GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

@vitas @Michael Angelo i jeszcze przepraszam, kogo nie oznaczyłem. Zadawałem to pytanie już kilka razy, ale dopiero dorwę Clair Obscuir. I powtórzre pytanie. Czy dla leszcze da się w tą gierkę grać? Soul like, żadne są nie dla mnie. W większość gierek gram na poziome najłatwiejszym, żeby se fabułe ciągnać, bo na trudniejszym w każdej gierce dostaję w pizde. Czy tutaj da sie "łatwo grać"? Czy jest jednak cieżko?
 
@vitas @Michael Angelo i jeszcze przepraszam, kogo nie oznaczyłem. Zadawałem to pytanie już kilka razy, ale dopiero dorwę Clair Obscuir. I powtórzre pytanie. Czy dla leszcze da się w tą gierkę grać? Soul like, żadne są nie dla mnie. W większość gierek gram na poziome najłatwiejszym, żeby se fabułe ciągnać, bo na trudniejszym w każdej gierce dostaję w pizde. Czy tutaj da sie "łatwo grać"? Czy jest jednak cieżko?
To nie jest soulslike, tylko turówka. Ja przeszedłem na normalu i to była pierwsza gra tego typu w jaką grałem. Normal potrafi dać w kość, ale na easy powinieneś dać radę.

Zresztą na forum jest temat gdzie sporo opisywaliśmy swoje zmagania.
 
Last edited:
@vitas @Michael Angelo i jeszcze przepraszam, kogo nie oznaczyłem. Zadawałem to pytanie już kilka razy, ale dopiero dorwę Clair Obscuir. I powtórzre pytanie. Czy dla leszcze da się w tą gierkę grać? Soul like, żadne są nie dla mnie. W większość gierek gram na poziome najłatwiejszym, żeby se fabułe ciągnać, bo na trudniejszym w każdej gierce dostaję w pizde. Czy tutaj da sie "łatwo grać"? Czy jest jednak cieżko?
Ja nie grałem, może kiedyś. Jakoś odpycha mnie turowa walka. Jest temat o tej grze tutaj jak co. :conorsalute:
 
@vitas @Michael Angelo i jeszcze przepraszam, kogo nie oznaczyłem. Zadawałem to pytanie już kilka razy, ale dopiero dorwę Clair Obscuir. I powtórzre pytanie. Czy dla leszcze da się w tą gierkę grać? Soul like, żadne są nie dla mnie. W większość gierek gram na poziome najłatwiejszym, żeby se fabułe ciągnać, bo na trudniejszym w każdej gierce dostaję w pizde. Czy tutaj da sie "łatwo grać"? Czy jest jednak cieżko?
Graj nie pierdol, tylko wybierz easy :gabi_much_love: W którymś z patchy weszła możliwość powtórzenia walki odrazu po jej zakończeniu (ponoć bo ja ogrywałem na premierę).
 
@vitas @Michael Angelo i jeszcze przepraszam, kogo nie oznaczyłem. Zadawałem to pytanie już kilka razy, ale dopiero dorwę Clair Obscuir. I powtórzre pytanie. Czy dla leszcze da się w tą gierkę grać? Soul like, żadne są nie dla mnie. W większość gierek gram na poziome najłatwiejszym, żeby se fabułe ciągnać, bo na trudniejszym w każdej gierce dostaję w pizde. Czy tutaj da sie "łatwo grać"? Czy jest jednak cieżko?
Myślę, że na easy spokojnie dasz radę. Na pewno jest to gra, którą warto skończyć nawet jeżeli okaże się, że to nie Twoje klimaty.
 
I tak znajdą się frajerzy co to kupią.

