Konflikt Rosja-Ukraina

IMG_0580.jpeg
 

A za dwa lata wylądują lotem załogowym na marsie.
Przecież Arestowycz to klaun. Nawet jego dresiarska mość -- skądinąd znana ze słabości do komedii -- Zełeński the Greatest miała go dosyć.

To taki ukraiński odpowiednik miedwiediewa w pieprzeniu kocopołów -- z zachowaniem pewnych proporcji.
 
To tak odnośnie emerytur dla Ukraińców. Jednak zanim przeczytacie, polecam zaparzyć sobie i napić się najpierw meliski. :korwinlaugh:

Coraz więcej obywateli Ukrainy otrzymuje rentę lub emeryturę z ZUS. Tym, którzy mają zbyt niskie emerytury, państwo polskie wyrównuje do kwoty minimalnego świadczenia. Na ukraińskie emerytury i renty ZUS wydaje rocznie 36 mln zł.
Z danych ZUS wynika, że we wrześniu br. Zakład wypłacił już 3276 obywatelom Ukrainy polskie emerytury. Z tego 2953 świadczenia wypłacono w kraju, a 323 zostały wytransferowane za granicę.
Nie wszyscy ukraińscy emeryci mają jednak staż składkowy wymagany do nabycia uprawnień emerytalnych. Z pomocą przychodzą im umowy, które Polska zawarła z rządem w Kijowie.
Zawarta pomiędzy Polską a Ukrainą umowa o zabezpieczeniu społecznym, sporządzonej w Kijowie w 2012 r. miała początkowo na celu możliwość wypłaty ukraińskim repatriantom ich świadczeń pobieranych w Ukrainie.
Teraz, po latach umowa ta znalazła nowe zastosowanie. Pozwala obywatelom Ukrainy, którzy mają – w przypadku kobiet 20 lat pracy, a mężczyzn - 25 lat pracy i mieszkają w Polsce, na wypłatę najniższego świadczenia z ZUS, nawet jeśli kwota ta nie wynika z odprowadzanych za nich w Polsce składek. Obecnie to 1338,44 zł brutto miesięcznie. (Od 2023 r. będzie to już 1588,44 zł miesięcznie).
By uzyskać prawo do ukraińskiej emerytury, kobiety muszą przepracować 30 lat, a mężczyźni 35 lat – czyli o 10 lat dłużej niż w Polsce.
Minimalne świadczenie emerytalne od stycznia wynosi w Ukrainie 2,5 tys. hrywien miesięcznie, czyli 321 zł.
Jeśli dojdzie do tego emerytura w ZUS, która wyniesie np. 100 zł miesięcznie, obywatel Ukrainy będzie miał w sumie 421 zł miesięcznie. To mniej niż wynosi minimalna emerytura w Polsce.
W takim przypadku państwo polskie dopłaci mu 917 zł miesięcznie, by emeryt otrzymał najniższe świadczenie w wysokości 1338,44 zł.
Jeżeli na podstawie wyłącznie polskich okresów osoba nie spełniła warunku 20/25 lat okresów składkowych i nieskładkowych przy ustalaniu długości okresów ubezpieczenia, wówczas dolicza się jej również okresy ubezpieczenia przebyte w państwach, z którymi Polska zawarła umowę (w tym ukraińskie).
Przy czym, w takiej sytuacji ZUS wyrówna takiej osobie świadczenie do minimalnej emerytury krajowej, o ile mieszka ona w Polsce.
Rocznie o polską emeryturę lub rentę ubiega się 200 osób. W tym roku rząd wypłacił 13. emeryturę również Ukraińcom. Łączna kwota wypłat dla ukraińskich emerytów z ZUS to 3 mln zł miesięcznie.








A więc:

>Ukrainiec z 25-letnim stażem pracy na Ukrainie spierdala przed wojną do Polski. Nie przysługuje mu jeszcze ukraińska emerytura, która to w przypadku mężczyzn jest od 35 przepracowanych lat, a w przypadku kobiet od 30 lat.
>Zatrudnia się w Polsce byle gdzie i wystarczy, że przepracuje zaledwie 1(!!!) dzień, żeby dostać polską, groszową emeryturę.
>Jednak z umowy, którą Polska podpisała z Ukrainą w 2012 roku wynika, że jeżeli Ukraińcom mieszkającym w Polsce brakuje lat przepracowanych w Polsce do polskiej emerytury minimalnej, to wtedy doliczane są im lata przepracowane przez nich na Ukrainie.
>Dlatego też Państwo Polskie jest zobligowane wyrównać ów Ukraińcowi jego polską, groszową emeryturę do emerytury minimalnej wynoszącej obecnie ~1600zł, ponieważ w Polsce ma przepracowany 1 dzień i na Ukrainie 25 lat.
>Po osiągnięciu wymaganego stażu pracy na Ukrainie, nasz przykładowy Ukrainiec będzie pobierał 2 emerytury - Polską i Ukraińską.
 
