King of the Streets

  • Thread starter Deleted member 13171
  • Start date
D

Deleted member 13171

Guest


1000042900.jpg
 
Jak walczył z chuliganem ze Stomilu to samo odjebał. Rozumiem walki bez zasad, ale kurwa zamiast mieć naparzankę to chłop obala, nie zadaje ciosów, tylko palce w oczy pcha i fajrant. Po chuj oni go biorą?
Pajac pierdolony, do utylizacji. Tutaj Orsu Corsu też by mu najebał. Koleszka ze Stomilu spokojnie prowadził walkę, pewnie za chwilę by go skończył.
 
Jak walczył z chuliganem ze Stomilu to samo odjebał. Rozumiem walki bez zasad, ale kurwa zamiast mieć naparzankę to chłop obala, nie zadaje ciosów, tylko palce w oczy pcha i fajrant. Po chuj oni go biorą?
Po chuj ustalają takie zasady walki
 

co za pojebane gowno

to mi się podoba! o to chodzi!

Dzicz, swołocz, bez zasad, socker kicki, kopanie po jajcach, wydrapywanie oczu.

Oglądałbym jak pojebion

Niech organizatorzy wreszcie to zrozumieją: więcej brutalności >>>>>>>>>>>>> gówno celebryci z coraz głębszych zakamarków social mediów
 
Jak walczył z chuliganem ze Stomilu to samo odjebał. Rozumiem walki bez zasad, ale kurwa zamiast mieć naparzankę to chłop obala, nie zadaje ciosów, tylko palce w oczy pcha i fajrant. Po chuj oni go biorą?
Nikt nikogo nie bierze. To nie pornus. Ale od początku...

KOTS spadło na psy i w ogóle poszło w zupełnie inną stronę niż zakładano. Swego czasu coś tam działałem w tejże grupie poniekąd miałem bardzo dobry kontakt z organizatorami tego przybytku jednak z racji obranego kierunku przez KOTS nie wiele już z tego zostało. Ale mniejsza o to. Ogólnie prawilne KOTS nie było zupełnie pozbawione zasad. Przede wszystkim brak zasad dotyczył możliwość walki zawodników bez względu na różnice w wadze czy jakieś ograniczenia czasowe. Oczywiście nie było też zasad dotyczących uderzania podczas walki z wyjątkami. W żadnym wypadku nie można kontynuować walki w momencie przerwania przez sędziego (a dokładniej osoby która tą funkcję tam sprawuje) oraz nie wolno kontynuować w momencie poddania się przeciwnika (co jest jednoznaczne z przerwaniem przez sędziego) Co ważne ogólny przebieg walki ustala się przed walką więc brak zasad występuje jeśli się ich nie ustali. Choć z góry czyli bez ich ustalania jest ich brak...
TZN. tak było jak jest teraz - nie wiem zakładam że podobnie.

W każdym bądź razie - KOTS nie zestawia walk pomiędzy zawodnikami do momentu kiedy to zawodnicy sami tego nie zrobią. Zatem żeby się taki OAK miał możliwość wsadzenia komuś palca w oko musi albo wytypować sobie przeciwnika bądź musi zostać przez kogoś wytypowany. Kogoś w sensie innego osobnika chętnego bić się z OAKiem.
Także KOTS nie posiada Matchmakerów którzy to siedzą i zestawiają jednego z drugim. Stąd też częstotliwość walk jest różna. Zazwyczaj bitki są co dwa tygodnie. Zbierane są zgłoszenia aż uzbiera się ich kilka po czym typuje się miejsce czas no i ogień. Bywa posucha i nie ma nic przez powiedzmy trzy tygodnie...

Tyle z takich istotniejszych rzeczy jakby ktoś nie wiedział.

Dziś z KOTS została chyba tylko sama "nielegalność" organizowania mordobicia oraz tego sposób. Samo KOTS bardzo mocno związało się z marką szyjącą odzież sportową i bardzo mocno związało się odpadem stadionowym zwanym potocznie chuliganką. Tam się bardziej liczy wygrana walka niż zarobione przy tym pieniądze.
Większość "zawodników" myśli że są zajebiści po czym ścierają się z brutalną prawdą na imprezach typu WOTORE czy inna GROMDA a i podejrzewam że duża część dostałaby wpierdol na jakiejś gali FREAK.

