Zełeński i jego klika wspiera i jest wspierana przez skrajnych nacjonalistów -- oni są mu potrzebni. To z tego środowiska pochodzą jedni z najtwardszych i najbardziej nawiedzonych bojowników. Wołyń może ich rozgniewać, bo może wpłynąć na narodowotwórczy mit związany z UON UPA. więc udają, że tematu nie ma.
Z ekshumacjami wiążą się również badania. Mogłoby się okazać, że ofiar jest więcej. Wyszłyby na jaw jeszcze nieznane sposoby mordowania Polaków. Wiele z tych ofiar to byłyby dzieci. Ukry starannie budują od wielu miesięcy swój PR ofiar u międzynarodowej opinii publicznej. Jak by to wyglądało, jakby medialny, światowy mainstream zainteresował się Wołyniem? Zaczęto by pisać o zapomnianym ukraińskim ludobójstwie.
Stare powiedzenie: idioci też są potrzebni tylko trzeba ich dobrze umieć wykorzystać

Chociaż częstego argumentu o niepomaganiu Ukrainie bo Wołyń i jednocześnie mówienie o normalizacji stosunków z Rosją -to jest dla mnie zrozumiałe, bo ROsja nie rozliczyła się za Operacje Polską NKWD, a tam też nie wiadomo ile było dokładnie ofiar jednak ta znikająca ludność polska, polskie wioski w ZSRR też robią wrażenie.
W ogóle przechodząc do okresu sprzed wojennego, nawet sprzed 2014 roku to jest dla mnie czymś nie zrozumiałym, dlaczego temat operacji polskiej oraz Wołynia był tak marginalizowany. Ba nawet o operacji polskiej nie ma zbyt dużo literatury, a tam liczenie ofiar to hm ogromne wyzwanie (plus niestety lekceważące podejście polskiego MSZ odnośnie osób uciekających przed czystkami)....
A przecież tyle świętuje się przegrane....
Pojade klasykiem, to nie jest nasza wojna. Tylko wojna ruskich i troche mniej ruskich
Uwazam ze byloby lepiej gdybysmy z tej wojny chcieli wyciagac korzysci z zimna krwia nie interesujac sie dobrem wszelakich uchodźców tylko naszym dobrem. Na zasadzie, mamy tania sile robocza, nie dawajmy im przywilejow niech jebia i rozwijaja nasz kraj.
W zamian dołożymy sie do sprzetu.
Obecnie dokladamy sie do sprzetu w zamian za dokladanie sie do ich utrzymania
Oprócz tego, że niestety sprawy wewnętrzne sąsiada czy tego chcemy czy nie wpływają na nasz kraj oraz osłabienie Rosji jest w polskim interesie to dochodzi też parę innych czyników.
Od tego, że NATO w reagowaniu na prowokacje rosyjskie niezbytnio pomoże, więc lepiej mieć krótką granicę z Rosją.
Jednak najważniejsze to: poziom polskiego wojska to jest dramat. Wyszkolenie i organizacja. Przecież ten polski dezerter, który uciekł na Białoruś miał zarzuty prokuratorskie a ktoś stwierdził, że warto taką osobę wysłać na granicę z Białorusią podczas kryzysu
Poziom wyszkolenia. Pamiętam jedno z pytań Rymanowskiego do jakiegoś generała (jeszcze przed Smoleńskiem), że przeczytał ile jest bodyguardów w USA, jaką ochronę mają milionerzy oraz ile wydają i...
... czy wierzy, że polscy żołnierze są lepiej wyszkoleni od tych ochroniarzy gwiazd i bogaczy.
MIna mówiąca wszystko i krótka odpowiedź, że prosi o następne pytanie -jaka byłaby odpowiedź?