To tak odnośnie emerytur dla Ukraińców. Jednak zanim przeczytacie, polecam zaparzyć sobie i napić się najpierw meliski. :korwinlaugh:














A więc:

>Ukrainiec z 25-letnim stażem pracy na Ukrainie spierdala przed wojną do Polski. Nie przysługuje mu jeszcze ukraińska emerytura, która to w przypadku mężczyzn jest od 35 przepracowanych lat, a w przypadku kobiet od 30 lat.
>Zatrudnia się w Polsce byle gdzie i wystarczy, że przepracuje zaledwie 1(!!!) dzień, żeby dostać polską, groszową emeryturę.
>Jednak z umowy, którą Polska podpisała z Ukrainą w 2012 roku wynika, że jeżeli Ukraińcom mieszkającym w Polsce brakuje lat przepracowanych w Polsce do polskiej emerytury minimalnej, to wtedy doliczane są im lata przepracowane przez nich na Ukrainie.
>Dlatego też Państwo Polskie jest zobligowane wyrównać ów Ukraińcowi jego polską, groszową emeryturę do emerytury minimalnej wynoszącej obecnie ~1600zł, ponieważ w Polsce ma przepracowany 1 dzień i na Ukrainie 25 lat.
>Po osiągnięciu wymaganego stażu pracy na Ukrainie, nasz przykładowy Ukrainiec będzie pobierał 2 emerytury - Polską i Ukraińską.

Ale Polacy też biorą polskie emerytury.
 
Fresk w ukraińskim metrze
View attachment 64531
Fake Ty ruska onuco!

 

Generalnie Andrzejczak bardzo ogarnięty facet jest. Zwłaszcza jak na wojskowego ;-) Jakiś czas temu widziałem go, jak był gościem w studiu amerykańskiej telewizji. Bodaj ABC. Nawijał po angielsku aż miło. Dobra wizytówka naszej armii na świecie.
 
Bardzo ciekawa rozmowa 2 zwolenników Konfederacji (jeden związany był z wRealu24, drugi Kanał Polityczny):
- czy Braun jest obciążeniem dla Konfederacji
- Konfederacja a Stop Ukrainizacji Polski
- Konfederacja a tak zwany Ruch Antywojenny
- rzetelność, niezależność i bezstronność dziennikarska
- relacje dziennikarzy z politykami
- banderowcy na Ukrainie

 

Le Monde" o akcesji Ukrainy: Zachodni sojusznicy podzieleni​


W niedzielę francuski "Le Monde" napisał, że przed lipcowym szczytem NATO w Wilnie zachodni sojusznicy są podzieleni na temat przyszłej akcesji Ukrainy. W sprawie przyjęcia Kijowa lobbują Polska i kraje bałtyckie (w tym m.in. podczas niedawnej wizyty w Waszyngtonie premier Mateusz Morawiecki), zaś - według gazety - najbardziej "wrodzy" członkostwu Ukrainy w Sojuszu są USA i Niemcy.



Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/zagra...ce=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome :pociesznymirek:

Dudu szalony będzie chciał z Polski zrobić gwarancję bezpieczeństwa dla upadliny :beczka:
 
Będzie tak że za jakiś czas zachód Europy się odetnie od wschodu, że oni nie chcą konfrontacji z Rosją ale wschód Europy i NATO do tego dąży, więc oni postanawiają pozostać bierni pod względem ludności i nie wysyłać swoich wojsk, jednak ze względu na NATO będą wspierać sprzętem, stwierdzą że jak wchod chce walczyć z Rosją to oni nie mogą im tego zabronić, i takim oto sposobem zostaniemy włączeni fizycznie do wojny, prócz Polski pewnie ktoś jeszcze mimowolnie będzie musiał dołączyć z okolic polsko-rusko-ukrowskich.
 
Back
Top