Jeszcze ze trzy lata temu takie wsadzanie palców nie miał miejsca po prostu. Takich rzeczy się nie robiło bo to wstyd nawet wtedy gdy nie ma reguł. Podejrzewam że po takim czymś wyjebali by gościa na kopach z miejsca wyznaczonego jako oktagon czy ring. W przypadku OAK-a sprawa jest prosta. Gość jest słaby. Przecież on miał dwie walki i w obu odjebał z palcami. Trzecią bodajże miał ostatnio. Ale jaki wynik zupełnie nie wiem bo jak wyżej wyjebałem się na KOTS
 
@Draniu co do twojego dłuższego komentarzu, kiedyś kots to było kots, a teraz gość przegrywa, wstaje na pół świadomy, i dostaje ciężki nokaut i wraca bez hajsu do domu. Chyba że coś się zmieniło, i nie ma że wygrany bierze wszystko.
To poszło w zła stronę. Nie o takie kots walczyliśmy.

Widziałeś co ostatnio ufol odjebał z paluchami z lovvelasem? Kolejny barbarzynca.
Biją się o gówno w są w stanie takie rzeczy robić.

Nie wiem aktualnie jak to tam jest, bo przestałem się interesować jak poszli w komercję, może i płacą jednemu i drugiemu, ale pieniądze nie są warte takich uszczerbków na zdrowiu, nie te pieniądze bo to nie są miliony.

A co do marki, tak, ubierajcie się w askari ;) marketing.

 
Last edited:
@Draniu co do twojego dłuższego komentarzu, kiedyś kots to było kots, a teraz gość przegrywa, wstaje na pół świadomy, i dostaje ciężki nokaut i wraca bez hajsu do domu. Chyba że coś się zmieniło, i nie ma że wygrany bierze wszystko.
To poszło w zła stronę. Nie o takie kots walczyliśmy.

Widziałeś co ostatnio ufol odjebał z paluchami z lovvelasem? Kolejny barbarzynca.
Biją się o gówno w są w stanie takie rzeczy robić.

Nie wiem aktualnie jak to tam jest, bo przestałem się interesować jak poszli w komercję, może i płacą jednemu i drugiemu, ale pieniądze nie są warte takich uszczerbków na zdrowiu, nie te pieniądze bo to nie są miliony.

A co do marki, tak, ubierajcie się w askari ;) marketing.


Wariat, swego czasu Ty śledziłeś sporo tego. . Tam są w końcu jakieś oficjalne zasady czy typowa ulica i wszystko? Ładowanie z baniaka, palce w oczy, walenie po jajach?
 
Wariat, swego czasu Ty śledziłeś sporo tego. . Tam są w końcu jakieś oficjalne zasady czy typowa ulica i wszystko? Ładowanie z baniaka, palce w oczy, walenie po jajach?
Mniej więcej tak jak kolega napisał, w jaja nie ma, reszta jest, ale w ostatnim czasie to się zaczyna tak jakby "profesjonalizowac" i chodzą słuchy że to już nie są "nielegalne" walki.
 
Mniej więcej tak jak kolega napisał, w jaja nie ma, reszta jest, ale w ostatnim czasie to się zaczyna tak jakby "profesjonalizowac" i chodzą słuchy że to już nie są "nielegalne" walki.
Orientujesz się czy tam się umawiasz z przeciwnikiem na jakich walczycie zasadach czy jak? Chyba nie wszyscy walczą na zasadach "palce w oczy"?
 
