Katolicyzm i inne religie

zdjecie-jakuba-31-1.jpg


Cieżko cokolwiek o tym słyszeć niestety, ludzie sie boja.
Ale 6,5 cm guz sam z siebie nie zniknął.

Nie było jeszcze wyroku, maja trzymiesięczny areszt narazie... @dobryskun


Nigdzie nie widzę dowodu że to Bóg po modlitwach matki go nie uzdrowił.
 
@Mort
A jak ten tekst z Biblii ma sie do tych slow? Podkreslam, ze sa one rownie kultowe co te przytoczone przez Ciebie.

"Ach, co za smutas leje łzy
lalki w płacz, misiek zły
o, już się śmieje, nosek mu drży,
deszczyk był a teraz wyschły łzy.
Niebo rozjaśnia się samo
mały uśmiech, jak tęcza,
już dobrze, mamo!

Wszystkie dzieci nasze są:
Basia, Michael, Małgosia, John,
na serca dnie mają swój dom,
uchyl im serce jak drzwi.
Wszystkie dzieci nasze są:
Borys, Wojtek, Marysia, Tom,
niech małe sny spełnią się dziś,
wyśpiewaj marzenia, a świat
będzie nasz!

Choć nie rozumiem mowy twej
czytam lęk, czytam śmiech.
Nuty nie kłamią, zbuduj z nich klucz,
otwórz nim nieśmiałość naszych słów.
Ważny jest serca alfabet,
ciepły uśmiech, jak słownik,
jesteśmy razem!

Wszystkie dzieci nasze są:
Basia, Michael, Małgosia, John,
na serca dnie mają swój dom,
uchyl im serce jak drzwi.

Nie jesteś sam,
nasza piosenka ciągnie za rękaw,
podaj mi dłoń i z nami stań
nie ma dziś granic nasz dom

Wszystkie dzieci nasze są:
Basia, Michael, Małgosia, John,
na serca dnie mają swój dom,
uchyl im serce jak drzwi.
Wszystkie dzieci nasze są:
Borys, Wojtek, Marysia, Tom,
niech małe sny spełnią się dziś,
wyśpiewaj marzenia, a świat
będzie nasz!

Będzie nasz,
wyśpiewaj marzenia, a świat
będzie nasz
wyśpiewaj marzenia, a świat
będzie nasz"
 
Nie do końca. Tutaj bierzesz przez wiarę, że to konopie uzdrowiły tego glejaka. A może to był Bóg? :)
No, i potrzebował na to 10 miesięcy. Dziwnym trafem glejak zmniejszał sie stopniowo podczas kuracji, a nie przed, ani po. Cos za dużo tych przypadków

Może w ogole sie nie leczymy bo po co?
 
Nie do końca. Tutaj bierzesz przez wiarę, że to konopie uzdrowiły tego glejaka. A może to był Bóg? :)
Bog ma wazniejsze rzeczy do roboty niz jakis glejak. Kto zabije te wszystkie glodujace dzieci w Afryce? Kto wywola kolejne wojny w ktorych zgina miliony? Kto zorganizuje kataklizmy, choroby?
 
Bog ma wazniejsze rzeczy do roboty niz jakis glejak. Kto zabije te wszystkie glodujace dzieci w Afryce? Kto wywola kolejne wojny w ktorych zgina miliony? Kto zorganizuje kataklizmy, choroby?

Aha, czyli to nie człowiek doprowadził swoją polityką i działaniem do tego, że Afryka jest biedna i wykorzystywana, a Bóg. Okej. :D

Choroby i śmierć nie są od Boga, tylko pochodzą od szatana. Są wynikiem naszego grzechu. W końcu Jezus gdy był na Ziemi w ciele uzdrawiał wszystkich chorych, a teraz od tego jesteśmy my - jego wyznawcy i ci, którzy idą za nim.
 
No właśnie ja tu czegoś nie rozumiem. Z jednej strony marudzicie, że dostaliśmy wolna wolę, bo za wojny to odpowiadamy my sami, ale z drugiej to chcecie wolności wyboru. To weźcie się w końcu zdecydujecie, czy sami chcecie o sobie decydować i ponosić tego konsekwencje, czy to Bóg powinien nami kierowac jak marionetkami?;)
 
No właśnie ja tu czegoś nie rozumiem. Z jednej strony marudzicie, że dostaliśmy wolna wolę, bo za wojny to odpowiadamy my sami, ale z drugiej to chcecie wolności wyboru. To weźcie się w końcu zdecydujecie, czy sami chcecie o sobie decydować i ponosić tego konsekwencje, czy to Bóg powinien nami kierowac jak marionetkami?;)

No więc oto chodzi. Obwiniamy Boga za wszystko, a przecież to my mamy wolną wolę, a On chce byśmy szli za nim jedynie z własnego świadomego wyboru.
 
