Sam projekt Chainlink ma szanse na powodzenie ale jego adopcja jest w mocnym oderwaniu od ceny tokenu LINK i błędne jest utożsamianie przydatności całego projektu z automatycznym wzrostem ceny. Widać to też mocno po kursie - niby adopcja postępuje a kurs spada - dwa ostatnie wysoki, może nie wyglądały całkiem jak „dead cat bounce” ale nie miały fundamentów i mega szybko spierdalaly się na łeb, na szyję. Na forach krypto większość hurra optymistów to osoby zapakowane w token na górce liczące na to że więcej osób w to wejdzie i to właśnie one pierwsze się wyprzedawały jak tylko kurs skoczył. Pamiętaj, że to nie jest nowy projekt (w tym roku chyba 8 albo 9 lat) i nie widać wielkiego wystrzału zainteresowania (taki był w okolicach 2021) a konkurencja nie śpi i nowe projekty o nowszej architekturze (również po Oracle) powstają co jakiś czas.
Bardzo rozsądne podejście, dla mnie (

) trochę odświeżające, szczególnie pierwsza część wypowiedzi. Ja akurat rynek krypto omijałem z daleka do tej pory, bo nie do końca to mój świat i nadal dla mnie zbyt dużo spekulacji tam jest, stąd w sumie moje pytania w tym temacie. Ciekawie, że zwracasz uwagę właśnie na tą górkę, że dużo osób na to liczy, ja bardziej patrzę na to że jest nisko historycznie i to w czasach hossy i jeżeli nie upadnie to w jakimś stopniu musi odbić licząc na stare prawa rynku, ale nie oczekuje że to właśnie będzie jak typowe krypto tylko delikatny i stabilny wzrost. Może w pewnym momencie ruszy o 15-20% w krótkim okresie, ale nie zakładam, że to będzie zmienność jak przy Bitcoinie czy innych krypto.
Plus na ten moment podobnie chyba jak kolega
@Uller przeczuwam koniec hossy i zaraz się zaczną spadki z racji na kilka cykli. Uważam, że teraz jest moment na inwestycje w firmy które raczej nie znikną z rynku, a mają na tyle ugruntowaną pozycję, że jak to mówią hazardziści "muszą odbić". Tylko ja w tym przypadku nie zakładam strzału że 100% w ciągu roku, ale uważam, że kilkudziesięcioprocentowy wzrost będzie możliwy w bliżej nieprzewidywalnym okresie, co może oznaczać, rok, trzy, a może siedem, ale jakoś mocniej zanurkować w tej perspektywie czasu nie powinien.
Lecz jak mówiłem, nie znam się na rynku krypto, tutaj bardziej rozpatrywałem to pod kątem luźnej analizy cykli giełdowych i tego jak działa rynek, a może wszystko co związane z krypto (już odbiegając od samych walut) jest dość mocno niestandardowe i się mylę całkowicie.