Kącik hip-hopowy. #rapsy

Dopiero się dowiedziałem, że w piątek Preemo i ALC grają w Poznaniu. Kiedyś bym leciał jak pojebion a teraz się zastanawiam czy się opyla 220 wydać :lol:
 
Tak po wydanej na gorąco płycie. Słucha ktoś tu Pezeta jest jego fanem? Sam go nie słucham, ale jestem ciekawy jak jest z Wami? Gościu już chyba z 20 lat na scenie. Dla Was raper czy hiphopolo. Jakie opinie o nim.
 
Tak po wydanej na gorąco płycie. Słucha ktoś tu Pezeta jest jego fanem? Sam go nie słucham, ale jestem ciekawy jak jest z Wami? Gościu już chyba z 20 lat na scenie. Dla Was raper czy hiphopolo. Jakie opinie o nim.
Klasyczna i Poważna. Dzisiaj już raczej nie moje klimaty, chociaż czasem wpadnie mi coś w ucho w jego wydaniu. Jeśli miałbym słuchać na co dzień, to depresja gwarantowana. Chociaż jest "na salonach" (netfliksy, piździksy), to na pewno żaden z niego no-skill czy hiphopolo. Nie powiem, żebym nie miał kiedyś beki jak wydawał "Emocjonalną" i wydzierał pizde na "Spadam"(chyba) i jakoś wtedy mi odjechał ten pociąg. Wspominam jednak dobrze i okazjonalnie sprawdzam. Kilka numerów znam na pamięć.

 
Dokument o Diddym na Netflixie to jebane gówno i złoto jednocześnie... Szok. Ogląda się zajebiscie, 50Cent zebrał wszystkich, dosłownie wszystkich którzy coś wiedzieli i każdy zeznaje... Szok.

Gwałty, zabójstwa, dragi, muzyka, znów gwałty... I na 99.9% to Diddy stoi za śmiercią Tupaca i Biggiego, nie mówiąc o innych.

W sensie to on zlecił, a ktoś z gangu wykonał wyrok.

Polecam, jako dokument 9/10.

Powinno być więcej muzyki :jjsmile:
 
Aaah, wspomnień czar. :antonio:

Ten kawałek pojawił się w moim życiu w idealnym momencie, kiedy wchodziłem na falę hormonów i tego "premedytowanego buntu".
Dzięki niemu, z dwóch złych dróg wybrałem tę lepszą, czyli



:awesome:
 
Aaah, wspomnień czar. :antonio:

Ten kawałek pojawił się w moim życiu w idealnym momencie, kiedy wchodziłem na falę hormonów i tego "premedytowanego buntu".
Dzięki niemu, z dwóch złych dróg wybrałem tę lepszą, czyli



:awesome:

Najlepsze jest to, że wtedy wydawało mi się to chłam a teraz jak odsłuchałem, to całkiem przyjemny ten bit a sam yaro nie duka i jak na tamte czasy to technicznie nie odstawał od tych lepszych
 
Back
Top