Czy wolna wola mozna nazwać tych ludzi, którzy giną tylko dlatego, ze znajdują sie w niewłaściwym miejscu? Czy wolna wola mozna nazwać, gdy do dzieci bawiących sie na plazy strzela terrorysta?
 
Czy wolna wola mozna nazwać tych ludzi, którzy giną tylko dlatego, ze znajdują sie w niewłaściwym miejscu? Czy wolna wola mozna nazwać, gdy do dzieci bawiących sie na plazy strzela terrorysta?

Tak. Wolna wola terrorysty i serce przesiąknięte złem, a zło to brak Boga.
 
Ja pytam o ofiary, a nie o zabójców

Gdyby nie było zła w sercu terrorysty - czyli gdyby był Bóg, ofiar by nie było.

PS. nie rozumiem po co próbujesz obwinić kogoś, kogo według Ciebie nie ma. Jeżeli Boga nie ma to po co się męczysz?
 
Jezeli istnieje jakikolwiek Bóg, to nie ma on osobowości i nie może być gniewnym bogiem decydującym o czyims przeznaczeniu, natomiast piekło i niebo - nawet biblijne nie są do końca miejscami a stanami umysłu. Biblia jest pełna symbolizmu.
 
Jezeli istnieje jakikolwiek Bóg, to nie ma on osobowości i nie może być gniewnym bogiem decydującym o czyims przeznaczeniu, natomiast piekło i niebo - nawet biblijne nie są do końca miejscami a stanami umysłu. Biblia jest pełna symbolizmu.

Ciekawe jaki stan umysłu ma martwy człowiek.
 
Gdyby nie było zła w sercu terrorysty - czyli gdyby był Bóg, ofiar by nie było.
Czyli zło jest silniejsze od Boga. Czyli ci ludzie, którzy zginęli nie mieli wolnej woli, bo przyszedł jeden człowiek ogarnięty złem i ich zabił. Czyli teza, jakoby kazdy człowiek miał wolna wole jest z dupy wyciągnięta
 
Czyli zło jest silniejsze od Boga. Czyli ci ludzie, którzy zginęli nie mieli wolnej woli, bo przyszedł jeden człowiek ogarnięty złem i ich zabił. Czyli teza, jakoby kazdy człowiek miał wolna wole jest z dupy wyciągnięta

Pokrętne wnioski braciszku, pokrętne. Mam wolną wolę i mogę Cię zabić, Ty zaś możesz się przeciwstawić, ale możesz nie wygrać potyczki. Wtedy umierasz. Obaj podjęliśmy walkę, ale jeden wygrał - jest to wynik działania podjętego przez wolną wolę jednego osobnika przeciw drugiemu.

Wszystko wolno, ale nie wszystko buduje.
 
Czyli zło jest silniejsze od Boga. Czyli ci ludzie, którzy zginęli nie mieli wolnej woli, bo przyszedł jeden człowiek ogarnięty złem i ich zabił. Czyli teza, jakoby kazdy człowiek miał wolna wole jest z dupy wyciągnięta

Chyba nie tak to działa. Po prostu "Memento mori". Zakładając, że życie to tylko przystanek, powinniśmy żyć zgodnie z naukami Jezusa, ponieważ może nadejść taki dzień, kiedy ktoś przesiakniety złem będzie nas chciał zabić. Po prostu musisz być gotowy - w sensie pojednany z Bogiem - bo nigdy nie wiesz kiedy coś się może stać, bo Bóg nie może odpowiadać za innych ludzi. Wtedy całe nasze istnienie straciło by sens.

Mimo tego, że nie jestem jakoś szczególnie wierzący, a raczej poszukujący, to dla mnie jest to dość logiczne.
 
