KOMENTARZ ROKU

Ja zawsze wiedziałem, że @Mes_ ma wyjątkowej klasy poczucie humoru, bo bywało tak, że on jeden rozumiał moje żarty, kiedy inni nie rozumieli, ale to... To jest po prostu jedna z najlepszych rzeczy jakie widziałem w życiu, coś wspaniałego, ku chwale Króla.
I ku chwale Mistrza też, choć nie ma z tym nic wspólnego :beczka:
obawiam się @Baasteek, że nie oddam głosu na Twojego łiskacza z kubkiem z uchem. to jest mój nowy nr jeden. :antonio:
 
Ale się wkurwiłem no jasny chuj. Ja rozumiem, że można wpierdol obskoczyć, ja rozumiem w zasadzie wszystko. Ale takiej bezradności to nie mogę zrozumieć. Jakby kaosa dostał w 1 rundzie i padł nieprzytomny to trudno, bywa i tak. Ale ta absolutna agonia przez dwie rundy, nie mogłem na to kurwa patrzeć, samego poddania nawet nie widziałem bo wyszedłem z pokoju. Mistrz bardzo mocno mnie doświadcza i mówiąc szczerze, nie wiem jak to zniosę. Już chuj z tą całą jazdą na forum, ale co ja teraz mam we własnym domu, ja pierdolę... W moim własnym domu kurwa szydzą ze mnie bezwzględnie i dokuczają. To jest jakiś skandal, chyba się po prostu napierdolę do odcinki. Jak ja teraz muszę wyglądać w tym jebanej koszulce, którą tak szpanowałem? Jak jakiś lunatyk. Koszmar.
"Karol Bedorf walczy tak, że następnym razem powinieneś mu zaśpiewać jak będzie wychodził". Nawet śmiechłem, ale lekko, przez łzy

:fjedzia:
 
To jest chyba najpiękniejszy moment w MMA ever. Jebany szczekał, szczekał, rzucał się, ujadał, obrażał, kozaczył, a potem przepraszał w oktagonie prosząc o mniejszy wymiar kary rozwscieczonego rywala, który go sponiewierał i upokorzył jak szmatę.
It' kurwa unfuckingbelievable! :antonio:
Potem wraz z kumplami głodni dalszego wymierzania kary spuścili wpierdol narożnikowi. :antonio: brakowało tylko żeby na nich naszczali. What a kurwa amazing revenge. :antonio:



A tak swoją drogą czy mi się wydaję, czy Khabib na niego napluł po odklepaniu? Jak tak to:antonio:
:antonio:
 
To polecam poczytać swoje komentarze. Wszystkie. :cmgkeepgoing:
frankbitchplease-gif.12070
 
  • Like
Reactions: PIR
Dana, jak ty się stoczyłeś. Kiedyś to jeszcze można cię było szanować, bo wiadomo, że lubić to cię nikt nigdy nie lubił pewnie, no może matka kiedy spałeś, ale jakiś tam szacunek był za dokonania i człek brał twoje zdanie serio. Teraz, gdy awansowałeś na Conorowego giermka każdy widzi, że jakby było trzeba, to byś własnego ojca sprzedał dla jednego PPV więcej. Nie ma Lorenzo to i nie ma cię kto pokierować przez życie, rozumiem, też ubolewam nad stratą wuja ale co ty odpierdalasz to się już w głowie nie mieści. Wiem że czytasz, więc weź sobie do serca.

Rozjebało mnie to.
 
Co za geniusz :juanlaugh:

Jak w porach roku Vivaldiego
Zmienia się karta w Dany oczach
Powiedz mi Conor coś miłego
Nie depcz tak proszę daj odpocząć

Event event jest nowelą
Której nigdy nie masz dosyć
Wczoraj Lewis przegrzał jaja
Jutro we krwi rude włosy

Postać Dany jest nowelą
Raz przyjazną a raz wrogą
Czasem chcesz się pożalić
Ale nie masz do kogo...
(Bo zerwalas zaręczyny)
 
O Kavulsonie kilka słów powiedział nam Andrzej Kościelski, który odnosił Janka Błachowicza do domu po kilku dniach picia bez przerwy:

205kosciel.jpg


Witam i pozdrawiam wszystkich koneserów dobrej wódki, hejterom i frajerom wbijam od razu ch*j do dupy.
Chciałbym przestawić oświadczenie na temat picia wódki Kavulson z Jankiem Błachowiczem. Jeśli chodzi o przygotowanie Janka do picia ze mną, nie będę się wybielał i twierdził, że go doskonale przygotowałem. Na dwa miesiące przed piciem wspólnie zdecydowaliśmy, że Janek wyjedzie trenować do Rosji.
Po tygodniu Janek wrócił i powiedział, że kupi coś na wątrobę i część przygotowań przejmą Rosjanie.
Po naszym piciu pojawiły się komentarze, że wydawałem złe komendy i dlatego Janek się opił i odpadł. Może nie jestem alfą i omegą, ale jak widziałem, że Janek ma ciężko, to mówiłem 'wstań, podeprzyj się stołu,chwyć blat,wyprostuj nogi'. Janek nie wykonywał poleceń i po drugiej flaszce wspólnie z Joanną Jędrzejczyk stwierdziliśmy, że wydawanie komend było bez sensu, Janek odpłynął.
Oczywiście po naszym piciu znalazł się jeden hejter, wyjątkowej klasy pedał, który swój nick nazwał 'wstawaj', dlatego tobie abstynencie ch*j ci do dupy.
Sama wódka była ok.
Cały temat piękny i roi się tam od perełek, ale ten wyjątkowej klasy pedał komentarz zasługuje by tu się znaleźć.
 
Khabib tylko stał i opierał się o siatkę. Ja stałem między nim a siatką i powiedziałem "nie bij. To tylko biznes "
.
Leżałem akurat w oktagonie i myślałem o Lobowie. Myślałem że słyszę stukanie Młota a to Khabib kilkadziesiąt razy stukał w moją głowę. Pewnie odklepywał moją gardę ale wybawił go dzwonek.
.
Leżeliśmy z Khabibem na macie. Chciałem go o coś zapytać i poklepałem go w ramię. I wtedy Herb przerwał walkę .
 
Back
Top