Jego gabaryt już mówi, że to niewygodne gówno, nie jest tyle wart. Dobrze to ująłeś jako przereklamowane zabawki. Ogólnie bawią mnie sprzęty od steam bo ceny mają co najmniej z pizdy. Kilkuletni steam deck czy teraz ten nowy kwadracik za 6 koła.
To trochę bardziej skomplikowana sprawa. Tutaj masz inną skalę produkcji i inny model biznesowy. Kiedyś chyba przy ps3 Sony sprzedawało konsole po kosztach. To samo z ps5 na początku. Poprostu odbijają sobie an grach i akcesoriach, abonamencie. Producenci steam machine dla steama to co innego - oni wynajmują by dla nich produkowali a tamci nie zarabiają z samych konsol dlatego pewnie drożej wychodzi produkcja. Do tego większa produkcji czyli części w hurtowej cenie i mamy pewnie ps6 i nowego xboxa taniej niż steam deck ale z obciętą mocą względem projektów poczatkowych (zeszli z 32 gb ram na 24 gb ram). Ogólnie na ten moment największym gównem jest nie hardware a gówno developerzy. Kiedyś byli zobowiązani do wyciśniecia wszystkiego z konsol i było to widać (crysis) a teraz lecą na łatwizne i mają w dupie optymalizacje. Jedynie japońce coś tam grają np. nowy resident. UE5 też nie pomagał. Pomimo popularności to ma gównianą optymalizację a wygląda tak o.
 
To trochę bardziej skomplikowana sprawa. Tutaj masz inną skalę produkcji i inny model biznesowy. Kiedyś chyba przy ps3 Sony sprzedawało konsole po kosztach. To samo z ps5 na początku. Poprostu odbijają sobie an grach i akcesoriach, abonamencie. Producenci steam machine dla steama to co innego - oni wynajmują by dla nich produkowali a tamci nie zarabiają z samych konsol dlatego pewnie drożej wychodzi produkcja. Do tego większa produkcji czyli części w hurtowej cenie i mamy pewnie ps6 i nowego xboxa taniej niż steam deck ale z obciętą mocą względem projektów poczatkowych (zeszli z 32 gb ram na 24 gb ram). Ogólnie na ten moment największym gównem jest nie hardware a gówno developerzy. Kiedyś byli zobowiązani do wyciśniecia wszystkiego z konsol i było to widać (crysis) a teraz lecą na łatwizne i mają w dupie optymalizacje. Jedynie japońce coś tam grają np. nowy resident. UE5 też nie pomagał. Pomimo popularności to ma gównianą optymalizację a wygląda tak o.
Przecież ps5 na początku było nie do kupienia. No chyba, że od Januszu za 2x ceny. A Steam machine jest dużo słabszy od obecnych konsol ale za dużo droższy. Era crisic które nadal wygląda zajebiscie to było coś. Teraz każda gra wygląda prawie tak samo. stare powiedzenie się kłania, czyli kiedyś to było. :beczka:
 
Przecież ps5 na początku było nie do kupienia. No chyba, że od Januszu za 2x ceny. A Steam machine jest dużo słabszy od obecnych konsol ale za dużo droższy. Era crisic które nadal wygląda zajebiscie to było coś. Teraz każda gra wygląda prawie tak samo. stare powiedzenie się kłania, czyli kiedyś to było. :beczka:
Źle wyliczyli. Dużo komponentów podrożało, było albo wydasz w zawyżonej cenie albo w ogóle i za 2 lata a wtedy to już byłby okaz muzealny. Crysis to było coś pięknego. Oprócz grafiki to była też fizyka. A teraz 21 wiek i ściąć drzew nie możesz wjeżdżając ciężarówka. Niewiem ogólnie aktualnie sporo gier teraz jest albo na abonamenty i sezonpassy call od daty albo gówno optymalizacja i nie wypiek.
 
Źle wyliczyli. Dużo komponentów podrożało, było albo wydasz w zawyżonej cenie albo w ogóle i za 2 lata a wtedy to już byłby okaz muzealny. Crysis to było coś pięknego. Oprócz grafiki to była też fizyka. A teraz 21 wiek i ściąć drzew nie możesz wjeżdżając ciężarówka. Niewiem ogólnie aktualnie sporo gier teraz jest albo na abonamenty i sezonpassy call od daty albo gówno optymalizacja i nie wypiek.
Pamiętam jak za małolata ogrywałem równolegle Call of Duty Modern Warfare 4 i Crysisa właśnie. CoD to lepszy shooter i wytyczył standard w branży dla gier wojennych, ale przy Crysisie technologicznie wypadał jak dobra epoka wstecz. Żadnego modelu zniszczeń, nawet w finałowej misji nie dało się koła we wrogim pojeździe przestrzelić, a w Crysisie można było odstrzelić palmę albo pogrzebać wroga pod budynkiem - niestety Crytek miał jakieś takie głupie szczęście, że tworzył bardziej dema technologiczne niż gry. Później to samo zrobili z Ryse Son of Rome, które technologicznie zrywało kapcie, ale pod kątem gameplayu po dwóch misjach widziało się wszystko.
 
