Katolicyzm i inne religie

Sory za post pod postem. Wracam wlasnie z warszawskiego "obchodu" miasta w poszukiwaniu chorych, gdzie ci ludzie wszyscy? Podbiliśmy do moze 7 osób łącznie Przez 4h, a tak nikt chory na oko. :D i tylko jeden chciał żebyśmy sie modlili, chory na raka mózgu. Z Panem Bogiem! :D
Może u lekarza byli.
 
Sory za post pod postem. Wracam wlasnie z warszawskiego "obchodu" miasta w poszukiwaniu chorych, gdzie ci ludzie wszyscy? Podbiliśmy do moze 7 osób łącznie Przez 4h, a tak nikt chory na oko. :D i tylko jeden chciał żebyśmy sie modlili, chory na raka mózgu. Z Panem Bogiem! :D
A co to za akcja? Podbijacie do ludzi wygladajacych na chorych i oferujecie modlitwe?
 
A co to za akcja? Podbijacie do ludzi wygladajacych na chorych i oferujecie modlitwe?

nom

@Matszo92 Jezus to Jahwe, zatem:

I powiedział: "Jeśli wiernie będziesz słuchał głosu Pana, twego Boga, i będziesz wykonywał to, co jest słuszne w Jego oczach; jeśli będziesz dawał posłuch Jego przykazaniom i strzegł wszystkich Jego praw, to nie ukarzę cię żadną z tych plag, jakie zesłałem na Egipt, bo Ja, Pan, chcę być twym lekarzem
 
Błogosławię w imieniu Jezusa, niech Duch Święty prowadzi Cię na Twojej ścieżce edukacyjnej!

PS. do nauki raz ! :D
Dzięki ale wolę tak:
Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze, dodaj nam (mi) ochoty i zdolności, aby ta nauka była dla nas pożytkiem doczesnym i wiecznym. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.
 
Dzięki ale wolę tak:
Duchu Święty, który oświecasz serca i umysły nasze, dodaj nam (mi) ochoty i zdolności, aby ta nauka była dla nas pożytkiem doczesnym i wiecznym. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

To innej nauki się tyczy. ;)

PS. zapraszam do hejtuw :D

 
Secundo: jak zabijesz i nie czujesz że to grzech to pewnie masz coś zjebanego w głowie i Bóg cię rozgrzeszy. Chyba nie można karać za grzech kogoś kto nie odróżnia dobra od zła? Czy ten system (odróżnianie) który nam wgrało jabłko Adama nie jest warunkiem koniecznym do popełnienia grzechu? Ja i pewnie sporo ludzi nie uważam żeby rozwód był czymś złym skoro małżeństwo jest chujowe, są zdrady, bicie itp. Kościół może się wypchać bo ta organizacja nie posiada wgranej przez Boga opcji odróżniania dobra od zła-bo to organizacja a nie osoba ludzka.

Zmierz się z tym :hitman:
Będę walczył jak Samson ze świątynnymi słupami.

Poruszasz ważną kwestię, Kościół owszem nie uznaje grzechu wtedy, kiedy nie jest on popełniony świadomie i dobrowolnie.
Co to znaczy dobrowolnie, tzn. że jak na wojnie żołnierz strzela do wroga i go zabija to nie ma grzechu, bo nie czyni tego z własnej woli. Z drugiej strony, jeśli ktoś wywołuje wojnę, to bierze na swoje sumienie wszystkie grzechy zabójstwa jakie z tego powodu popełniono (stąd np. nie winiłbym strażników w obozie w Oświęcimiu za dokonywanie mordów na ludności, ale tym grzechem obarczałbym rządzących III Rzeszą).
Inaczej dobrowolnie to znaczy celowo, czyli jeśli uprawiam przedmałżeński seks, to grzeszę, bo jawnie sprzeciwiam się zakazowi tego czynu.
Jednak, jeśli kuszenie w sprawach złamania obietnicy, odpuszczania niedzielnych mszy św. itd. jest powodem, że popełniamy czyn grzeszny, to istnieje możliwość, że możemy nie robić tego dobrowolnie, tylko decydować poza świadomością, a zatem nie grzeszyć. Czasami człowiek tak ma, że łapie się za głowę i mówi, co ja najlepszego zrobiłem, wtedy to niekoniecznie jest dobrowolne działanie.

Co do świadomości, jeśli ktoś otrzymuje jawnie określony zakaz, że nie może zabijać, a zabije i tylko pod warunkiem, że wiedział, czym jest zabójstwo, działa świadomie, niezależnie od tego, czy jest poczytalny czy nie.
Poruszasz kwestię rozróżniania dobra od zła, on często się pojawia, jednak jeśli otrzymujemy jawnie powiedziane: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij i jeżeli rozumiemy te pojęcia, to jesteśmy świadomi swojego czynu. Nie ważne czy uważamy je za dobre, czy za złe.