Chyba nie tak to działa. Po prostu "Memento mori". Zakładając, że życie to tylko przystanek, powinniśmy żyć zgodnie z naukami Jezusa, ponieważ może nadejść taki dzień, kiedy ktoś przesiakniety złem będzie nas chciał zabić. Po prostu musisz być gotowy - w sensie pojednany z Bogiem - bo nigdy nie wiesz kiedy coś się może stać, bo Bóg nie może odpowiadać za innych ludzi. Wtedy całe nasze istnienie straciło by sens.

Mimo tego, że nie jestem jakoś szczególnie wierzący, a raczej poszukujący, to dla mnie jest to dość logiczne.

Zatem bliski jesteś znalezienia. :)
 
Zauważmy tylko, jak Kościół definiuje zło.
Zło to brak Boga, nie jakiś byt, który jest przeciwstawny Bogowi. Szatan nie ma mocy tworzenia, nie ma mocy nadawania życia istnieniu, nie jest także przeciwstawny Bogowi, szatan otrzymał wolną wolę, jak wszyscy aniołowie, i zgodnie z nią zdecydował na istnienie bez Boga. Jednak jak podaje tradycja, albo jak mi ją przekazywano, na sądzie ostatecznym również szatan zostanie osądzony i także on okaże posłuszeństwo Panu Bogu.
Kościół zakłada istnienie dwóch "miejsc" Nieba, oraz Piekła, jednak po ostatecznym sądzie i zbawieniu wszystkich bez wyjątku (!) nie będzie istniało ani Niebo, ani Piekło, tylko będzie istniał raj, w którym Bóg będzie rządził zarówno nad świętymi, jak i nad szatanem.
Tylko nie mylcie tutaj kwestię zbawienia, bo czym innym jest ona w sensie o którym rozmawiamy, a czym innym w sensie istnienia po sądzie ostatecznym.

Oczywistym jest pojawienia się pytania, jak może istnieć brak Boga. To jest właśnie wolna wola, czyli Bóg dał stworzeniu możliwość decydowania, czy chce żyć w Bogu, czy z niego rezygnuje. I teraz mamy prostą granicę, wybierasz życie z Bogiem, będziesz zbawiony tutaj przed sądem ostatecznym, wybierasz życie bez Boga, zbawienie osiągniesz dopiero na sądzie ostatecznym.
 
Zauważmy tylko, jak Kościół definiuje zło.
Zło to brak Boga, nie jakiś byt, który jest przeciwstawny Bogowi. Szatan nie ma mocy tworzenia, nie ma mocy nadawania życia istnieniu, nie jest także przeciwstawny Bogowi, szatan otrzymał wolną wolę, jak wszyscy aniołowie, i zgodnie z nią zdecydował na istnienie bez Boga. Jednak jak podaje tradycja, albo jak mi ją przekazywano, na sądzie ostatecznym również szatan zostanie osądzony i także on okaże posłuszeństwo Panu Bogu.
Kościół zakłada istnienie dwóch "miejsc" Nieba, oraz Piekła, jednak po ostatecznym sądzie i zbawieniu wszystkich bez wyjątku (!) nie będzie istniało ani Niebo, ani Piekło, tylko będzie istniał raj, w którym Bóg będzie rządził zarówno nad świętymi, jak i nad szatanem.
Tylko nie mylcie tutaj kwestię zbawienia, bo czym innym jest ona w sensie o którym rozmawiamy, a czym innym w sensie istnienia po sądzie ostatecznym.

Oczywistym jest pojawienia się pytania, jak może istnieć brak Boga. To jest właśnie wolna wola, czyli Bóg dał stworzeniu możliwość decydowania, czy chce żyć w Bogu, czy z niego rezygnuje. I teraz mamy prostą granicę, wybierasz życie z Bogiem, będziesz zbawiony tutaj przed sądem ostatecznym, wybierasz życie bez Boga, zbawienie osiągniesz dopiero na sądzie ostatecznym.
To czym w takim razie jest opętanie skoro szatan niczego nie może?
 