Źle wyliczyli. Dużo komponentów podrożało, było albo wydasz w zawyżonej cenie albo w ogóle i za 2 lata a wtedy to już byłby okaz muzealny. Crysis to było coś pięknego. Oprócz grafiki to była też fizyka. A teraz 21 wiek i ściąć drzew nie możesz wjeżdżając ciężarówka. Niewiem ogólnie aktualnie sporo gier teraz jest albo na abonamenty i sezonpassy call od daty albo gówno optymalizacja i nie wypiek.
Batman Arkham knight z 2015 miało lepszą fizykę zniszczeń niż współczesne gry. Mnie jeszcze rozwala taka pierdółka jak odbicie w lustrze. 2026 i nadal olewają. Np. Resident evil requiem. Teraz wychodzi wolverine i w tej produkcji kostium będzie się sam naprawiał. A co do tych abonamentów i innych to nigdy nie miałem i mieć nie będę. Jebać.
 
Pamiętam jak za małolata ogrywałem równolegle Call of Duty Modern Warfare 4 i Crysisa właśnie. CoD to lepszy shooter i wytyczył standard w branży dla gier wojennych, ale przy Crysisie technologicznie wypadał jak dobra epoka wstecz. Żadnego modelu zniszczeń, nawet w finałowej misji nie dało się koła we wrogim pojeździe przestrzelić, a w Crysisie można było odstrzelić palmę albo pogrzebać wroga pod budynkiem - niestety Crytek miał jakieś takie głupie szczęście, że tworzył bardziej dema technologiczne niż gry. Później to samo zrobili z Ryse Son of Rome, które technologicznie zrywało kapcie, ale pod kątem gameplayu po dwóch misjach widziało się wszystko.
Pamiętam jak demo cod 4 ogrywałem chyba z 20 razy to samo z pierwszym assassin Creed. Te gry były przełomowe w swoim gatunku. Aż mnie zdziwiło jak po świetnym pierwszym assasinie dotarli do shadows... Co śmieszne to Crysis 2 i 3 już był naprawdę mega grywalny pod względem optymalizCji. Szkoda że ten silnik nie jest aż tak popularny. Do dziś pamiętam jeszcze gameplay killzone i chęć tego ogrania. Nawet dziś po ilu ? 10 + latach ta gra jest śliczna. Szkoda, że gorillagamez teraz wydaje tylko horizony. Coś na górze się zjebalo jak i wszędzie na świecie.
Batman Arkham knight z 2015 miało lepszą fizykę zniszczeń niż współczesne gry. Mnie jeszcze rozwala taka pierdółka jak odbicie w lustrze. 2026 i nadal olewają. Np. Resident evil requiem. Teraz wychodzi wolverine i w tej produkcji kostium będzie się sam naprawiał. A co do tych abonamentów i innych to nigdy nie miałem i mieć nie będę. Jebać.
Batman też świetny. Niby głupoty a jednak dodają głębi + w Residence można by zrobić fajne jump Scary z lustrem. Niestety ale ludzie mają klapki na oczach. Osobiście też staram się nie kupować abo, ale aktualnie jest to prawie niemożliwe. Dążymy naprawdę by nic nie mieć i być szczęśliwym. Dlatego liczę że jednak ludzie odwrócą się od Sony które przestrzelili z decyzją. Niestety ludzie to ludzie i jak kiedyś niby na steam była grupa nie kupię call od duty to 70% miało zakupiona grę po premierze. Tyle warte są słowa ludzi
 
Back
Top