Orientujesz się czy tam się umawiasz z przeciwnikiem na jakich walczycie zasadach czy jak? Chyba nie wszyscy walczą na zasadach "palce w oczy"?
Nie orientuje się więc nie będę pisał bzdur, ale faktem jest że w niektórych walkach one występują a w niektórych, mimo możliwości( przeciwnik na ziemi, dłoń na jego twarzy) palce nie występują, nie wiem czy to kwestia zasad( umówienia się między uczestnikami) czy kwestia "honorowa"
 
Nie orientuje się więc nie będę pisał bzdur, ale faktem jest że w niektórych walkach one występują a w niektórych, mimo możliwości( przeciwnik na ziemi, dłoń na jego twarzy) palce nie występują, nie wiem czy to kwestia zasad( umówienia się między uczestnikami) czy kwestia "honorowa"
Gdzieś właśnie widziałem wywiad z Polskim zawodnikiem, który tam walczył i o tym mówił. Jakoś nie widziałem.żeby Hooi wkładał tam komuś palce w oczy
 
Orientujesz się czy tam się umawiasz z przeciwnikiem na jakich walczycie zasadach czy jak? Chyba nie wszyscy walczą na zasadach "palce w oczy"?
Pragnę dopowiedzieć że - teoretycznie tak to miałoby wyglądać. Chcesz się z kimś bic to ugadujesz sie z gościem na solo. Ale nie solo pod sklepem tylko przez takie właśnie KOTS. Piszesz zgłoszenie w którym wskazujesz przeciwnika. Jesli on zrobi to samo będzie szybciej. Jesli nie zrobi ktoś się do niego odezwie tzn dostanie ofertę walki z Tobą w tym przypadku. Jesli się zgodzi otrzymacie adres termin i wszystko co potrzebne do zorganizowania Waszej solówki. Przed walka będzie spotkanie celem ustalenia zasad. Czyli albo ustalacie jakieś zasady albo tego nie robicie i tych zasad nie będzie. Nie da się zrezygnować z tego ze nie reagujecie na przerwanie sędziego. W ogóle każda akcja w stronę sędziego to solidny wpierdol i z automatu przejebana walka.


Odnosnie tych palców... No kurwa sa ludzie i sa ludzie. Osobiście nawet gdybym ustawiał się na walkę bez zasad to mimo wszystko nie nakurwiałbym palcami po oczach przeciwnika.
Brak zasad to jedno ale ogólnie to jakieś zasady człowiek powinien posiadać jakby sam w sobie.
Wiadomo jeden je ma i nie będzie kopał po jajcach nie będzie gryzł czy wkładal palców tam czy gdzieś indziej. Ale są też taborety które nie mają żadnych zasad i wręcz przeciwnie. Albo upierdola albo wsadza palca w oko. Robią tak wyłącznie ci którzy sa fchuj słabi i wiedzą ze jak czegoś nie odjebia to dostaną wpierdol.


I jak najbardziej zgadzam się z opinią 7. KOTS to juz nie KOTS. To juz poszło w komerche sprzedało się i zaczeto tam liczyć pieniądz. To co na początku większego znaczenia nie miało tak teraz pieniądz pieniądz i pieniądz później można ewentualnie pogadać o zasadach. Za niedługo powstanie z tego kolejna federacja. Takie UFC tylko pod szyldem KOTS Marka poniekąd wypracowała coś tam i jest chyba bardziej rozpoznawalna jak KSR heheh
 
Jestem fanem i widziałem większość co wypuścili na yt.
Co do wkładania palców do oka, to czuję mega dyskomfort patrząc na to. Jednak nie nazwałbym tego frajerską akcją, bo jednak bohaterowie walki zdają sobie sprawę na co się pisali. Jeżeli nie, to są zwykłymi debilami.
 
Jestem fanem i widziałem większość co wypuścili na yt.
Co do wkładania palców do oka, to czuję mega dyskomfort patrząc na to. Jednak nie nazwałbym tego frajerską akcją, bo jednak bohaterowie walki zdają sobie sprawę na co się pisali. Jeżeli nie, to są zwykłymi debilami.
Niby tak ale jednak nie do końca. Bo co to za bitka jak jeden i drugi zacznie się gryźć wkładać sobie palce do oczu czy nawet odbytu... i tylko dlatego że w sumie nie dogadywali zasad bo po co... Albo się bijemy albo wydrapujemy sobie oczy. Dla mnie jednak frajerska akcja. Jak już mają sobie te palce wkładać to od początku do końca a nie dopiero jak zaczyna się wpierdol dostawać. Dla mnie to jest pojebane.
 
Back
Top