Przykład: Rodion Raskolnikow w Zbrodni i karze zabija lichwiarkę i pomimo, że myśli, że zrobił dobrze, to zgrzeszył, bo wiedział, że nie wolno zabijać. W momencie popełniania przestępstwa mógł być niepoczytalny, ale wiedział, że zabijać nie wolno, złamał dobrowolnie zakaz, zgrzeszył.

Jaki system ma być warunkiem koniecznym do popełniania grzechów? Warunkiem do popełnienia grzechu jest pełna świadomość i pełna dobrowolność czynu, są to warunki konieczne i wystarczające do popełnienia grzechu, jeśli któregoś brakuje, to nie popełnia się grzechu.
Jak mniemam Tobie chodzi o rozróżnianie czy czyn może być grzeszny czy nie, jeśli ktoś został poinstruowany przez innego, że coś jest dobre a coś złe, to rozróżnia tak jak został nauczony i tak będzie rozliczany, jednak nie może powiedzieć, że nie wie co jest dobre a co złe, jeśli kiedykolwiek ktoś mu o tym powiedział.
-------------------------------------------
Z definicji Kościół jest jeden, święty, powszechny i apostolski.


aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! (J 17,21-23).

Wiara, że Kościół jest jednością wyklucza fakt, by był on organizacją, a wiara, że Kościół jest powszechny wyklucza fakt, że jest on oderwany od swoich wyznawców. (obrazując, ja, Mort, czy każdy wierny jest na równie ważny jak papież czy biskup).

Słowem, każdy kto mówi, że Kościół Katolicki jest instytucją/organizacją mija się z prawdą, bo definicja Kościoła Katolickiego wyklucza fakt, by był on częścią pełniącą jakąś funkcję w całości.
--------------------------------------------
Rozwody są złe, bo Chrystus powiedział, żeby się nie rozwodzić. Dla chrześcijanina to wystarczający powód, dla niewierzącego można podjąć dyskusję na innych polach niż wiara.
 
Last edited:
Wewiur sorry ale przestałem czytać przy strażnikach. Nikt nie zdejmie ciebie skurwysyństwa.
 
Wewiur sorry ale przestałem czytać przy strażnikach. Nikt nie zdejmie ciebie skurwysyństwa.
Bycie skurwysynem to jedno, ale grzeszenie to inna sprawa.
Powiem Ci tylko, jako ciekawostkę, że po wojnie zrobiono badania na tych ludziach, którzy byli tam strażnikami (albo w innym obozie koncentracyjnym) i okazało się, że nie dość że są to normalni ludzie, jak wszyscy inni, to jeszcze nie działali świadomie, ani dobrowolnie, bo ulegli wpływom propagandy itd.
Co więcej eksperyment z więzieniem i studentami pokazał, że z zupełnie normalnego człowieka można zrobić skurwysyna, Ci studenci potrafili katować więźniów, którzy też byli studentami. Wszyscy tam byli normalni, ale potrafili spałować niewinnego człowieka, bo tak sobie wyobrażają że mają robić.
To nie jest syndrom dobrowolnego i świadomego działania.

Wniosek, każdy z nas może zostać skurwysynem, nawet o tym nie wiedząc.
 
Bycie skurwysynem to jedno, ale grzeszenie to inna sprawa.
Powiem Ci tylko, jako ciekawostkę, że po wojnie zrobiono badania na tych ludziach, którzy byli tam strażnikami (albo w innym obozie koncentracyjnym) i okazało się, że nie dość że są to normalni ludzie, jak wszyscy inni, to jeszcze nie działali świadomie, ani dobrowolnie, bo ulegli wpływom propagandy itd.
Co więcej eksperyment z więzieniem i studentami pokazał, że z zupełnie normalnego człowieka można zrobić skurwysyna, Ci studenci potrafili katować więźniów, którzy też byli studentami, wszyscy tam byli normalni, ale potrafili spałować niewinnego człowieka, bo tak sobie wyobrażają że mają robić.
To nie jest syndrom dobrowolnego i świadomego działania.


Czyli wolna wola nie istnieje. Straszny heretyk z ciebie:)
 
Czyli wolna wola nie istnieje. Straszny heretyk z ciebie:)
Istnieje, ale jak człowiekowi się ją odbierze, to zaczyna się dziać jak opisałem wyżej.
Tym studentom podświadomie dano znak, że mają pełnić funkcję strażników, tak jak sobie wyobrażają. Nie mogli wybrać jacy mają być, mieli być tacy, jakimi uważają że powinni. To nie jest wolna wola, to jej brak.
Dodam tylko, że strażnik w obozie koncentracyjnym mógł zrezygnować z tej funkcji i niczym to nie groziło. Ale tak naprawdę to właśnie ten fakt, był przypieczętowaniem odebrania mu wolności wyboru.
 
