wisła, też nikt w Polsce nie chce przepraszać. Przepraszać Polaków mają wyłącznie Ukraińcy. To wszyscy wiedzą.
Przede wszystkim jednak niechęć Ukraińców do Polaków wynikała z brutalnych kolonizacyjnych praktyk Polaków. Ukraina nie była nawet uznawana za kolonię, bo oczywistością było, że należy do Polaków.
Publikowane w prasie teksty wspomnieniowe na temat rzezi wołyńskiej najczęściej pomijają te konteksty. Ukraina o nich nie wspomniana, bo jest dziś na Polskę skazana. Przytłaczająca większość pomocy dla Ukrainy idzie przez Polskę. Polski rząd pomaga Ukrainie wcale nie z odruchu serca, ale ze strachu przed Rosją.
Do 24 lutego 2022 r. premier Morawiecki nie był ani razu w Ukrainie, a nawet de facto zamroził stosunki z Ukrainą. Pamiętam jak tuż przed wybuchem pełnoskalowej wojny, ukraińscy politycy pytali mnie w lutym w Kijowie, dlaczego polscy rządzący nie chcą jeździć nawet na takie konferencje jak Kyiv Security Forum. Kaczyński stawiał kwestie historyczne (po swojemu pojęte) nad polskie bezpieczeństwo. Tak jak robi to dalej, konfliktując nas z UE, Niemcami, a nawet — do czasu wybuchu wojny — z Waszyngtonem.
Trzeba oddać Andrzejowi Dudzie i jego kancelarii, że akurat on w sprawy Ukrainy zaangażowany jest na poważnie i wygląda na to, że szczerze. Na niedawnym spotkaniu prezydentów Zełenskiego i Dudy w Łucku postawa polskiej strony była mądra i wrażliwa. Nie zmuszano nikogo do przeprosin. Ukraina do tego dojrzewa i trzeba jej na to dać czas. Nie miała tego komfortu, co Polska po 1989 r., żeby móc zająć się z rozliczeniem z własną historią.
Kwestie antysemityzmu i udziału w holokauście, a także rzezi wołyńskiej pozostają dla Ukraińców tematami, którymi zajmą się, gdy będą wreszcie mieli niezagrożoną niepodległość i demokrację. Myśmy to mieli przez dwie i pół dekady i wydarzyły się takie rzeczy jak "Jedwabne" Grossa, czy badania Jana Grabowskiego i Barbary Engelking. A i to stało się w fatalnej atmosferze nagonki na cenionych na całym świecie badaczy, którzy ratują honor Polski, pokazując, że jak każdy zachodni naród potrafimy pokazywać własne winy. Po historycznych przeprosinach Aleksandra Kwaśniewskiego zaczął się niestety odwrót od uznania zbrodni w Jedwabnem w społeczeństwie, który trwa.
Ale nawet co rozsądniejsi politycy prawicy potrafili nie ulegać presji polskiego patomesjanizmu. Prezydent Lech Kaczyński odmawiał dawania patronatu konferencjom na temat Wołynia, jeśli w tytule organizatorzy posługiwali się pojęciem ludobójstwa. Za panowania Jarosława Kaczyńskiego powstała za to ustawa, która miała zalegalizować ściganie historyków, którzy mówiliby o polskich winach wobec Żydów i Ukraińców. Na szczęście dzięki naciskom Waszyngtonu udało się ją zneutralizować.
Na tym tle dzisiejsza postawa Andrzeja Dudy i jego urzędników zaskakuje powściągliwością i zasługuje na uznanie. Ukraina prowadzi wojnę, przeżywa uniesienie narodowe, które nie skłania do zrzucania z pomników tych, którzy walczyli z rosyjskim najeźdźcą. Moment na zajęcie się Stepanem Banderą przyjdzie, gdy powstaną do tego warunki. Poganianie Ukraińców może osiągnąć tylko przeciwny efekt. Najważniejsze, że historycy obu krajów pracują nad uporaniem się ze wzajemnymi krzywdami i to przyniesie efekt.
 
Last edited:
Zaraz się okaże, że Putin miał rację... ale będzie głupio niektórym...




W tym, że Polska zagarnie zachód Ukrainy, czy w tym, że wkroczy by z Ukraińcami walczyć z Rosją pod płaszczykiem misji stabilizacyjnych?
Bo dużo sprzeczności można od Putina wybierać do woli.
 
W tym, że Polska zagarnie zachód Ukrainy, czy w tym, że wkroczy by z Ukraińcami walczyć z Rosją pod płaszczykiem misji stabilizacyjnych?
Bo dużo sprzeczności można od Putina wybierać do woli.
Tej drugiej wersji nie słyszałem a tę pierwszą to nawet Radek Sikorski głosił w mediach... tak, nasz były minister spraw zagranicznych, także :homer:
 
Co za pierdolony śmieć.
W dalszej części tekstu jest jeszcze "lepiej" niż to, co tu widać na forum.
Już sam fakt, że ten debil zachwala działania Dudy w temacie Wołynia mówi samo przez się.

"Najciekawsze" fragmenty tego wysrywu:
Za czystkę etniczną, znaną jako Akcja Wisła, też nikt w Polsce nie chce przepraszać.

przecież to jest czyste kłamstwo

cały onet i kanlie tego pokroju to typowi prowokatorzy
 
Nawet nie wiem jak mam opisać swoje odczucia i uczucia po takich filmach. Na początku aż boli serce i zbiera mi się na łzy ale po chwili odczuwam mega wkurwienie i wręcz chęć zemsty na tych bezużytecznych bakteriach.


Chyba już nikt z tych zbrodniarzy nie żyje. Nie miałbyś na kim się mścić.
 
Back
Top