Zauważmy tylko, jak Kościół definiuje zło.
Zło to brak Boga, nie jakiś byt, który jest przeciwstawny Bogowi. Szatan nie ma mocy tworzenia, nie ma mocy nadawania życia istnieniu, nie jest także przeciwstawny Bogowi, szatan otrzymał wolną wolę, jak wszyscy aniołowie, i zgodnie z nią zdecydował na istnienie bez Boga. Jednak jak podaje tradycja, albo jak mi ją przekazywano, na sądzie ostatecznym również szatan zostanie osądzony i także on okaże posłuszeństwo Panu Bogu.
Kościół zakłada istnienie dwóch "miejsc" Nieba, oraz Piekła, jednak po ostatecznym sądzie i zbawieniu wszystkich bez wyjątku (!) nie będzie istniało ani Niebo, ani Piekło, tylko będzie istniał raj, w którym Bóg będzie rządził zarówno nad świętymi, jak i nad szatanem.
Tylko nie mylcie tutaj kwestię zbawienia, bo czym innym jest ona w sensie o którym rozmawiamy, a czym innym w sensie istnienia po sądzie ostatecznym.

Oczywistym jest pojawienia się pytania, jak może istnieć brak Boga. To jest właśnie wolna wola, czyli Bóg dał stworzeniu możliwość decydowania, czy chce żyć w Bogu, czy z niego rezygnuje. I teraz mamy prostą granicę, wybierasz życie z Bogiem, będziesz zbawiony tutaj przed sądem ostatecznym, wybierasz życie bez Boga, zbawienie osiągniesz dopiero na sądzie ostatecznym.

Wewiur, jesteś pewien, że to co mówisz, jest legit? Przecież Pismo wyraźnie mówi, że to szatan będzie pierwszym osądzonym razem z Bestią - wrzuconym do jeziora ognia.

Ja się nie zgadzam - nie każdy otrzyma zbawienie i całe Pismo o tym mówi. Coś chyba pomieszałeś braciszku.
 
To czym w takim razie jest opętanie skoro szatan niczego nie może?
Nie napisałem, że szatan nic nie może. Szatan nie może niczego stworzyć, sam w sobie nie jest stwórcą, nie jest absolutem, jest bytem w 100% pochodzącym od Boga, jest stworzony przez Boga i może robić tylko to, na co Bóg w momencie tworzenia mu pozwolił. Jednak szatan nie może sam z siebie stworzyć cokolwiek, nie ma na świecie rzeczy, która pochodzi od Szatana, a nie od Boga. Jednak szatan wykorzystując swoją anielską moc ma wpływ na to co Bóg stworzył, tak samo jak wpływ ma każda inna istota, czy to anioł, czy człowiek, czy zwierzę.

Wewiur, jesteś pewien, że to co mówisz, jest legit? Przecież Pismo wyraźnie mówi, że to szatan będzie pierwszym osądzonym razem z Bestią - wrzuconym do jeziora ognia.

Ja się nie zgadzam - nie każdy otrzyma zbawienie i całe Pismo o tym mówi. Coś chyba pomieszałeś braciszku.
Ciężkie to wszystko, ale spróbuję.
Uważam, że nie pomieszałem, przynajmniej tak mi się wydaje, z tej racji, że Bóg stworzył szatana, dał mu wolną wolę, z której szatan zrezygnował i sobie trwamy do sądu ostatecznego, który z definicji ma być zakończeniem pewnego etapu. Czym jest tak naprawdę sąd ostateczny. W moim rozumieniu jest on zwycięstwem Boga nad złem, czyli obrazując stworzeniem świata w którym nie będzie istniało nic co nie będzie z własnej wolnej woli posłuszne Panu Bogu. Zatem również i szatan dobrowolnie uzna wyższość Pana Boga, a to jest warunek zbawienia i to jest warunek zaistnienia sądu ostatecznego.
Pismo mówi, że szatan będzie osądzony, pełna zgoda, tylko co to znaczy, czy Bóg zabije własne stworzenie? Czy raczej Bóg wygra z tym stworzeniem i pokaże mu, że jest dobry?

Trudne są to tematy do dyskusji, bo mamy niewiele danych o tym, jak będzie wyglądał świat po sądzie ostatecznym (o którym rozmawiamy). Wiemy tylko z Apokalipsy (która jest bardziej symboliczna niż pokazująca fakty), że będzie to kraina bez zła, czyli napełniona Bogiem. Jednak czy w takiej krainie dopuszczalne byłoby istnienie innej krainy, w której byłoby zło, albo krainy w której byłyby unicestwione stworzenia?