Wewiur zapewniam cię że nadinterpretowujesz zachowanie części badanych w tym eksperymencie.
Ale nie potrzeba eksperymentu, żeby to stwierdzić. Staram się niczego nie nadinterperowywać.
Prosty przykład:
Ile osób zostaje politykami. Ilu z nich to porządni ludzie, a ilu z nich kończą swoją polityczną karierę jako znienawidzeni w społeczeństwie.
 
Ale nie potrzeba eksperymentu, żeby to stwierdzić. Staram się niczego nie nadinterperowywać.
Prosty przykład:
Ile osób zostaje politykami. Ilu z nich to porządni ludzie, a ilu z nich kończą swoją polityczną karierę jako znienawidzeni w społeczeństwie.


Nie znam nikogo kto by został politykiem w dzisiejszych czasach a był porządnym człowiekiem z dobrymi intencjami. Platformersi, pisowcy wszystko jedno. Znajomi wchodzą do polityki bo w gminie można lepsze stanowisko dostać, bo ktoś zawsze pomoże prace dostać itp. Miałem propozycje z ZCHN jak jeszcze istnieli, potem z PO (wręcz mnie zmuszali bo taki był "trend" w inspektoracie) i zawsze odmawiałem choć korzyści były wymierne i szybko oczekiwane. Nie wyobrażam sobie pracy z takimi ludźmi i bycia z nimi kojarzonym. Mylisz uleganie presji grupy z automatycznym wyłączeniem wolnej woli. Uwierz na słowo że były kibic wie co to presja grupy;)
 
jak ktoś ma ochotę poczytać:

https://publicdisorder.wordpress.co...la-katolickiego-w-polsce-roman-jonasz-e-book/

BYŁEM KSIĘDZEM – PRAWDZIWE OBLICZE KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W POLSCE – Roman Jonasz

Wszystkim skrzywdzonym i zgorszonym przez Kościół i ludzi Kościoła

Roman Jonasz — pseudonim literacki — absolwent Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi, magister prawa kanonicznego. Opuścił stan duchowny w 1996 roku. Członek nieformalnego Ruchu Odnowy Kościoła Katolickiego w Polsce.

Wszystkie wydarzenia opisane w tej książce są prawdziwe, choć niektórym mogą wydawać się szokujące i niewiarygodne. Moje własne przeżycia i opinie uzupełniam relacjami naocznych świadków oraz ich komentarzami. Wiem jednak, jak długie ręce mają hierarchowie Kościoła. Stąd też niektóre z ich nazwisk (w tym moje własne) zostały zmienione.
 
Nie znam nikogo kto by został politykiem w dzisiejszych czasach a był porządnym człowiekiem z dobrymi intencjami. Platformersi, pisowcy wszystko jedno. Znajomi wchodzą do polityki bo w gminie można lepsze stanowisko dostać, bo ktoś zawsze pomoże prace dostać itp. Miałem propozycje z ZCHN jak jeszcze istnieli, potem z PO (wręcz mnie zmuszali bo taki był "trend" w inspektoracie) i zawsze odmawiałem choć korzyści były wymierne i szybko oczekiwane. Nie wyobrażam sobie pracy z takimi ludźmi i bycia z nimi kojarzonym. Mylisz uleganie presji grupy z automatycznym wyłączeniem wolnej woli. Uwierz na słowo że były kibic wie co to presja grupy;)
Oj mylisz sie, sporo ludzi idzie do polityki z dobrymi intencjami a staja sie kurwami jak juz dostana jakis stoleczek. Wejdziesz miedzy kurwy, musisz krakac tak jak one.
 
Oj mylisz sie, sporo ludzi idzie do polityki z dobrymi intencjami a staja sie kurwami jak juz dostana jakis stoleczek. Wejdziesz miedzy kurwy, musisz krakac tak jak one.

Ja jestem zda mu ia że kurwi charakter po prostu jest w człowieku tylko wcześniej ktoś np jest nieśmiały i się nie ujawnia.
 
@Mort moj radca opowiadał mi wczoraj o spotkaniu na ktorym dziewczyna zaczęła mówi glosami tzn głosem w domyśle demona. Miałeś coś takiego? Kupa była?:) Ja bym się zesrał.
 
B
@Mort moj radca opowiadał mi wczoraj o spotkaniu na ktorym dziewczyna zaczęła mówi glosami tzn głosem w domyśle demona. Miałeś coś takiego? Kupa była?:) Ja bym się zesrał.

Tak. Pare razy. Nie boje sie bo jest Jezus ze mną!

Ogromny cud wczoraj:

 
Ludzie to potwory (jakieś z 70% , dochodzi jeszcze narodowoŚć , itp.ale tak z grubsza 70%), ktoś tu pisał że robiono badania na oprawcach z obozów i wyszło że są normalni :)
Zgadza sie ,nie byli wariatami a "jedynie " mordercami .
 
Back
Top