Jak za darmo to biere, czyli wyjątkowej klasy promocje

Do poważniejszego kucia używam takiej na kablu, ale tak zazwyczaj to już tylko aku. Szybko się człowiek przyzwyczaja do wygody
No właśnie ja grubych robót młotem nie robię i się niepotrzebnie zasugerowałem. Głównie wiercę pod listwy i jebania z tym kablem strasznie. Może opierdolę ją jeszcze za sensowny pieniądz. Na gwarancji jeszcze jest nawet.
 
No właśnie ja grubych robót młotem nie robię i się niepotrzebnie zasugerowałem. Głównie wiercę pod listwy i jebania z tym kablem strasznie. Może opierdolę ją jeszcze za sensowny pieniądz. Na gwarancji jeszcze jest nawet.
Jak tylko listwy to chyba ta z linka co wrzucałem jest zbyt ciężka. Widzialem na jakiejś budowie elektryka z takim malutkim, poręcznym dewaltem i 90% swojej roboty tym robił, bo po co miał latac z ciężkim sprzętem jak on tylko 7 wiertłem pod makarony wiercił.
Jeśli finansowo nie zaboli, to zawsze możesz tego na kablu zostawić gdybyś na przykład musiał coś nierównego zgroszkować czy jakiś próg skuć
 
Dej coś z bosza
:boystop:
1731792640716.jpeg
 
@Autovidol jak kupujesz jakieś narzędzia z Boscha to pamiętaj o Pro360. Możesz przedłużyć gwarancję, a za punkty można dostać np. ładowarkę, l-boxa czy baterie.
 
@Autovidol jak kupujesz jakieś narzędzia z Boscha to pamiętaj o Pro360. Możesz przedłużyć gwarancję, a za punkty można dostać np. ładowarkę, l-boxa czy baterie.
Już tam bateryjki odbierałem, fajna sprawa.
Trochę teraz się wkurwiam, bo o ile podstawowe sprzęty są w ok cenach to cokolwiek więcej kosztuje jakieś szalone pieniądze. Za pilarkę na aku ostatnio zapłaciłem prawie tysiąc złotych, szlifierka z regulacją obrotów podobnie. No a jakość nie jest już taka jak kiedyś.
 
bo o ile podstawowe sprzęty są w ok cenach to cokolwiek więcej kosztuje jakieś szalone pieniądze.
Jak to Ci się wydaje dużo to spójrz na ceny Milwaukee, Hilti albo festoola. Taki kapex 120 z osprzętem to coś koło 10k się kręci, a kilka lat temu można było za połowę wyrwać. Ze stacjonarnymi maszynami to już w ogóle jest kosmos. Kupujesz np tokarkę za 10-20k a tam czasami takie luzy, że można się popłakać.
 
Jak to Ci się wydaje dużo to spójrz na ceny Milwaukee, Hilti albo festoola. Taki kapex 120 z osprzętem to coś koło 10k się kręci, a kilka lat temu można było za połowę wyrwać. Ze stacjonarnymi maszynami to już w ogóle jest kosmos. Kupujesz np tokarkę za 10-20k a tam czasami takie luzy, że można się popłakać.
Nie no trochę inna półka, festool to dla mnie jest sprzęt dla narzędziowych onanistów.
:beczka:
Ja sam staram się dbać o narzędzia, ale czasem coś z ręki wypadanie. Chuj jak z drabiny spadnie młotek za 500-1000zł, ale jak leci zabawka za średnią krajową to zanim pierdolnie o beton to ja pierdolne na zawał.
:wtf2:
A pracownikowi to nawet bym fotografii festula nie dał obejrzeć
:beczka:
 
Z festoolla mam tylko dużego rotexa. Ale ten sprzęt naprawdę robi różnicę.
Tylko to często nie są narzędzia dla polskich majsterkowiczów. To już jest półka, która musi bardzo dobrze na siebie zarabiać. Już nawet milwaukee mnie wkurza, bo staje się drogie jak cholera.
 
Tylko to często nie są narzędzia dla polskich majsterkowiczów. To już jest półka, która musi bardzo dobrze na siebie zarabiać. Już nawet milwaukee mnie wkurza, bo staje się drogie jak cholera.
Kumpel z roboty 15 lat siedział w stanach. Trzy czy cztery lata temu wrócił z rodziną do kraju i przywiózł sobie w chuj sprzętu milwaukee, bo tam tylko tym pracował. Tu jak zobaczył ceny to się za głowę złapał.
 
Back
Top