Teraz nie przekazuję jakiegoś oficjalnego stanowiska Kościoła, bo go tak naprawdę nie znam zbyt dobrze, jedynie z tego co kiedyś mnie powiedziano. Nie twierdzę, że się nie mylę, po prostu tak interpretuję i wierzę, że nie jest to przeciwne z wiarą Kościoła. Inna zupełnie sprawa, że mogę niedokładnie przekazać co mam na myśli, albo być źle rozumianym. Chociaż to po prostu ponad mój umysł, na pewno nie stwierdzę, że mówię prawdę w tym jak będzie, bo tego nikt nie wie, jednak w kwestii np. interpretacji zła mam sporą pewność, że się nie mylę.
 
Nie napisałem, że szatan nic nie może. Szatan nie może niczego stworzyć, sam w sobie nie jest stwórcą, nie jest absolutem, jest bytem w 100% pochodzącym od Boga, jest stworzony przez Boga i może robić tylko to, na co Bóg w momencie tworzenia mu pozwolił. Jednak szatan nie może sam z siebie stworzyć cokolwiek, nie ma na świecie rzeczy, która pochodzi od Szatana, a nie od Boga. Jednak szatan wykorzystując swoją anielską moc ma wpływ na to co Bóg stworzył, tak samo jak wpływ ma każda inna istota, czy to anioł, czy człowiek, czy zwierzę.


Ciężkie to wszystko, ale spróbuję.
Uważam, że nie pomieszałem, przynajmniej tak mi się wydaje, z tej racji, że Bóg stworzył szatana, dał mu wolną wolę, z której szatan zrezygnował i sobie trwamy do sądu ostatecznego, który z definicji ma być zakończeniem pewnego etapu. Czym jest tak naprawdę sąd ostateczny. W moim rozumieniu jest on zwycięstwem Boga nad złem, czyli obrazując stworzeniem świata w którym nie będzie istniało nic co nie będzie z własnej wolnej woli posłuszne Panu Bogu. Zatem również i szatan dobrowolnie uzna wyższość Pana Boga, a to jest warunek zbawienia i to jest warunek zaistnienia sądu ostatecznego.
Pismo mówi, że szatan będzie osądzony, pełna zgoda, tylko co to znaczy, czy Bóg zabije własne stworzenie? Czy raczej Bóg wygra z tym stworzeniem i pokaże mu, że jest dobry?

Trudne są to tematy do dyskusji, bo mamy niewiele danych o tym, jak będzie wyglądał świat po sądzie ostatecznym (o którym rozmawiamy). Wiemy tylko z Apokalipsy (która jest bardziej symboliczna niż pokazująca fakty), że będzie to kraina bez zła, czyli napełniona Bogiem. Jednak czy w takiej krainie dopuszczalne byłoby istnienie innej krainy, w której byłoby zło, albo krainy w której byłyby unicestwione stworzenia?

Teraz nie przekazuję jakiegoś oficjalnego stanowiska Kościoła, bo go tak naprawdę nie znam zbyt dobrze, jedynie z tego co kiedyś mnie powiedziano. Nie twierdzę, że się nie mylę, po prostu tak interpretuję i wierzę, że nie jest to przeciwne z wiarą Kościoła. Inna zupełnie sprawa, że mogę niedokładnie przekazać co mam na myśli, albo być źle rozumianym. Chociaż to po prostu ponad mój umysł, na pewno nie stwierdzę, że mówię prawdę w tym jak będzie, bo tego nikt nie wie, jednak w kwestii np. interpretacji zła mam sporą pewność, że się nie mylę.

Tzn. no Jezus wielokrotnie mówił co się stanie z tymi 'złymi' - zostaną wrzuceni do pieca ognistego jak plewy. Dla mnie jest to jednoznaczne:

Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości,13. Kto ma uszy, niechaj słucha!

41 Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, 42 i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. 43 Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!

o i jeszcze to:

A gdy się skończy tysiąc lat,
z więzienia swego szatan zostanie zwolniony.
8 I wyjdzie, by omamić narody
z czterech narożników ziemi,
Goga i Magoga8,
by ich zgromadzić na bój,
a liczba ich jak piasek morski.
9 Wyszli oni na powierzchnię ziemi
i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane9;
a zstąpił ogień od Boga z nieba
i pochłonął ich.
10 A diabła, który ich zwodzi,
wrzucono do jeziora ognia i siarki,
tam gdzie są Bestia i Fałszywy Prorok.
I będą cierpieć katusze we dnie i w nocy na wieki wieków

@Lemur dam znać :)
 
Back
Top